<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>relikwie &#8211; Leniwym piórem</title>
	<atom:link href="https://leniwym-piorem.kao.pl/tag/relikwie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://leniwym-piorem.kao.pl</link>
	<description>blog parrafrazy</description>
	<lastBuildDate>Sat, 16 Apr 2016 16:05:51 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
	<item>
		<title>Reklamo &#8211; pocałuj mnie w &#8230;mazurek.</title>
		<link>https://leniwym-piorem.kao.pl/2016/04/16/reklamo-pocaluj-mnie-w-mazurek/</link>
					<comments>https://leniwym-piorem.kao.pl/2016/04/16/reklamo-pocaluj-mnie-w-mazurek/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[parrafraza]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 16 Apr 2016 16:05:51 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[Leszek Wójtowicz]]></category>
		<category><![CDATA[manipulacja]]></category>
		<category><![CDATA[Piwnica pod Baranami]]></category>
		<category><![CDATA[reklama]]></category>
		<category><![CDATA[relikwie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://leniwym-piorem.blog.pl/?p=95</guid>

					<description><![CDATA[Dzisiaj rzecz będzie o lekach na choroby wszelakie i bolączki. Ta listopadowo-szara wiosna, płacząca i marudna, nie nastraja mnie dobrze. Humor mam paskudny, posępny i nastawienie do tej części świata, przez którą krew mnie zalewa dokładnie takie, jak na mazurku z poprzedniego posta, tyle że bez kropek. Czy wy też macie czasem wrażenie, że zalewa [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Dzisiaj rzecz będzie o lekach na choroby wszelakie i bolączki.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Ta listopadowo-szara wiosna, płacząca i marudna, nie nastraja mnie dobrze. Humor mam paskudny, posępny i nastawienie do tej części świata, przez którą krew mnie zalewa dokładnie takie, jak na mazurku z poprzedniego posta, tyle że bez kropek.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Czy wy też macie czasem wrażenie, że zalewa nas chłam reklam i informacji zaprogramowanych na całkowite wypranie nam mózgów i to bez proszku?</span></p>
<p><a href="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2016/04/lek-na-mnie-paczy.jpg"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="size-medium wp-image-96 aligncenter" alt="lek-na-mnie-paczy" src="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2016/04/lek-na-mnie-paczy-300x258.jpg" width="300" height="258" /></a></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Taki Ibuprom na przykład potrafi nieźle namieszać. Zdarza mi się przyjmować leki przeciwbólowe. Najczęściej jest to Ibuprom, tak więc  to lekarstwo mam zazwyczaj w apteczce, wiem jak je dawkować, no znam je po prostu, a jednak…</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Brakło Ibupromu, zżarłam chyba większość przy paskudnych nocnych bólach zęba, a tu córka się rozchorowała, więc mój osobisty Mąż przyniósł z apteki jakiś taki „Ibuprofen” z dopiskiem „Dr.Max tabletki 200mg”. Nie dość, że z błędem, bo jak wiemy jeśli skrót zawiera ostatnią literę wyrazu, wówczas nie stawiamy po nim kropki (dr – bo doktor, mgr – bo magister etc). Ale porzućmy rozważania interpunkcyjne i upadek nie tylko obyczajów, ale zasad pisowni, gramatyki i stylistyki, wróćmy ad rem. Zatem, nie dość, że z błędem, to rzeczony Ibuprofen  tabletki też miał jakieś dziwne, z rowkiem umożliwiającym podział na pół.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Zgłupiałam i zaczęłam się zastanawiać jaką zwykle dawkę biorę. 200mg? 100mg? Szperałam w Internecie, szukałam w szufladzie starego opakowania… jednym słowem zostałam zmanipulowana.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Oczywiście, że zwykła dawka to 200 mg przypomniałam sobie w końcu. A dlaczego w ogóle miałam jakieś wątpliwości? No właśnie.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">&#8211; Dr Max – ma zasugerować, że jest to dawka duża</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">&#8211; tabletki z możliwością podziału na pół również to sugerują</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Ergo – mamy myśleć, że mamy do czynienia z Ibupromem o podwójnej dawce i być szczęśliwi i radośni jak szczypiorek na wiosnę, że tak tanio kupiliśmy lek silniejszy, lub taki, który służyć nam będzie dłużej.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Ponieważ wszystko to tylko sugestie, skarżyć o błędną informację możemy tylko własny, czyściutki, bez jednej fałdki &#8211; mózg.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Chciałam wrzucić link do tego produktu, ale nie znalazłam ulotki takiego leku, w każdym razie nie po polsku, jest tylko 400 miligramowy. Wycofali? Kupowany był zimą, gdybym nie miała opakowania w domu, sama pewnie zaczęłabym wątpić w swoją pamięć <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Teraz rzecz będzie o telewizyjnych nonsensach.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Widzieliście na pewno niejedną reklamę cudownych leków mających nas wyleczyć &#8211; z GRYPY i PRZEZIĘBIENIA. I znów dajemy sobą manipulować. Prostuję: Grypa to ciężka choroba przebiegająca z temperaturą sięgającą 41 stopni, mogąca skończyć się powikłaniami w postaci zapalenia płuc na przykład, lub nawet w skrajnych wypadkach &#8211; śmiercią. Przeziębienie  no cóż, wiadomo, to przeziębienie…  Na grypę nie ma żadnego lekarstwa, można się na nią zaszczepić, a nawet powinno jeśli jest się osobą o obniżonej odporności. Chorym można podawać leki obniżające gorączkę, ale one tylko walczą z objawami, a nie leczą. Poza tym zrównywanie przeziębienia i grypy, czyli de facto lekceważenie tej choroby, może się źle skończyć.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Nie chorujesz właśnie na grypę lub przeziębienie? Niee? Ale może zabolało cię gardełko? Ojej, biegnij więc szybciutko do apteki po cudowny środek, który zapobiegnie wszelkim strasznym infekcjom gardła. Bo jeśli jest już zaczerwienienie, to zaraz pewnie umrzesz!</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">STOP! Nie, nie biegnij i się nie truj świństwami jakimiś. Przepłucz wodą z solą, rumiankiem, albo w ogóle daj sobie spokój, jeśli zachorujesz to wtedy będzie czas na leczenie.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Strasznie dużo łykamy różnych cudownych środków. Lek na sklerozę, lek na grypę, lek na złamaną nogę.. O tak, był kiedyś taki. Pani w reklamie przekonywała nas, mówiąc z uśmiechem: „Gdy złamałam nogę – pomogła mi pyralgina.”</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Poza wszelakimi cudownymi środkami są jeszcze środki obrzydliwe. Zdarzyło wam się jeść pyszne kanapeczki lub heh pizzę z pieczarkami i usłyszeć nagle głos z TV zachwalający grzybicę stóp? .. YYY to znaczy – lek na grzybicę stóp? Albo na mnożące się i rozprzestrzeniające na podłodze kurzajki? Odkładasz człowieku wtedy kanapeczkę i stopę sobie oglądasz, czy tam jakieś saprofity nie pełzają. Albo zerkasz na podłogę, czy kurzajki  się nie wymnożyły. Brrr.. Już o nieapetycznych zarumienionych pupach siadających na krzesełkach (lek na hemoroidy) wspominać nie będę.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Tak jak na początku wspomniałam miało być o lekach na bolączki wszelakie. Skoro na wszelakie, to na wszelakie. Co powiecie o leku na… depresję po utracie dziecka? To nie żart. Nigdy nie żartowałabym sobie z czegoś takiego.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">„Lek” nosi nazwę <a href="http://sklep.stanislawbm.pl/pl/p/CONSOLATYNA.-Zestaw-antydepresyjny-po-utracie-dziecka/1607" target="_blank"><span style="font-size: large"><strong>CONSOLATYNA</strong></span></a>, a wskazania do stosowania są następujące: „Utrata dziecka, poronienie naturalne, poczucie winy, lęki i stany depresyjne po utracie dziecka, przerwanie ciąży, syndrom poaborcyjny, <em>in vitro</em>.”</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">W skład tego „medykamentu” wchodzą:</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Ikona Matki Bożej &#8211; 1 szt.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Modlitewnik &#8211; 1 szt.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Pojednanie z Bogiem, sobą i utraconym dzieckiem &#8211; 1 szt.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Cena – jedyne 9,90</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Sprzedaje ten zadziwiający produkt „Wydawnictwo Św. Stanisława BM”. Kto nie wierzy, niech sobie kliknie i poczyta.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Naprawdę nie wiem co o tym myśleć. Prawo do szukania pociechy w modlitwie ma każdy, jeśli to mu/jej ulgę przynosi. Ale już sprzedaż tej pociechy, zarobek na niej – to już jest naprawdę nie na miejscu i zakrawa na paskudny żart księży z księgarni św. Stanisława. Kupczenie  w Internecie modlitwami, nazywanie tego „lekiem” w dodatku lekiem na rozpacz po stracie dziecka??  A’propos kupczenia. Przypomina mi się średniowieczna praktyka sprzedaży odpustów. Można było wykupić sobie kilka dni/miesięcy/lat odpustu z czyśćca – zależnie od zamożności petenta. O, albo tzw. „święte relikwie” sprzedawane przez przeróżnych szarlatanów. Na przykład (tu za panem Sienkiewiczem powtórzę) &#8211; „szczebel z drabiny, która się śniła Jakubowi”. Taak… Zastanawiałam się, czy to był żart pisarza mający na celu ukazanie sposobu myślenia ludzi w wiekach średnich, czy fakt historyczny, do którego dotarł.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Już się nie zastanawiam, mamy XXI wiek a kupczenie do Sanderusowego podobne odbywa się nadal. Można kupić kość św. Faustyny, fragment słomianego siennika innej świętej, a nawet podobno jeśli wierzyć pisarzowi Steven’owi  Sora, który znalazł takie „skarby” podczas poszukiwań materiałów do swojej książki &#8211; mleko Matki Bożej, czy cierń z Chrystusowej korony. Te ostatnie, twierdzi pisarz, nie są sprzedawane jawnie, lecz oznaczone specjalnymi, dla laików nie zrozumiałymi kodami. Najwięksi internetowi sprzedawcy relikwii posługują się łacińskimi skrótami, na przykład  Ex Lacte BVM (mleko Matki Bożej).</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"><a href="http://www.focus.pl/czlowiek/swieci-na-sprzedaz-kto-i-dlaczego-handluje-dzis-relikwiami-9325?strona=2" target="_blank"><span style="font-size: large"><strong>TUTAJ</strong></span></a> możecie o tym poczytać.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium;line-height: 1.5em">Zaczynam wątpić w świat, który mnie otacza. Jednak bezkonkurencyjnie odstręczającym mnie produktem pozostaje nadal CONSOLATYNA. Relikwie można kupić, lub nie. Ale ten „lek” ma za zadanie zagrać na uczuciach matki po stracie dziecka. A wszystko to pod patronatem Krzyża.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">I jak przy tym wszystkim wygląda irytująca i obrzydliwa reklama na saprofity oblepiające uparcie nasze stopy? Tak, tak, bywają rzeczy mniej wybaczalne niż to.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Na zakończenie, aby weselej na duszy się zrobiło fragment refleksyjnej piosenki mojego ulubionego barda Piwnicy pod Baranami. Fragment ten przychodzi mi do głowy zawsze wtedy, gdy nie zdążę wyciszyć dźwięku i dopadnie mnie reklamowy GŁOS zachęcający do kupna/użycia/spróbowania… właściwie większości rzeczy, ponieważ  znakomita ich część irytuje i obraża ludzką inteligencję.</span></p>
<p><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> </span></p>
<p style="text-align: center"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Głosiciele nowej wiary </span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> Ogłaszają różne dziwy </span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> Kup człowieku lepszą pralkę </span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> A poczujesz się szczęśliwy </span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> I koniecznie wiadro proszku </span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> Który w mig jak z bata strzelił </span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> Przy okazji prania koszul </span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> Jeszcze duszę ci wybieli </span></p>
<p><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> Pan redaktor ze stolicy </span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> Zadał ważnych pytań szereg </span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> Czy na przykład Michał Anioł </span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> Byłby dziś copywriterem </span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> I czy zamiast kuć w marmurze </span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> Albo też malować freski </span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> Stukałby na komputerze </span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> Reklamowe makabreski</span></p>
<p><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Kto ma ochotę, może posłuchać całej piosenki Leszka Wójtowicza.Zapraszam <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span></p>
<p style="text-align: center"><a href="https://youtu.be/l8Ao5_R89d8" target="_blank">MALOWNICZA WYLICZANKA</a></p>
<p style="text-align: left"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">P.S. Reklamo &#8211; pocałuj mnie w &#8230;mazurek <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-size: small"><span style="font-family: 'courier new', courier">Zainteresowanych tym, o co chodzi z całowaniem mazurka,</span><span style="font-family: 'courier new', courier">zapraszam do mojego poprzedniego artykułu pt </span></span><span style="font-size: small"><span style="font-family: 'courier new', courier"><a href="http://leniwym-piorem.blog.pl/2016/04/05/d-u-p-a/" target="_blank"><strong>D. U. P. A</strong>.</a></span></span></p>
<p style="text-align: left">(zbuntował mi się blog i nie mogłam dodać normalnie w powiązanych wpisach, więc podlinkowałam)</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://leniwym-piorem.kao.pl/2016/04/16/reklamo-pocaluj-mnie-w-mazurek/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>13</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
