La Isla Bonita

Witajcie kochani moi czytelnicy i blogerzy, wróciłam. Zrelaksowana, z nowymi siłami do blogowania i pierzastego prostowania rzeczywistości. Miał być post powakacyjny i będzie. Ale nie dziś, ponieważ ta wrześniowa rzeczywistość podlewana szarugami iście jesiennymi skrzeczeć  znów zaczyna. Nie, żebym się tego skrzeczenia nie spodziewała, ale zawsze warto było pomarzyć.

la-isla-Bonita1

Zaczęła się szkoła, nowa lepsza szkoła z nową, lepszą podstawą programową, nowymi lepszymi lekturami i nowymi lepszymi wartościami wpajanymi uczniom. Zaczęły się nowe obrady sejmowe z nowymi… a nie, to co tam się dzieje, to nic nowego.. Poza tym organizacje feministyczne nadal zbierają podpisy pod projektem ustawy „Ratujmy Kobiety”, a Rzecznik Praw Dziecka wysunął propozycję ubezwłasnowolniania kobiet, które piją alkohol w ciąży…. No i Internet ponoć ma być cenzurowany. O czym by tu napisać, dopóki  Leniwe pióro nie podpadnie odpowiednim organom i nie zostanie pozbawione dostępu do papieru? Tematów do wyboru, do koloru. A jednak – Prezes Wszystkich Prezesów wyforsował się na pierwsze miejsce w moim rankingu spraw do opisania koniecznych.

Prezes Wszystkich Prezesów powiedział bowiem na ostatniej miesięcznicy:  Jeśli w pewnych sprawach pozostaniemy w Europie sami, to pozostaniemy! I będziemy tą wyspą wolności i tolerancji. Tego wszystkiego, co tak silnie było obecne w naszej historii. Powtarzam – zwycięstwo jest blisko, tylko musimy dalej cierpliwie, z pełną determinacją iść do przodu.”

Taaak.. Polska jako samotna wyspa mająca z jednej strony Niemcy a z drugiej Rosję – kuszące. Wyspa szczęśliwości, la isla bonita po prostu. Obawiam się, że wyspą wolności nie pozostałaby długo. I owszem tego wszystkiego, co tak silnie było obecne w naszej historii też może nie zabraknąć. Co my tam mamy… Aha – 123 lata zaborów, 5 lat okupacji niemieckiej, 44 lata okupacji rosyjskiej…

Wiecie co, śledzę poczynania PiS od samego początku z narastającym niepokojem. I nie wiem, czy dopadła mnie mania teorii spiskowych, czy mamy szaleńców u steru. Bo do czego to wszystko dąży? Płyniemy w stronę wodospadu, a kapitan Ahab wyznacza kurs.

Rysuje mi się od dłuższego już czasu, i coraz wyraźniejszych konturów nabierać zaczyna wizja Polexitu.

No pasaran!

Uchodźcy. To karta przetargowa PiS w kolejnych wyborach. Im więcej postraszą, tym chętniej ludzie zagłosują na partię, która na pewno nie wpuści do Polski tych strasznych ludzi.

Stąd też, moim zdaniem odgórne przyzwolenie na coraz bezczelniejsze zachowania członków organizacji nacjonalistycznych. Ba, nawet udział tych organizacji  w oficjalnych uroczystościach państwowych, jak chociażby rocznica wybuchu powstania warszawskiego, co już samo w sobie stanowi kuriozum. Hasełka „Polska dla Polaków” to przecież nie wszystko. To organizacje typu ONR nakręcają spiralę paranoidalnego wręcz strachu przed muzułmanami, którzy przecież stoją u bram Wielkiej Polski z maczetami w dłoniach i (pardon) rozpiętymi rozporkami. Bo każdy uchodźca to muzułmanin, a każdy muzułmanin to terrorysta, morderca i gwałciciel. Wspaniałą robotę wykonują dla rządzących  organizacje nacjonalistyczne, zatem karać ich nie wolno, tylko wręcz po główkach głaskać.

Już teraz PiS popierane jest przez rzesze ludzi ogłupionych bełkotem lejącym się z TV narodowej. Trwa polityka mająca pokazać nam, że Unia jest ZUEM.

Unio! No pasaran!

Money makes the world go around…

Najpierw kary. Kary, kary, kary.

O jejku, jaka ta Unia zła, my tniemy sobie drzewa w NASZEJ Puszczy Białowieskiej i wolno nam, bo to NASZA POLSKA puszcza, a Unii nic do tego. Nieważne, że rzekomo zaatakowane kornikiem drzewa wywożone są z puszczy i sprzedawane, że tak się plastycznie wypowiem – na pniu. Nic to, że Puszcza Białowieska to jedyny w Polsce obiekt przyrodniczy wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Tniemy, rżniemy, wycinamy. Po co? Dla pieniędzy rzecz jasna. Pan Szyszko jest przecież ministrem środowiska, a nie ministrem OCHRONY środowiska. Zatem wszystko w porządku. Unia protestuje, grozi nałożeniem kar, a Polska jej na to „pomidor” i co nam Unio zrobisz? Ano podobno coś może. „Ponieważ polskie władze naruszyły tymczasowe postanowienie o zakazie wycinki w Puszczy Białowieskiej” (…) „Komisja Europejska wystąpiła o nałożenie na Polskę kar okresowych.” KLIK

Jeśli nam te kary nałożą, to kto moi drodzy zapłaci? Pan Szyszko? A może rząd? Nieee, my zapłacimy, my zwykli Polacy, i ci którzy na oczy harvestera nie widzieli i ci, którzy bronili tej puszczy niejako własnym ciałem i ci, którzy podpisywali petycję, by zaprzestano wycinki, oraz ci, którzy nic nie robili i było im całkowicie obojętne co kto wycina. Ale nie, nie – nie będzie przecież winny tym karom polski rząd, tylko Unia Europejska, że takie straszne kary na nas zrzuca. W każdym razie tego dowiemy się z narodowej telewizji.

Komisja Europejska przeszła też do drugiego etapu procedury wobec Polski w sprawie ustawy o ustroju sądów powszechnych. Warszawa ma miesiąc na zastosowanie się do przesłanych zaleceń. Jeżeli nie podejmie odpowiednich działań, Komisja może skierować sprawę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. KLIK

I taka wisienka na polskim torcie. Grożą nam olbrzymie kary za niestosowanie się do decyzji o relokacji uchodźców. Jeśli Polska, Czechy i Węgry nie zaczną wdrażać w życie decyzji o relokacji, Komisja Europejska rozważy skierowanie sprawy do Trybunału Sprawiedliwości. A co na to polski rząd? Ano pani Kempa rzeczniczka rządu wypowiedziała się w sposób nastepujący: „Tutaj pokazuje się bardzo szeroki front walki z Polską i ten jasny i wyraźny trend będzie wyraźny w każdej dziedzinie, w której Polska będzie mieć odmienne zdanie.” W każdej dziedzinie. Aha.

I zastanawiam się, czy to Polska ma odmienne zdanie w każdej dziedzinie, czy nasz rząd. A w ogóle to jasnowidzący z nich po prostu. Z góry to założyli, czy jak?

No to teraz nagroda. A raczej pomachanie nagrodą przed nosem Polaka, dla podrażnienia wrażliwego na swoją krzywdę polskiego nosa.

 Reparacje wojenne. No tak, 72 lata po wojnie domagamy się reparacji wojennych od Niemców, potomków żołnierzy III Rzeszy, którzy okupowali nasz kraj przez 5 lat, mordując, grabiąc, niszcząc. Bo przecież nie od samej kanclerz Niemiec Angeli Merkel, która urodziła się w 1954 roku? No dobrze, ale czemu nie domagamy się nawet nie od potomków, co od obecnie przecież żyjących obywateli ZSRR, które to ZSRR okupowało nas przez lat 44? Nawet od samego przywódcy narodu radz.. rosyjskiego możemy się domagać, bo przecież był funkcjonariuszem KGB. Niee? Oj, szkoda. Moglibyśmy zażądać również ziem, które należały przed II wojną światową do Polski. Oj, ale to od Ukrainy i Białorusi. Może zatem mała wojenka ze wschodnimi sąsiadami? Tylko co, jeśli Niemcy mający płacić nam reparacje zaczną domagać się zwrotu ziem podobno odzyskanych? Przecież też mogą, każdy może. Jeśli my gwiazdki z nieba, to oni czegoś bardziej realnego. Bo chyba nikt, nawet sam prezes nie wierzy, że reparacje te otrzymamy. A może jednak?

La isla bonita

Do czego to ma zaprowadzić pytam? Ano do tego, odpowiadam sama sobie, co jest hmmm niepokojące, bo rozmawianie z samą sobą zawsze jest podejrzane… yyy zatem wracając do meritum – ano do tego zmierzamy, żeby Polaków z Niemcami jeszcze bardziej skłócić. Od dawna prowadzona jest w państwie PiS polityka antyniemiecka, antyfrancuska, antyunijna. Tracimy błyskawicznie w oczach krajów unijnych, stając się kraikiem spychanym do coraz dalszych kręgów państw gorszego sortu. Jeszcze trochę takiej robótki i w końcu albo nas wyrzucą, albo sami radośnie wyjdziemy, bo wystarczająca część Polaków oszołomionych propagandowym bełkotem lejącym się z TVP narodowej zagłosuje w referendum za Polexitem. A wtedy już pan Prezes Wszystkich Prezesów będzie mógł robić co chce bez krzywych min zachodnich reakcyjnych wrogów. Ale chyba niezbyt długo. Bo samotna wyspa zbyt smakowity stanowi kąsek dla Wielkiego Brata ze wschodu.

Czy o to tu chodzi?

Panie prezesie – chce pan być taką samotną wyspą? Ja tam nie mam nic przeciwko temu, skoro pan tak chce. Będzie to wyspa Wolności i Tolerancji. I Tradycji polsko-polskiej. Z panem prezesem jako jej przywódcą – na czele. Proponuję znaleźć jakiś odpowiednik Elby, ale bliżej, na naszą polską ubogą, bo bez reparacyjnych kokosów kieszeń. I zaprosić tam pana prezesa wraz z jego zwolennikami. Oczywiście dobrowolnie.

Czy ogarnia mnie mania teorii spiskowych, czy to jednak przerażająca prawda?

Wolałabym mimo wszystko to pierwsze. Bo można to leczyć.

 – – – – – – – – – – – – – – –

P.S.1 Nie wypowiedziałam się w kwestii uchodźczej w naszym kraju, bo sama mam mieszane uczucia. I nie mogę, nie potrafię wypowiedzieć się jednoznacznie. Choć chochlik szepcze mi wprost do ucha, że granice mamy otwarte i w każdej chwili przyjechać tu może jakiś (odpukujemy) terrorysta. A także i to, że nie każdy terrorysta to muzułmanin. ETA, IRA, OAS…

Wiem jedno – nie zgadzam się z retoryką, że uchodźca, muzułmanin to „ciapaty”, a nie człowiek. Nie zgadzam się z retoryką, że uchodźca to bydło, które trzeba wymordować. Nie ma dla mnie przyzwolenia na słowa nienawistne, rasistowskie, podłe. I pamiętajmy, że za słowami idą czyny, wzrasta w naszym kraju rasistowska, nacjonalistyczna postawa, rośnie tez liczba napadów na obcokrajowców, muzułmanów,  ale także i ludzi o po prostu ciemniejszej karnacji. Wielu z nich żyje w naszym kraju od lat. Do czego to doprowadzi?

Czy chcemy Nocy Kryształowej?

P.S.2 Kochani bardzo dziękuję za Wasze wpisy pod ostatnim moim postem i za życzenia udanego urlopu. Czytałam, ale nie miałam czasu odpowiedzieć, bo pakowałam się wręcz na ostatnią chwilę. Taki wyjazd last minute, choć nie do ciepłych krajów 😉

Bardzo Wam też dziękuję za to, że jesteście, że cierpliwie czekacie na moje kolejne posty, bo pióro me leniwe, czasem ziewnie, przeciągnie się i napisze, a czasem drzemie w kałamarzu.

Pozdrawiam 🙂


27 comments on “La Isla Bonita

  1. Kochana, byłaś na wakacjach, miałaś odpoczywać, wyłączyć się, a tu proszę – jesteś na bieżąco jakbyś nic innego nie robiła tylko śledziła co tu w naszym kochanym grajdole się dzieje. Musze przyznać, że ja w czasie urlopu pogłębiłam swoją “emigrację wewnętrzną” i odłączyłam się od bieżączki. I dobrze mi z tym było. Pozdrawiam i czekam na post powakacyjny. Tak dla odmiany i poprawy jesiennego samopoczucia.

    1. Ależ wyłączyłam się, na części wakacji nawet całkowicie, bo na szczęście nie ma tam prawie zasięgu, a telewizor zawsze uroczyście odłączamy Ale nadrobiłam w tempie błyskawicznym. Niestety cały czas rzeczywistość dostarcza mi materiału. Mój blog w zamiarze wcale nie miał być stricte polityczny. Ot, nie wychodzi 😉

  2. Najważniejsze że wróciłaś cała, zdrowa, zadowolona i z nowymi siłami do …. walki z beznadziejną rzeczywistością.
    Bo jest tak fajnie, że fajniej nie może już być.
    Ale z pewnością … będzie.
    Serdeczności.
    🙂

  3. Pióro może i leniwe, ale jakże uważne! Świetne podsumowanie bieżących wydarzeń i mam wrażenie, że Twoje pióro na żadnych wakacjach nie było, a drzemka w kałamarzu to też tylko kamuflaż:)
    Może to Twoje, niezwykłe, pióro wyjaśni mi, przy okazji, wciąż rosnące słupki sondażowe dla Prezesowej partii? Przyznaję, że już zaczynam wątpić czy to z nami jest coś nie tak czy te słupki kłamią? A może jednak prawdą jest, że pozostajemy w głębokiej mniejszości? My, którzy nie chcemy być wyspiarzami?

    1. Nad słupkami sondażowymi łamię sobie głowę od dawna. Na pewno propagandowe tvPiS robi swoje, bo w zakłamywaniu rzeczywistości zaczęli już chyba dorównywać Dziennikowi tv z czasów słusznie minionych. Nasłucha się taki człowiek w Wiadomościach odpowiednich prawd i zdanie sobie wyrabia. Ostatnio ktoś, nie wiem, czy nie pan Biedroń, ale pewna nie jestem, powiedział trafnie, że popularność PiS i Jarosława Kaczyńskiego polega w dużej mierze na tym, że poprzedni politycy mówili, obiecywali, a niczego nie dotrzymywali. A oni dotrzymują. Obiecali 500 plus – jest, obiecali defor.. to znaczy reformę edukacji – robią. Obiecali reformę sądów i też robią. I taki przeciętny człowiek nie chce się nawet zastanawiać, że 500 plus rujnuje budżet. Że reforma edukacji wprowadza tylko chaos i nowe, ponoć przecież lepsze wartości do młodych głów. W Wiadomościach mówią, że nauczycieli wcale się nie zwalnia – i wierzą. Mówią, że te wszystkie sądy to “czerwona pajęczyna” i też wierzą. I w to, że to nie ludzie sami na spacery ze świeczkami wychodzili tylko zagranica zgniło-zachodnia za to płaciła. Bo przecież wszystko jest w porządku, a różne tam inne media to kłamią, bo niemieckie, Merkel je opłaca.
      Wynika z tego, że część ludzi nie chce nawet samodzielnie myśleć, wolą, jak im wszystko pięknie zapakowane i przewiązane wstążeczką podadzą wprost do rąk. Osobiście znam osobę wykształconą, wydawałoby się inteligentną, która święcie wierzy w Jarosława, który od Piasta chyba w prostej linii pochodzi. Ogląda tylko TVP, bo tam prawdę mówią, a inne media łżą opłacone przez Niemców. I niczego nie widzi i widzieć po prostu nie chce. Ręce opadają. A wystarczyłoby trochę szerzej i bardziej perspektywicznie popatrzeć. W sumie, to historia zna przecież całe narody owładniete ideologią :/ Oj, nie zabrzmiało to optymistycznie. Ale jednego jestem pewna, że z nami jest wszystko najzupełniej w porządku. 🙂
      Najgorsze jest to, że Polska strasznie nam się podzieliła. Polak na Polaka wilkiem patrzy, hejt leje się z klawiszy. Smutne i przerażające.

      1. Smutny i przerażający wyłania się nam obraz społeczeństwa, które tak tanio /500 dla niektórych dzieci, darmowe niektóre leki, 500 dla niektórych emerytów i zapewne mieszkanie dla niektórych potrzebujących ludzi / dało się przekupić i otumanić prymitywną propagandą.
        Z sondaży wynika, że taka jest większość społeczeństwa! To dramat narodowy!

        1. Ja jeszcze taki cytat wrzucę… może on coś rozjaśni:
          “Unikalny charakter CBOS został uznany przez Sejm RP, który ustawą z 20 lutego 1997 roku nadał mu status niezależnej fundacji i powierzył zadanie prowadzenia badań społecznych na użytek publiczny. Od tej pory nad planami i jakością prac badawczych czuwa Rada CBOS, w skład której wchodzą specjaliści z siedmiu instytucji akademickich oraz PRZEDSTAWICIELE SEJMU, SENATU, PREZYDENTA RP i PREMIERA.”
          Cytat pochodzi ze strony http://www.cbos.pl/PL/o_firmie/o_firmie.php .
          Dziś widziałem jakieś badania przeprowadzone przez bodajrze radio ZET w którym to PiS był na 2 miejscu tuż za PO ale też i badanie mogło być przeprowadzone wśród słuchaczy, a to jednak media niezależne i raczej więcej tam przeciwników niż zwolenników. Jednym słowem trzeba być dobrej myśli i iść jak zawsze na wybory. 🙂

          1. To by wiele wyjaśniało. Moja pinia moja o ludziach PiS nadal popierających pozostaje niezmienna, ale to co napisałeś wiele by wyjaśniało i jednak trochę lżej na duszy

  4. Zaraz widać, że wypoczywałaś, bo pióro wcale nie leniwe i dobrze!
    O edukacji nic nie powiem, bo już nie mam siły… wyspa pełna tolerancji to nie byliśmy nigdy, to mit i pobożne życzenia…
    Dziś słyszałam wypowiedź Waszczykowskiego, że trzeba ciąć puszczę, bo kornik zagraża bezpieczeństwu turystów. Byłam w lesie dopiero co i nie wiedziałam, że kornika mam się bać…

    1. Kornik to zwierz bardzo groźny.
      Też byłam w lasach i mało brakło, a bym żywa nie wróciła 😉 Pan Waszczykowski, nazywany przez moich ulubionych prowadzących Szkło kontaktowe najbardziej zagubionym ministrem, powinien na San Escobar wyjechać i najlepiej zabrać ze sobą wszystkie te korniki. Pan Szyszko pięknie mu je zapakuje do słoika 😉

  5. Nie jest to racjonalne, ale już powoli się wyłączyłam z rozumienia czegokolwiek.Te decyzje rujnują system gospodarczy. W pierwszej kolejności będą zagrożone pensje nauczycieli, co sugerują gminy, a w tych molochach – szkołach sprawa wychowania polegnie całkowicie.
    Serdecznie pozdrawiam

  6. Fajnie, że już jesteś z powrotem, bo miło przebywać na Twoim blogu.
    Prezes Wszystkich Prezesów już raz się spóźnił na rewolucję, bo 13 grudnia spał do południa, i teraz to odrabia.
    Być może Cię to zdziwi, ale ja popieram ideologię Prezesa, chociaż totalnie jestem przeciwny sposobowi w jaki jest ona realizowana. W tej chwili rozgrywa się bój nie o Polskę, nie o UE, i nawet nie o USA, ale o kształt Świata.
    Jeżeli w ciągu kilku lat za polskim “500+” pójdą uprzywilejowane kredyty dla suwerena i obywateli I-go sortu, to już “będziemy w domu”, czyli w USA ubiegłego wieku. Bo wiadomo co będzie dalej … Kredyty to dobra luksusowe (gł. nieruchomości), wystarczy więc rozdać kredyty, a potem pozbawić kredytobiorców pracy i przejąć to co przyszli bezrobotni będą musieli oddać bankom prawie za darmo i łącznie ze swoimi oszczędnościami, potem mogą sobie w łeb strzelić. To nie jest pomysł Prezesa tylko niezwykle marna kopia tego co się dzieje na świecie.
    Wystarczy spojrzeć na Dubai, a także na inne sztuczne (bo bez dzieci i starców) metropolie w Brazylii, Rosji, Indiach i Chinach (BRIC!).

    1. Miło mi, dziękuję za ciepłe powitanie 🙂
      Co do rewolucji i zmian… Kształt świata odpowiada mi taki, jaki jest, kulisty. Nie płaski wsparty na czterech słoniach, lub na innym archaizmie, że tak się metaforycznie wypowiem 😉

  7. Patrz niby człowiek zaszył się w głuszy, przemierzając dzikie knieje tylko z niedźwiedziami, a polityka i tak go dorwała. Czy jak w kawale tylko Bieszczady pozostały nieskalane myślą polityczną? 😉 dobrze, że urlop udany. Poprosimy jakieś zdjęcia sasquatcha!

    1. Linko, nie spotkałam ani Wielkiej Stopy, ani nawet kornika, choć ślady po korniku owszem. Widać bytował, ale ukrył się w lesie głębokim w obawie przed jakąś szyszką.
      Polityka niestety dopada wszędzie. Człowiek się w lasach skryje, a wiadoma drabinka za nim klekocząc szczebelkiem 😉

  8. Twoje pióro jest w dobrej ręce, czyta się po prostu świetnie! Gdyby tak jeszcze bohaterowie tematu byli bardziej pozytywni – to takie pobożne życzenie;)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    1. Dziękuję Mario 🙂
      Zastanawiam się, czy gdyby aktorzy pierwszego planu się zmienili, dawaliby taką inspirację i tyle materiału do tekstów …Choć po namyśle stwierdzam ze smutkiem, że zawsze byłoby o czym pisać.

  9. Tekst faktycznie czyta się świetnie. Już dawno przestałam cokolwiek rozumieć z tego co w tym kraju wyprawiają. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *