Polska A, Polska B, Polska ABC i D.

6254864-absurdy-prl-u-643-316

Na początek życzenia. Ponieważ dziś Światowy Dzień Blogera – z tej okazji uroczystej życzę wszystkim moim znajomym blogerom i blogerkom – samych wspaniałych blogowych chwil, wielu sympatycznych komentarzy i niech blogerska wena zawsze Wam sprzyja.

Dzień dzisiejszy to jednak nie tylko święto blogerów. To przedewszystkim rocznica Porozumień Sierpniowych. Rocznica skłaniająca do zadumy i gorzkiej niestety refleksji. Może to patetycznie zabrzmi, ale patrzę na tę Polskę podzieloną, gdzie Polak Polakowi wilkiem się stał i zadaję sobie pytanie: Gdzie się podział ten wspólny zryw, co się znami stało? Pogrzeb “Inki” i “Zagończyka” powinien odbywać się godnie. Bez niestosownych i nieprzemyślanych (?) uwag prezydenta, bez złośliwości, przepychanek, wulgaryzmów. Nie powinno być na nim bojówek ONR i pewnie też nie powinno być KODu. Ale jeśli już są jedni to prawa do przebywania drugich nie można nazywać celową prowokacją. Źle się stało, że w ogóle doszło do takich incydentów. Ale jeszcze gorzej, że osoba piastująca poważną rządową funkcję, na forum publicznym stwierdziła autorytatywnie – winien jest KOD. Winien jest, ponieważ ośmielił zjawić się na pogrzebie. Zatem sprowokował biedaczków o ogolonych główkach. Cóż robić mieli, musieli i pięści wznieść i słowom powszechnie uważanym za wulgarne pofolgować.

Czekałam na oświadczenie rządu, w głębi serca miałam nadzieję, że może jednak…. ale niestety. Jeśli winą obarcza się zaatakowanych, jeśli mówi to osoba piastująca urząd premiera.. to takie postępowanie jest uchyleniem furtki dla kolejnych incydentów. Lech Wałęsa powiedział, że grozi nam wojna domowa. I niestety tego się obawiam. Chyba, że zmądrzejemy. Cogito ergo sum – nieprawdaż?


16 comments on “Polska A, Polska B, Polska ABC i D.

  1. Mam nadzieję, że przewidywania Wałęsy nie ziszczą się, chociaż jak słuchałam kilku osób z opcji jedynie słusznie myślących , to strach sie bać….

  2. Dziękuję za życzenia i Tobie również życzę owocnego blogowania 🙂
    Szczerze mówiąc, nie oglądam tych wszystkich wystąpień i przepychanek politycznych, wolę żyć w błogiej nieświadomości, bo i tak to, że się będę denerwować i bać o naszą przyszłość nic nie wniesie i niczego nie zmieni, co się będzie miało wydarzyć, to i tak się wydarzy, a ja tego bynajmniej nie powstrzymam. Mam ważniejsze problemy i trudne życiowe decyzje na głowie, więc z całym szacunkiem, ale na tym poprzestanę.

    Pozdrawiam Cię parrafrazo serdecznie 🙂

    1. A wiesz, że ja powoli też zaczynam mieć dość. Tylko niepotrzebnie się człowiek miota. Choć pewnie znów coś przexzytam i nie wytrzymam, by się nie podzielić 😉 Pozdrawiam miło Gabuniu 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *