<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Piwnica pod Baranami &#8211; Leniwym piórem</title>
	<atom:link href="https://leniwym-piorem.kao.pl/tag/piwnica-pod-baranami/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://leniwym-piorem.kao.pl</link>
	<description>blog parrafrazy</description>
	<lastBuildDate>Wed, 18 May 2016 17:50:29 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.7</generator>
	<item>
		<title>To jakiś matriks.</title>
		<link>https://leniwym-piorem.kao.pl/2016/05/18/to-jakis-matriks/</link>
					<comments>https://leniwym-piorem.kao.pl/2016/05/18/to-jakis-matriks/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[parrafraza]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 18 May 2016 17:50:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[cenzura]]></category>
		<category><![CDATA[dobra zmiana]]></category>
		<category><![CDATA[humor]]></category>
		<category><![CDATA[katastrofa smoleńska]]></category>
		<category><![CDATA[matriks]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Piwnica pod Baranami]]></category>
		<category><![CDATA[podział]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://leniwym-piorem.blog.pl/?p=119</guid>

					<description><![CDATA[Znacie film „Matrix”? Od jego pierwszej emisji minęło wiele lat, ale określenie: „To jakiś matriks” żyje sobie swoim własnym życiem. Co oznacza? To wpół żartobliwe określenie zostaje zazwyczaj użyte wtedy, gdy mamy do czynienia z sytuacją absurdalną, szokującą; sytuacją, gdy zastanawiamy się, czy to my zwariowaliśmy, czy otoczenie. Czy to świat rzeczywisty, czy może nam [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify">Znacie film „Matrix”? Od jego pierwszej emisji minęło wiele lat, ale określenie: „To jakiś matriks” żyje sobie swoim własnym życiem. Co oznacza? To wpół żartobliwe określenie zostaje zazwyczaj użyte wtedy, gdy mamy do czynienia z sytuacją absurdalną, szokującą; sytuacją, gdy zastanawiamy się, czy to my zwariowaliśmy, czy otoczenie. Czy to świat rzeczywisty, czy może nam się tylko wydaje?</p>
<p style="text-align: justify">W ciągu ostatnich miesięcy mam coraz częściej poczucie nierealności, absurdu, …matriksa jakiegoś? Coraz częściej zastanawiam się właśnie kto tu zwariował. Coraz trudniej odróżnić żart od prawdy, fejk od prawdziwej wiadomości. Sytuacje, wypowiedzi, fakty bywają w moim i nie tylko moim odczuciu tak absurdalne, że wydają się być głupim żartem. A niestety nie są.</p>
<p> <a href="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2016/05/Polski-matriksPLmur.jpg"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="size-medium wp-image-120 aligncenter" alt="Polski-matriksPLmur" src="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2016/05/Polski-matriksPLmur-300x280.jpg" width="300" height="280" /></a></p>
<p>TU POLEW, TAM POLEW</p>
<p style="text-align: justify">Jak nazwać sytuację taką, że  mamy Ministra Obrony Narodowej, jednego z najważniejszych ministrów w kraju, który najzupełniej poważnie opowiada o broni elektromagnetycznej testowanej na obywatelach, który tworzy teorie zamachu na Tupolewa, snując opowieści o pancernej brzozie, czy rozpyleniu sztucznej mgły lub helu. Katastrofa smoleńska była tragedią, zginęło w niej wielu ludzi, ale „dzięki” wałkowanej od sześciu lat teorii spiskowej, z coraz bardziej oderwanymi od rzeczywistości pomysłami, już dawno straciła w moich oczach nimb dramatu, pozostał niesmak i i irytacja. Jak napisał pewien forumowicz, komisja powinna zacząć od prapoczątku, wziąć pod lupę niejakiego Newtona, Pascala i paru innych. Bo jeśli fizyka jest przeciw teoriom zamachu, to tym gorzej dla fizyki.</p>
<p style="text-align: justify">Niedawno Maciek Sturh na gali rozdania nagród „<strong><a href="https://youtu.be/qAgBkRDgswI" target="_blank">Orły 2016</a></strong>&#8221; ośmielił się zażartować między innymi z katastrofy smoleńskiej. „Miało być poważnie, a państwo mają tu polew” – powiedział. I zaczęło się. Poleciały w jego stronę mentalne (jeszcze) kamienie, wylała się fala… co ja piszę, całe tsunami, ścieki, kaskady, nienawiści. Podobno został nawet „wyklaskany” na swoim spektaklu przez rzeszę oburzonych obywateli. Podobno, bo jak się okazało ta rzesza obywateli to była sztuk jeden. A przecież pan Maciej Stuhr  nie zażartował sobie ze śmierci ludzi, on dał wyraz temu, co myśli o absurdalnych teoriach spiskowych. Temu, że zatruwanie nimi ludziom życia przynosi skutek odwrotny do oczekiwanego. Że tragedia stała się farsą.</p>
