<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>zamach &#8211; Leniwym piórem</title>
	<atom:link href="https://leniwym-piorem.kao.pl/tag/zamach/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://leniwym-piorem.kao.pl</link>
	<description>blog parrafrazy</description>
	<lastBuildDate>Mon, 13 Feb 2017 21:30:34 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.7</generator>
	<item>
		<title>Lipa, czy brzoza.. Drzewa bywają uparte.</title>
		<link>https://leniwym-piorem.kao.pl/2017/02/13/lipa-czy-brzoza-drzewa-bywaja-uparte/</link>
					<comments>https://leniwym-piorem.kao.pl/2017/02/13/lipa-czy-brzoza-drzewa-bywaja-uparte/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[parrafraza]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 13 Feb 2017 21:30:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[opowieści]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[brzoza]]></category>
		<category><![CDATA[humor]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[wypadek]]></category>
		<category><![CDATA[zamach]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://leniwym-piorem.blog.pl/?p=274</guid>

					<description><![CDATA[Od momentu zderzenia samochodu rządowego premier Beaty Szydło z drzewem, powstało już wiele teorii na temat przebiegu całego wypadku. Zamach to (jeszcze?) nie jest, pancerna brzoz… wróć, tym razem lipa – nie wyskoczyła pod koła audi. Stała murem, broniąc chodnika i ewentualnych pieszych. Drzewa bywają uparte. Ale&#8230; Kierowca Seicento jest winien – stwierdza rząd. Nie [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Od momentu zderzenia samochodu rządowego premier Beaty Szydło z drzewem, powstało już wiele teorii na temat przebiegu całego wypadku. Zamach to (jeszcze?) nie jest, pancerna brzoz… wróć, tym razem lipa – nie wyskoczyła pod koła audi. Stała murem, broniąc chodnika i ewentualnych pieszych. Drzewa bywają uparte.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Ale&#8230;</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium;color: #0000ff">Kierowca Seicento jest winien – stwierdza rząd.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium;color: #008000">Nie jest winien – ripostuje opozycja. </span></p>
<p><a href="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2017/02/szydlobus1.jpg"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="size-medium wp-image-275 aligncenter" alt="szydlobus1" src="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2017/02/szydlobus1-300x211.jpg" width="300" height="211" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Cały przebieg zdarzenia możemy interpretować dowolnie, wystarczy zmienić kanał na taki, który emituje prawdę odpowiadającą naszym oczekiwaniom.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Zatem:</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"><span style="color: #0000ff">Samochody rządowe sygnalizowały dźwiękiem swoje uprzywilejowanie na drodze. </span><span style="color: #339966">Albo nie.</span></span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"><span style="color: #0000ff">Za Seicento jechały inne samochody osobowe.</span> <span style="color: #339966">Albo nie jechały, ponieważ w tym temacie narodowe media milczą.</span></span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium;color: #0000ff">Kolumna aut rządowych podążała blisko siebie, bo takie są procedury. </span><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"><span style="color: #339966">Albo pierwsze z aut  oddalone było na dość długi dystans od środkowego wiozącego panią  premier.</span> W każdym razie na monitoringu umieszczonym jakieś 500 metrów od miejsca wypadku tak to wygląda.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Na koniec o zdrowiu pani premier możemy dowiedzieć się tylko, że </span><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">z dnia na dzień czuje się lepiej. I jest „coraz stabilniejsza”, jak napisał ironicznie jeden z internautów.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Rozpiętość informacji na ten temat też mamy w każdym razie sporą. Od potłuczenia, do złamania kości strzałkowej włącznie. Choć to ostatnie zdementowała dziś sama pani premier dziarsko maszerując przed kamerą w odwiedziny do rannego w wypadku oficera BOR, przebywającego w tym samym szpitalu.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Na stronie <span style="font-size: large"><em><strong><a href="http://wpolityce.pl/polityka/327435-szefowa-kprm-zapewnia-beata-szydlo-stara-sie-bardzo-szybko-dochodzic-do-zdrowia" target="_blank">wPolityce.pl</a></strong></em></span> dziennikarz nie omieszkał pójść dalej. Wybiegł myślą ku przyszłości i stwierdził, że troskliwe odwiedziny miały miejsce we WTOREK. To, że dziś jest poniedziałek nie ma chyba najmniejszego znaczenia. Media rację zawsze mieć mają.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Zakończę sprawa, która przy innych dezinformujących informacjach wydaje się być drobiazgiem. W pierwszych symulacjach wypadku &#8211; jeden kanał pokazuje na całej ulicy Powstańców linię przerywaną. Inny – podwójną ciągłą. </span><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Jak jest naprawdę? Możecie przekonać się sami, wyszukując ulicę Powstańców Śląskich i uliczkę Elizy Orzeszkowej w którą nieszczęsny Seicento chciał skręcić &#8211; na mapach google.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Cóż, swego czasu serduszko WOŚP na kurtce posła tajemniczo zniknęło, czemu zatem nie mogą linie w symulacji <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> To na pewno łatwiejsze.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">A tak w ogóle to wszystkim tym wypadkom od pękniętej opony w prezydenckim samochodzie, przez rajd szalonego Antoniego po ulicach Torunia, aż po staranowanie pancernym (?) Seicento rządowego audi winien jest, według pana Błaszczaka były szef BOR Marian Janicki. Kuriozalne w tej wypowiedzi jest  to, że opuścił on szeregi BOR-u w… 2013 roku.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Miłego oglądania. Proponuję zamknąć oczy i nacisnąć guzik kanału losowo. I niech Los wybierze. Po 10 minutach czynność powtórzyć. Zdobędziecie wypadkowe średnie…. hmmm..  w tym kontekście to źle brzmi, zatem – przypadkowe średnie wszystkich wiadomości i faktów.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"><strong style="font-size: large">Malykub </strong>&#8211; gorąco dziękuję </span><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">za zilustrowanie mojego posta <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://leniwym-piorem.kao.pl/2017/02/13/lipa-czy-brzoza-drzewa-bywaja-uparte/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>24</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Terroryzm bez granic.</title>
		<link>https://leniwym-piorem.kao.pl/2016/03/23/terroryzm-bez-granic/</link>
					<comments>https://leniwym-piorem.kao.pl/2016/03/23/terroryzm-bez-granic/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[parrafraza]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 23 Mar 2016 18:44:06 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[bomba]]></category>
		<category><![CDATA[Bruksela]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[ISIS]]></category>
		<category><![CDATA[islam]]></category>
		<category><![CDATA[Paryż]]></category>
		<category><![CDATA[śmierć]]></category>
		<category><![CDATA[Stany Zjednoczone]]></category>
		<category><![CDATA[strach]]></category>
		<category><![CDATA[terrorysta]]></category>
		<category><![CDATA[terroryzm]]></category>
		<category><![CDATA[zamach]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://leniwym-piorem.blog.pl/?p=80</guid>

					<description><![CDATA[To miał być inny post, na pewno weselszy, bo preferuję pisanie jeśli nie rzeczy wesołych, to przynajmniej zabarwionych ciętym humorem, wychodząc z założenia, że otaczająca nas rzeczywistość wystarczająco jest ponura.  Miał być, ale nie będzie. Wczoraj w godzinach porannych miał miejsce zamach terrorystyczny w Brukseli, stolicy Europy… Świat wywrócił koziołka. W pogodny wieczór 13 listopada [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">To miał być inny post, na pewno weselszy, bo preferuję pisanie jeśli nie rzeczy wesołych, to przynajmniej zabarwionych ciętym humorem, wychodząc z założenia, że otaczająca nas rzeczywistość wystarczająco jest ponura.  Miał być, ale nie będzie.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Wczoraj w godzinach porannych miał miejsce zamach terrorystyczny w Brukseli, stolicy Europy…</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Świat wywrócił koziołka.</span></p>
<p><a href="http://leniwym-piorem.blog.pl/files/2016/03/terroryzm1.jpg"><img decoding="async" class="size-medium wp-image-81 aligncenter" alt="terroryzm1" src="http://leniwym-piorem.blog.pl/files/2016/03/terroryzm1-199x300.jpg" width="199" height="300" /></a></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">W pogodny wieczór 13 listopada 2015 roku wielu Paryżan wyszło z domów, by posiedzieć w kawiarniach w gronie znajomych, inni pospieszyli na koncert rockowy. Żadne z nich nie wiedziało, że robi to po raz ostatni.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Rankiem 22 marca 2016 roku wielu Belgów spieszyło metrem do pracy, wielu planowało lot, być może już w ramach przerwy świątecznej, może w interesach…</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Dla mnie świat zmienił się dużo wcześniej. 11 września 2001 roku zaatakowano Amerykę. To był szok, tego nie spodziewał się nikt. Pamiętam, że oglądaliśmy sceny w których samoloty uderzają w Dwie Wieże, ludzie skaczą z okien, budynki osuwają się… mieliśmy chyba wtedy wszyscy wrażenie nierealności tych scen, tak jakby to nie działo się naprawdę, jak gdybyśmy oglądali film katastroficzny.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Córka mojej kuzynki była w Stanach jeszcze tydzień wcześniej. Innym samolotem, w innym dniu -wróciła do Polski. Pamiętam tę ulgę, bo mogłaby przecież być w tamtym samolocie i pamiętam strach – co teraz będzie. Spodziewaliśmy się wojny, jakiegoś kataklizmu totalnego. Nie nastąpił.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Ale przyszły kolejne ataki terrorystyczne. W Wielkiej Brytanii, w Hiszpanii.. I awaria prądu w największych miastach Stanów Zjednoczonych i części Kanady. I znów pojawił się strach. Obrazy w TV pokazywały tłumy piechotą opuszczające Manhattan, dymiącą elektrownię atomową. Wojna? Zamach?  Na szczęście okazało się, że to tylko gigantyczna awaria sieci i jakiś nic strasznego nie niosący pożar w elektrowni. Ale już się baliśmy. Baliśmy się tego co może nastąpić. Potem przycichło, choć gdzieś w tyle głowy błyskało czerwone światełko.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Osiem lat temu pojechaliśmy do znajomych mieszkających na stałe w Anglii. Jechaliśmy pociągami. Z Polski do Berlina, z Berlina do Brukseli, z Brukseli  Eurotunelem do Londynu. Zwiedzaliśmy po drodze stolicę Niemiec, stolicę Belgii. Jechaliśmy brukselskim metrem, siedzieliśmy pod budynkami Unii Europejskiej…  Chcieliśmy „dotknąć Europy”. To była piękna choć męcząca podróż.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Dobrze, że pojechaliśmy, zwiedziliśmy, zobaczyliśmy. Nikt nie czuł wtedy jeszcze zagrożenia. Podziwialiśmy międzynarodowe, egzotyczne, kolorowe tłumy w Brukseli, w Londynie. Człowiek w turbanie pełniący straż przy bramkach na peron Eurostaru  zobaczył słowniczek polsko-angielski w mojej ręce. -Polish? I like Polish – uśmiechnął się i zagadał do nas łamaną polszczyzną, o tym że studiował w Polsce i że tam mili ludzie mieszkają…  To był zwykły, sympatyczny człowiek. Teraz już nic nie będzie takie samo.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Nie czuję się bezpieczna w Europie, w Polsce. Nieprawda, że wojna, terroryzm nas nie dotyczą &#8211; tylko dlatego, że mieszkamy w małym, nic nie znaczącym kraiku na skraju Europy. Nie mamy żadnego wpływu na decyzje zapadające za naszymi plecami, ba, one pozornie nie mają z nami nic wspólnego. Kto mógł przewidzieć, że wściubienie amerykańskiego nosa w losy na przykład takiej Syrii, czy Iraku może wszystko zmienić? Dla świata, europejczyków, dla nas.  My na pewno nie.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Gdy słyszę naszych polityków z emfazą oświadczających, że Polska nie jest zagrożona, wiecie co, jakoś nie czuję się bezpieczna. Przed nami Światowe Dni Młodzieży.. zresztą, czy trzeba obchodów, szczytów, koncertów? Wystarczy tylko metro pełne ludzi, lotnisko, czy po prostu centrum miasta. </span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">A wy, co sądzicie o tym? Czujecie się w Polsce bezpieczni? Czy ktoś może się jeszcze czuć bezpieczny?</span></p>
<p><span style="font-family: 'courier new', courier"> </span></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://leniwym-piorem.kao.pl/2016/03/23/terroryzm-bez-granic/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
