<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>smutek &#8211; Leniwym piórem</title>
	<atom:link href="https://leniwym-piorem.kao.pl/tag/smutek/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://leniwym-piorem.kao.pl</link>
	<description>blog parrafrazy</description>
	<lastBuildDate>Tue, 01 Nov 2022 15:55:53 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.7</generator>
	<item>
		<title>Zaduma</title>
		<link>https://leniwym-piorem.kao.pl/2022/11/01/zaduma/</link>
					<comments>https://leniwym-piorem.kao.pl/2022/11/01/zaduma/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[parrafraza]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 01 Nov 2022 15:54:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[opowieści]]></category>
		<category><![CDATA[pamięć]]></category>
		<category><![CDATA[przemijanie]]></category>
		<category><![CDATA[smutek]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystkich Świętych]]></category>
		<category><![CDATA[zaduma]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://leniwym-piorem.kao.pl/?p=1162</guid>

					<description><![CDATA[1 listopada Dzień Wszystkich Świętych, 2 listopada ZaduszkiSmutne dni, czas tych, którzy odeszli w cień drzew.  Kiedyś tłoczno gwarno było przy stołach podczas niedzielnych obiadów, imienin i świąt, potem z czasem coraz ciszej i puściej.. Kiedyś.Nie lubiłam tego jesiennego, smutnego okresu. Kolejne cmentarze, kolejne groby. Precyzyjne plany &#8211; tu kupimy znicze, a tu kwiaty, babcia [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"><span style="font-weight: 400;">1 listopada Dzień Wszystkich Świętych, </span><span style="font-weight: 400;">2 listopada Zaduszki<br /></span><span style="font-weight: 400;">Smutne dni, czas tych, którzy odeszli w cień drzew. </span></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Kiedyś tłoczno gwarno było przy stołach podczas niedzielnych obiadów, imienin i świąt, potem z czasem coraz ciszej i puściej..</span></p>


<figure class="wp-block-image size-large"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="768" height="1024" src="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2022/11/PB010043-768x1024.jpg" alt="" class="wp-image-1163"/></figure>


<p><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"><strong>Kiedyś.<br /></strong></span><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"><span style="font-weight: 400;">Nie lubiłam tego jesiennego, smutnego okresu. Kolejne cmentarze, kolejne groby. Precyzyjne plany &#8211; </span><i><span style="font-weight: 400;"><span style="color: #808080;">tu kupimy znicze, a tu kwiaty, babcia lubiła pastele..</span> <span style="color: #808080;">przed południem na te dalsze cmentarze, wieczorem na te bliższe&#8230;</span></span></i><span style="font-weight: 400;"> Ubieranie przez Mamę na cebulę, bo na cmentarzu się marznie, fakt zawsze marzłam. Mama płacząca nad grobem Dziadków i <span style="color: #000000;">Tata</span> pedantycznie ustawiający, przestawiający, dopasowujący do jakiegoś swojego wewnętrznego schematu znicze i kwiaty.. za każdym razem robiący to wydawałoby się w tym mroźnym, rozdzierająco smutnym powietrzu &#8211; całymi  godzinami, brat kręcacy się bez przerwy i wyliczający głośno ile lat od czyjej śmierci minęło..</span></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Większości osób, których groby odwiedzaliśmy nie znałam i nigdy nie miałam szansy poznać. Prapradziadkowie, ciocie, wujkowie, rodzice znajomych rodziców i znajomi rodziców&#8230;  Jedynie pradziadkowie jacyś bliżsi, realniejsi, znani z opowiadanych historii, a Dziadków wolałam pamiętać takimi jacy byli za życia, a nie czytać napisy na nagrobnej płycie. Ta płyta w mojej wyobraźni zatrzaskiwała się głucho wyznaczając z kamiennym zimnym spokojem granicę między pamięcią a rzeczywistością. </span></p>


<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="1024" height="768" src="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2022/11/PA300099-1024x768.jpg" alt="" class="wp-image-1164"/><figcaption>zdj. parrafraza, <em>zabytkowy cmentarz prawosławny, miejsce w którym opuszczenie i zapomnienie przejmująco oddaje klimat tych dni..</em></figcaption></figure>


<p> </p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Teraz.</span><br /></strong><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Nie lubię cmentarzy, mało kto je lubi. Im człowiek starszy tym więcej tam bliskich, tym tam realniej i ostateczniej. I nie lubię Dnia Wszystkich Świętych, choć teraz sama wyznaczam czas, nie gonię za kwiatami, nie marznę, nie muszę czekać aż mój Tata ustawi wreszcie te znicze tak, by mu to odpowiadało, serca nie rozdziera mi płacz Mamy przy grobie Jej rodziców.. I.. szkoda mi tych dni, szkoda mi że nie doceniałam tylu chwil, choć niektóre były zimne i smutne.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"><span style="font-weight: 400;">Z moją Rodziną zapalamy po jednym zniczu dla każdego z <span style="background-color: #ffffff;">najbliższych,</span> </span><span style="background-color: #ffffff; color: #808080;"><i><span style="font-weight: 400;">Mama lubiła kolor czerwony</span></i></span><span style="font-weight: 400;">, <br />z którymi kiedyś tu przychodziłam i tym dalszym.. i odchodzimy. Do domu.<br /></span></span><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">A smutek snuje się za nami jesienną aleją.</span></p>]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://leniwym-piorem.kao.pl/2022/11/01/zaduma/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Z sercem na łapie.</title>
		<link>https://leniwym-piorem.kao.pl/2017/02/05/z-sercem-na-lapie/</link>
					<comments>https://leniwym-piorem.kao.pl/2017/02/05/z-sercem-na-lapie/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[parrafraza]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 05 Feb 2017 19:21:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[opowieści]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[kary za znęcanie się nad zwierzętami]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[ochrona zwierząt]]></category>
		<category><![CDATA[Pies]]></category>
		<category><![CDATA[przyjaźń]]></category>
		<category><![CDATA[psia łapa]]></category>
		<category><![CDATA[smutek]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://leniwym-piorem.blog.pl/?p=264</guid>

					<description><![CDATA[Początek Pojawiła się w moim życiu nieplanowo, jakoś tak niespodziewanie. Po śmierci poprzedniej suni, która była z nami przez 14 lat. Która u nas dorastała, na którą patrzyłam jak się powoli starzeje i która umarła na moich rękach… Jak wielu innych, po śmierci swojej Przyjaciółki nie chciałam kolejnego psa. I tak jak wielu innych – tej [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Początek</span></strong></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Pojawiła się w moim życiu nieplanowo, jakoś tak niespodziewanie. Po śmierci poprzedniej suni, która była z nami przez 14 lat. Która u nas dorastała, na którą patrzyłam jak się powoli starzeje i która umarła na moich rękach… Jak wielu innych, po śmierci swojej Przyjaciółki nie chciałam kolejnego psa. I </span><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">tak jak wielu innych – tej obietnicy nie dotrzymałam.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Pojawiła się więc znienacka.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Porzuconej ciężarnej suni, której właściciele pozbyli się przywiązując do drzewa – sąsiedzi dali dom. A ja dałam dom jednemu z jej szczeniąt.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Musiałam… nie, oczywiście, że nie musiałam, ale chciałam – pomóc. Bo sąsiedzi szukali przytomnie jeszcze przed ich urodzeniem – domu dla szczeniąt. I każdy ewentualny chętny zaznaczał – jeśli już, to pies. Suni, gdyby się taka urodziła nikt nie chciał, wiadomo, z suką „problem”…</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Przez taki „problem”, matki mojej Suni się pozbyto. Choć to przecież człowiek był za nią odpowiedzialny, to człowiek nie wysterylizował, czy choćby nie dopilnował. A konsekwencje poniosła suka. Bo to zwierzę zawsze ponosi konsekwencje bezmyślności, okrucieństwa, zaniedbania – człowieka…</span></p>
<p> <a href="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2017/02/z-sercem-na-łapie.jpg"><img decoding="async" class="size-medium wp-image-265 aligncenter" alt="z-sercem-na-łapie" src="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2017/02/z-sercem-na-łapie-300x245.jpg" width="300" height="245" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify"><strong><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Teraz</span></strong></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Jest noc. Patrzę na swojego Psa, a Pies patrzy na mnie. I nie zastanawia się nad udręką życia, nie martwi, że nie ma pieniędzy, nie zazdrości, że Kowalski więcej zarabia, nie obchodzi go jaki Nowak ma samochód. Ma swoich Człowieków i to jest dla niego najważniejsze.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Żyje tu i teraz. Gdy jest głodna to prosi o jedzenie z ufnością w okrągłych ślepiach i do kosmatej głowy jej nie przyjdzie, że mogłaby mieć Ludzia, który by nie dawał jej jeść, który by ze złośliwym uśmiechem sadysty bił po głowie, zamykał w szopie bez kropli wody i promienia słońca. Który by przywiązał ją, jak jej matkę do drzewa i pozbył się „problemu”, albo wypchnął z samochodu na bezludziu i odjechał…</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Gdy jest głodna, prosi o jedzenie, gdy coś jej dolega przychodzi do mnie po pomoc. A gdy któryś z jej Człowieków zachoruje – kładzie się obok, bliziutko, czujnie obserwując każdy jego ruch. Nie jest psem wylewnym, ale, gdy którymś z nas wstrząsają dreszcze wysokiej gorączki, przytula się i stara ogrzać własną futrzastą sobą.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Taka jest. Ochrania, pociesza, kocha całym swoim psim sercem. Tu i teraz. Nie uzależnia tej miłości od tego czy mam samochód, czy rower, czy jestem bogata, czy ledwo wiążę koniec z końcem. Jak każdy pies. I jak każdy pies nie warunkuje swojej miłości do człowieka tym, czy jest on dobry, czy zły.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">I jak każdy inny pies jest tak zależna od swojego Ludzia, że to aż przeraża.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Jest noc. Cisza panuje wokół, wszyscy śpią. Tylko ja zgarbiona nad klawiaturą piszę. A obok siedzi moja Sunia i wlepia we mnie okrągłe ślepia, jakby wiedząc, czując jakimś szóstym psim zmysłem, że to o niej piszę. I o wszystkich tych psach porzuconych przez bezmyślność właścicieli, skrzywdzonych przez człowieka, błąkających się po bezdrożach, wychudzonych, chorych, rannych, głodnych. I o tych, które czekają w schroniskach na swój Dom, na swojego kochającego Homo podobno sapiens.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Znana wielu z Was Gabunia przygarnęła niedawno takie wychudzone, błąkające się na poboczu drogi nieszczęście. Zaopiekowała się psem staruszkiem, ratując mu tym samym życie. Kto nie zna jeszcze tej historii tego zapraszam na Jej bloga.   O <span style="font-size: x-large"><em><strong><a href="http://gabunia76.crazylife.pl" target="_blank">TUTAJ</a></strong></em></span>.  </span></p>
<p style="text-align: center"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium;color: #800000">&#8211; &#8211; &#8211; &#8211; &#8211; &#8211; &#8211; &#8211; &#8211; &#8211; &#8211; &#8211; &#8211; &#8211; &#8211; &#8211; &#8211; &#8211; &#8211; &#8211; &#8211; &#8211; &#8211; &#8211; &#8211; &#8211; </span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Zainteresowani tematem psiej doli wiedzą, że kary za znęcanie się nad zwierzętami są śmiesznie małe. I rzadko stosowane. Za potworne okrucieństwa – wyrok:  pół roku w zawieszeniu, czasem grzywna w zawrotnej wysokości – 400 złotych. A najczęściej i to nie. Bezkarność powoduje, że oprawcy zwierząt śmieją się w nos ich obrońcom i… robią swoje. Od wielu lat wciąż tylko mówi się o zaostrzeniu kar za znęcanie, o faktycznym respektowaniu prawa. I co? I nic. Za rządów PO kilkakrotnie składano projekt takiej ustawy. Spychana na dalsze miejsca, odwlekana, w końcu zamieciona pod dywan umarła śmiercią naturalną.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Ostatnio pojawił się promyczek nadziei na jakieś zmiany. Parlamentarny Zespół Przyjaciół Zwierząt  po raz kolejny zgłosił projekt ustawy radykalnie zmieniający los czworonogów. I pomimo tego, że zdominowany jest przez polityków PO – Jarosław Kaczyński podobno zadeklarował swoje poparcie. To nie byle co, bo jak wiemy Kaczyński, szara eminencja, naprawdę wiele może. Jeśli ta deklaracja nie jest plotką, ale możliwe, że to prawda bo lubi zwierzęta. Znalezionemu na ulicy pogryzionemu kotu Rudolfowi uratował życie i opłacił leczenie. Ta miłość do zwierząt jest rodzinna, jego brat miał dwa przygarnięte koty i sunię Lulę, znajdę ze stacji benzynowej.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Oby Jarosław Kaczyński poparł te ustawę. I oby nie stała się kolejną „Dobrą zmianą” rządu PiS. Ale jeśli ustawa wejdzie w życie, jeśli faktycznie zmieni prawo, jeśli dzięki niej zwierzęta dostaną realną pomoc – to ja parafraza uroczyście oświadczam, że tu na SWOIM BLOGU poprę i pochwalę (te) poczynania Prezesa i pierwszą naprawdę dobrą zmianę. Obym mogła to zrobić.</span></p>
<p style="text-align: center"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: small">Nieliczne jak na razie informacje na temat projektu ustawy i poparcia J. Kaczyńskiego znajdziecie </span> <span style="font-size: medium"><strong><em><a href="http://www.farmer.pl/finanse/kaczynski-popiera-radykalne-zmiany-w-ochronie-zwierzat,69266.html" target="_blank">TUTAJ</a></em></strong></span></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://leniwym-piorem.kao.pl/2017/02/05/z-sercem-na-lapie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>20</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Tym, którzy odeszli w cień drzew&#8230;</title>
		<link>https://leniwym-piorem.kao.pl/2016/11/01/tym-ktorzy-odeszli-w-cien-drzew/</link>
					<comments>https://leniwym-piorem.kao.pl/2016/11/01/tym-ktorzy-odeszli-w-cien-drzew/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[parrafraza]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 01 Nov 2016 15:29:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[pamięć]]></category>
		<category><![CDATA[smutek]]></category>
		<category><![CDATA[święto zmarłych]]></category>
		<category><![CDATA[zaduma]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://leniwym-piorem.blog.pl/?p=204</guid>

					<description><![CDATA[Co roku przybywa miejsc w cieniu drzew, co roku ktoś z bliskich, znajomych, czy tylko nam znanych &#8211; odchodzi. Wraz z liczbą naszych lat przybywa grobów na których zapalamy znicze. Odchodzą nasi dziadkowie, rodzice, krewni, przyjaciele&#8230; Ludzie wśród których dorastaliśmy i ci znani nam jedynie z ekranu, gazet, książek, ale również w jakiś sposób bliscy,  bo również [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Co roku przybywa miejsc w cieniu drzew, co roku ktoś z bliskich, znajomych, czy tylko nam znanych &#8211; odchodzi. Wraz z liczbą naszych lat przybywa grobów na których zapalamy znicze. Odchodzą nasi dziadkowie, rodzice, krewni, przyjaciele&#8230; Ludzie wśród których dorastaliśmy i ci znani nam jedynie z ekranu, gazet, książek, ale również w jakiś sposób bliscy,  bo również obecni w naszym życiu. Odchodząc zabierają ze sobą cząstkę nas samych. Zostaje pamięć&#8230;</span></p>
<p><a href="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2016/11/znicz.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-205 aligncenter" alt="znicz" src="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2016/11/znicz-300x225.jpg" width="300" height="225" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: center"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Pamięć nareszcie ma, czego szukała.</span></p>
<p style="text-align: center"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Znalazła mi się matka, ujrzał mi się ojciec.</span></p>
<p style="text-align: center"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Wyśniłam dla nich stół, dwa krzesła. Siedli.</span></p>
<p style="text-align: center"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Byli mi znowu swoi i znowu żyli.</span></p>
<p style="text-align: center"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Dwoma lampami twarzy o szarej godzinie</span></p>
<p style="text-align: center"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Błyśli jak Rembrandtowi…</span></p>
<p style="text-align: center"><span style="font-family: 'courier new', courier">/Wisława Szymborska/</span></p>
<p><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> </span></p>
<p><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Pamiętajmy&#8230;</span></p>
<p><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">I spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą.</span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://leniwym-piorem.kao.pl/2016/11/01/tym-ktorzy-odeszli-w-cien-drzew/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>13</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