<p style="text-align: justify">Przypomina mi się czas cenzury PRL-u. Piwnica pod Baranami, jak wiadomo za PRL-em nie przepadała,  ośmieszała jedynie słuszną władzę w swoich kabaretach, jak tylko mogła. W odwecie zamykano ją pod byle pretekstem, raz na jakiś czas, by potem znów na prośby i interwencje tych bardziej poczucie humoru mających czynników, znów otworzyć. Przez cały czas komuny nastąpiło to zamykanie chyba jakieś kilkanaście razy. Jednym z bardziej absurdalnych i ośmieszających urzędników PZPR  pretekstów, był ten, gdy Piwnicę zamknięto za wywieszenie na drzwiach kartki „BAL PO PROSTU ODWOŁANY” Było to rzecz jasna nawiązanie do zamknięcia przez władze tygodnika literackiego  „Po prostu”. Powód absurdalny? Oczywiście. Ośmieszający system? Jak najbardziej. Bo władza, szczególnie ta jedynie słuszna, nie ma proszę państwa – poczucia humoru.</p>
<p style="text-align: justify">Co do występu podczas „Orłów 2016”. To nie pan Maciej Stuhr zawinił.  To panowie tacy jak Macierewicz z uporem maniaka rozwlekający, wałkujący, przycinający i dopasowujący do swojego upatrzonego wzoru katastrofę smoleńską.</p>
<p>SZEPTEM DO MNIE MÓW</p>
<p style="text-align: justify">Było o ministrze obrony, czas na głowę państwa. Mamy prezydenta, teoretycznie najpoważniejszą, najbardziej szanowaną osobę w państwie, o którym krążą anegdoty o podpisywaniu się na wszystkim, co podpisać się da i na drzewo nie ucieka; począwszy od ustaw, a na piłeczkach totalizatora sportowego kończąc. Anegdoty, jak to anegdoty orbitują sobie, jak to one, szkoda tylko, że jakieś podstawy do swojego powstania miały. O tym, czy prezydent powinien nocą tweetować, wysyłając nastolatkom piszącym do niego, „sweet focie” już dyskutować nie będę. Nie mnie to oceniać. Rozumiem, że pan prezydent w ten sposób chce udowodnić, że jest „prezydentem wszystkich Polaków”, chce pokazać jaki to jest bezpośredni, zwyczajny i sympatyczny. Zadano mi pytanie, czy gdyby owo tweetowanie dotyczyło Baracka Obamy, to czy też by mi się nie podobało. Dobre pytanie, ale nie mam na nie jasnej odpowiedzi. Nie wiem, po prostu. Może jestem stronnicza, może prezydent nielubianej przeze mnie partii ma trudniej. Ale jak na razie, w przeciwieństwie do prezydenta Obamy, nie zasłużył sobie w moich oczach na szacunek. Nic na to nie poradzę. Czepiam się? Być może, ale mam znowu poczucie owej nierealności i tym razem dotyczy to kogoś, kto jak najbardziej realnym być powinien.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>FEJK TO JEST NASZ OSTATNI</p>
<p style="text-align: justify">Można się ze mną zgadzać, lub nie. Każdy ma prawo do swojego własnego zdania na dany temat. Ale naprawdę źle zaczyna się dziać, kiedy zacierają się różnice pomiędzy wiadomościami wyssanymi z palca, a realnymi. Jeśli nie potrafimy odróżnić tzw. fejku od faktu. A tak zaczyna się już dziać. Co ja mówię – zaczyna, to już się dzieje. Przykładem może być <a href="http://sklep.stanislawbm.pl/pl/p/CONSOLATYNA.-Zestaw-antydepresyjny-po-utracie-dziecka/1607" target="_blank">CONSOLATYNA</a> o której wspomniałam w jednym z ostatnich postów. Produkt, brany początkowo za niesmaczny żart, okazał się niestety równie niesmaczną prawdą.</p>
<p style="text-align: justify">Niedawno przeczytałam na facebooku artykulik o ciekawym tytule: <b>„</b><b><a href="http://natemat.pl/119439,biskupi-karmienie-piersia-moze-rozwijac-niezdrowa-fascynacje-nagoscia-dzieci-powinny-miec-zasloniete-oczy" target="_blank">Biskupi: Karmienie piersią może rozwijać niezdrową fascynację nagością. Dzieci powinny mieć zasłonięte oczy</a>”.</b></p>
<p style="text-align: justify">Według autora tekstu biskupi mieli podobno zamiar tezę ową przedstawić na watykańskim synodzie dotyczącym rodziny. Szok, oburzenie, pukanie się w czoło: „do czego to dochodzi…”. Na szczęście artykuł ten okazał się fejkiem, wystarczyło tylko uważnie przyjrzeć się kto go asygnuje. ASZDZIENNIK proszę państwa. Portal, celujący w absurdalnych, z palca wyssanych wiadomościach, które jednak niestety w pewnej mierze opiera na szkielecie prawdy. W normalnej, stabilnej rzeczywistości zapewne nikomu do głowy by nie przyszło, by traktować ten artykuł poważnie. Ale nasza rzeczywistość ani stabilna, ani normalna nie jest. Wystarczy włączyć TV i już znajdujemy się w światach równoległych, wszystko zależy od tego, gdzie palec naciskający guzik pilota nas poniesie. Według jednej stacji głosowała na obecny rząd większość społeczeństwa, wg innej – nieliczni. Według jednych ostatni marsz KOD liczył sobie 240 tysięcy uczestników, według innych było ich 40 tysięcy. Skąd tak olbrzymie rozbieżności? Na manifestacjach jedni niosą transparent z chwytliwym napisem „ Kaczor na celowniku” i odpowiednim rysunkiem, inni martwego lisa, (prawdziwego martwego lisa!) przybitego do deski z pięknym dopiskiem: „Tomasz na żywo”.</p>
<p style="text-align: justify">Polska nam się podzieliła, a dlaczego? Tu odpowiedzi też są rozbieżne. Jedni mówią o nienawiści, jaką zieją przeciwnicy PiSu, drudzy o nienawiści jaką zieją zwolennicy Pisu. A co ze zdrowym rozsądkiem? Poszedł się… matriksować?</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>O CZYM SZUMIĄ WIERZBY</p>
<p style="text-align: justify">Ostatnio przeczytałam news o pewnym działaczu Pisu (jakże inaczej), który zarzuca piosenkarzowi Michałowi Szpakowi, że jest… szatanem. Dlaczego tenże pan tak twierdzi? Oddajmy mu głos:</p>
<p style="text-align: justify">„Cała Polska gratuluje i zachwyca się sukcesem Michała Szpaka. Tylko pytanie czy to sukces Polski, czy szatana? Czy to Michał, czy Michałowa? Ten świat zwariował całkowicie. Proszę spojrzeć na zdjęcie w czerwonej kurtce z mikrofonem. Na tej ręce jest odwrócony Krzyż. To nie przypadek, że jest odwrócony, gdy w ręku trzyma mikrofon. Często stosuje satanistyczny symbol rogatej dłoni i upodabnia się do kobiety. To nienormalne.”</p>
<p style="text-align: justify">Pan Nowak napisał na wstępie swej wypowiedzi, że mamy demokrację i każdemu może się coś podobać, lub nie. Oczywiście, że tak. Jednakże taka wypowiedź osoby publicznej, człowieka pełniącego odpowiedzialną funkcję prezesa Oddziału Europejskiego Centrum Ścigania Zbrodniarzy Komunistycznych i Faszystowskich, nie powinna mieć miejsca. Jest to wypowiedź stawiająca przed czytającymi ją pytanie o zdrowie i poczucie realności pana Włodzimierza Nowaka. Michał Szpak, sposób w jaki się ubiera, cały jego image może się komuś nie podobać, to (na razie jeszcze) wolny kraj i mamy (jeszcze) demokrację. Ale już pisanie, że Michał Szpak jest szatanem i ma odwrócony krzyż „gdy trzyma mikrofon” , to już nie jest kwestia gustu, czy zapatrywań. Sprawdziłam o co chodzi z tym odwróconym krzyżem. W tym celu musiałam poszukać zdjęcia, gdzie pan Michał Szpak ma ubiór nie zasłaniający rzeczonego rysunku. Znalazłam, jest. To zwykły tatuaż normalnego krzyża umieszczony na przedramieniu, który, gdy pan Szpak rękę podniesie do góry (np. trzymając mikrofon) faktycznie znajduje się w pozycji odwróconej. I to z tego, oraz z ekstrawaganckiego imag’u pana Szpaka wspomniany Włodzimierz Nowak wyciągnął wnioski o szatańskim pochodzeniu piosenkarza. Gratulujemy.</p>
<p style="text-align: justify">Ta wypowiedź nie jest fejkiem, sprawdziłam. Wystarczy wejść na stronę <strong><a href="https://www.facebook.com/profile.php?id=100004404661695&amp;fref=ts" target="_blank">facebookową</a></strong> pana Nowaka, by się o tym przekonać. Zatem jeśli to nie fejk, to co? Matriks?</p>
<p>A co wy myślicie o naszej rzeczywistości?</p>
<p style="text-align: justify">P.S. Chciałam podlinkować wypowiedź pana Macieja Stuhra na wspomnianej gali. I oto co odkryłam. Film owszem jest dostępny, ale jedynie tam, gdzie udostępniono go zgodnie z linią rządową, to znaczy jako filmik propagandowy pt. „Jak z PiSu żartować nie należy”. Tam, gdzie był dodany jako dobry żart, został albo wykasowany, albo dostępny jest tylko po zalogowaniu, albo słowa pana Maćka zagłuszone są muzyką. Tak wcześniej nie było, wiem, bo oglądałam go wtedy wielokrotnie. Wniosek: Dobra Zmiana śmieje się i śmiać się pozwala jedynie po linii władzy. Nie będzie balu, PO PROSTU został odwołany.</p>
<p>P.S1 O matriksowych doznaniach związanych z Dobrą Zmianą będzie post odrębny. Zapewne niedługo. Zapraszam.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://leniwym-piorem.kao.pl/2016/05/18/to-jakis-matriks/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>16</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przychodzimy, odchodzimy&#8230;</title>
		<link>https://leniwym-piorem.kao.pl/2016/04/30/przychodzimy-odchodzimy/</link>
					<comments>https://leniwym-piorem.kao.pl/2016/04/30/przychodzimy-odchodzimy/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[parrafraza]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 30 Apr 2016 21:31:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[Kraków]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Piotr Skrzynecki]]></category>
		<category><![CDATA[Piwnica pod Baranami]]></category>
		<category><![CDATA[poezja]]></category>
		<category><![CDATA[śmierć]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://leniwym-piorem.blog.pl/?p=114</guid>

					<description><![CDATA[Mija 19 lat odkąd odszedł do lepszego świata Piotr Skrzynecki, twórca Piwnicy pod Baranami. Wielki Mistrz Piwniczny, czarodziej klimatu, wynalazca talentów wszelakich, przyjaciel artystów, poetów, kompozytorów, bardów, pieśniarzy i tych zwykłych najzwyklejszych ludzi.   Od zamierzchłych czasów uwielbiałam Piwnicę pod Baranami. Chodziłam na piwniczne sobotnie wieczory, na koncerty, recitale, zarywając niejednokrotnie noce. Ot, młody był [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Mija 19 lat odkąd odszedł do lepszego świata Piotr Skrzynecki, twórca Piwnicy pod Baranami. Wielki Mistrz Piwniczny, czarodziej klimatu, wynalazca talentów wszelakich, przyjaciel artystów, poetów, kompozytorów, bardów, pieśniarzy i tych zwykłych najzwyklejszych ludzi.</span></p>
<p><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> <a href="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2016/04/dmuchawiec.jpg"><img decoding="async" class="size-medium wp-image-105 aligncenter" alt="dmuchawiec" src="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2016/04/dmuchawiec-199x300.jpg" width="199" height="300" /></a></span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Od zamierzchłych czasów uwielbiałam <a href="http://www.piwnicapodbaranami.pl" target="_blank">Piwnicę pod Baranami</a>. Chodziłam na piwniczne sobotnie wieczory, na koncerty, recitale, zarywając niejednokrotnie noce. Ot, młody był człowiek i odporny na drobną niedogodność braku snu <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />  Kolekcjonowałam nagrywane z TV programy związane z kabaretem, do tej pory mam pokaźną kolekcję bezcennych, bo już nie do odtworzenia, nagrań. Osobiście udało mi się być jeszcze na 40leciu Piwnicy. Zdążyłam, ostatni raz na „starą” Piwnicę z Piotrem.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Pamiętam dzień Jego śmierci. Ciężko chorował od dłuższego czasu, ostatnio już w szpitalu. A jednak wiadomość , że nie żyje, wstrząsnęła mną. Wszystkie serwisy telewizyjnych wiadomości podawały tego dnia informacje o śmierci Piotra. Z trudem podniosłam się z tapczanu na którym odlegiwałam ostatnie tygodnie ciąży, złapałam kasetę video i nagrałam te wszystkie informacje i wspomnienia o Piotrze. Tak jak nagrywałam przedtem koncerty, recitale, benefisy. Potem była jeszcze relacja z Jego pogrzebu i film o Piwnicy. Wszystko to przegrałam wtedy na kasetę video, umieszczając króciutką komputerowo zrobioną czołówkę, z emocjonalnymi, od serca pisanymi słowami. Przeleżała na półce wraz z innymi, licznymi kasetami o magicznym kabarecie, wiele lat. Nastały czasy Internetu a wraz z nimi możliwość podzielenia się tymi skarbami. I tak część mojej pokaźnej dość kolekcji powędrowała „w sieć”, wrzucona tam przez mojego osobistego ślubnego męża.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Jakże ciepło mi się na sercu zrobiło, gdy ujrzałam kilka dni temu ten mój film sprzed 19 lat, z czołówką obrabianą na cudzie ówczesnej techniki, Amidze 600 <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> W hołdzie Piotrowi Skrzyneckiemu, w 19 rocznicę Jego śmierci, umieściła mój film na swojej stronie <a href="https://www.facebook.com/Piwnica.pod.Baranami/?fref=ts" target="_blank">facebookowej</a> Piwnica pod Baranami. Dotarł tam do Nich dość okrężną drogą, przez  czyjąś stronę na You Tube.  Może to i błahostka, ale wzruszyłam się i poczułam jakoś tak… zaszczycona. Tyle emocji władowałam kiedyś w tą króciutką czołówkę, tyle smutku i poczucia straty, tak dawno to było, a przecież chwilka tylko upłynęła…</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> </span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Nie byłam na pogrzebie Piotra. Leżałam wtedy już na porodówce z moją malutką, ukochaną, niedawno urodzoną kruszynką. Minęło 19 lat, kruszynka dorosła, zna większość piosenek, ballad, kompozycji i anegdot Piwnicy.  I słucha ich często razem z mamą.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Odszedł Piotr Skrzynecki,  dołączyło do Niego już kilku przyjaciół, ale Piwnica pozostała. Bo Piotr to znaczy opoka, na tej opoce powstał kabaret, i trwa nadal, niewzruszenie. Piwnica pod Baranami obchodzi w tym roku 60lecie swojego istnienia.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> </span></p>
<p style="text-align: center"><a href="https://youtu.be/kZX13lTPHT4" target="_blank"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">PRZYCHODZIMY, ODCHODZIMY</span></a></p>
<p style="text-align: center"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Przychodzimy, odchodzimy</span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> leciuteńko na paluszkach</span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> Szczotkujemy wycieramy</span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> Buty nasze twarze nasze</span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> Żeby śladów nie zostawić</span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> Żeby śladów nie zostało</span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> Miasta nasze domy nasze</span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> Na uwięzi się kołyszą</span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> Tuż nad ziemią ledwo ledwo</span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> Jak wiatr mały to nie widać</span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> A jak wielki wiatr się zdarzy</span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> Wielka bieda puszczą cumy</span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> Zatrzepocą się zatańczą</span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> Miasta nasze domy nasze</span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> I polecą w stratosferę</span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> Przygarbionych w pustym polu</span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> Bez oparcia bez osłony</span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> Bez niteczki choćby coby</span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> Przytwierdzała nas do ziemi</span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> Wiatr nas porwie i poniesie</span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> Za kołnierze podniesione</span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> Porozrzuca gdzieś w przestrzeni</span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> Nam to nic przeczekamy</span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> A jak skończy jak ucichnie</span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> To wstaniemy otrzepiemy</span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> klapy nasze rączki nasze</span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> Żeby śladu nie zostało</span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> Od początku zbudujemy</span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> Miasta nasze domy nasze</span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> Sprzęty nasze lampy nasze</span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> Żeby wiatr miał czym kołysać.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: small">(Przepiękne słowa ułożył J. Jęczmyk, a kompozytorem muzyki jest sam Zygmunt Konieczny.)</span></p>
<p style="text-align: center"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">„Jesteśmy wysepką w morzu bestialstwa, szarzyzny, głupoty, łajdactwa, cynizmu, nietolerancji i przemocy.”</span></p>
<p style="text-align: center"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Piotr Skrzyneck</span>i</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://leniwym-piorem.kao.pl/2016/04/30/przychodzimy-odchodzimy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>20</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Reklamo &#8211; pocałuj mnie w &#8230;mazurek.</title>
		<link>https://leniwym-piorem.kao.pl/2016/04/16/reklamo-pocaluj-mnie-w-mazurek/</link>
					<comments>https://leniwym-piorem.kao.pl/2016/04/16/reklamo-pocaluj-mnie-w-mazurek/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[parrafraza]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 16 Apr 2016 16:05:51 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[Leszek Wójtowicz]]></category>
		<category><![CDATA[manipulacja]]></category>
		<category><![CDATA[Piwnica pod Baranami]]></category>
		<category><![CDATA[reklama]]></category>
		<category><![CDATA[relikwie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://leniwym-piorem.blog.pl/?p=95</guid>

					<description><![CDATA[Dzisiaj rzecz będzie o lekach na choroby wszelakie i bolączki. Ta listopadowo-szara wiosna, płacząca i marudna, nie nastraja mnie dobrze. Humor mam paskudny, posępny i nastawienie do tej części świata, przez którą krew mnie zalewa dokładnie takie, jak na mazurku z poprzedniego posta, tyle że bez kropek. Czy wy też macie czasem wrażenie, że zalewa [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Dzisiaj rzecz będzie o lekach na choroby wszelakie i bolączki.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Ta listopadowo-szara wiosna, płacząca i marudna, nie nastraja mnie dobrze. Humor mam paskudny, posępny i nastawienie do tej części świata, przez którą krew mnie zalewa dokładnie takie, jak na mazurku z poprzedniego posta, tyle że bez kropek.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Czy wy też macie czasem wrażenie, że zalewa nas chłam reklam i informacji zaprogramowanych na całkowite wypranie nam mózgów i to bez proszku?</span></p>
<p><a href="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2016/04/lek-na-mnie-paczy.jpg"><img decoding="async" class="size-medium wp-image-96 aligncenter" alt="lek-na-mnie-paczy" src="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2016/04/lek-na-mnie-paczy-300x258.jpg" width="300" height="258" /></a></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Taki Ibuprom na przykład potrafi nieźle namieszać. Zdarza mi się przyjmować leki przeciwbólowe. Najczęściej jest to Ibuprom, tak więc  to lekarstwo mam zazwyczaj w apteczce, wiem jak je dawkować, no znam je po prostu, a jednak…</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Brakło Ibupromu, zżarłam chyba większość przy paskudnych nocnych bólach zęba, a tu córka się rozchorowała, więc mój osobisty Mąż przyniósł z apteki jakiś taki „Ibuprofen” z dopiskiem „Dr.Max tabletki 200mg”. Nie dość, że z błędem, bo jak wiemy jeśli skrót zawiera ostatnią literę wyrazu, wówczas nie stawiamy po nim kropki (dr – bo doktor, mgr – bo magister etc). Ale porzućmy rozważania interpunkcyjne i upadek nie tylko obyczajów, ale zasad pisowni, gramatyki i stylistyki, wróćmy ad rem. Zatem, nie dość, że z błędem, to rzeczony Ibuprofen  tabletki też miał jakieś dziwne, z rowkiem umożliwiającym podział na pół.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Zgłupiałam i zaczęłam się zastanawiać jaką zwykle dawkę biorę. 200mg? 100mg? Szperałam w Internecie, szukałam w szufladzie starego opakowania… jednym słowem zostałam zmanipulowana.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Oczywiście, że zwykła dawka to 200 mg przypomniałam sobie w końcu. A dlaczego w ogóle miałam jakieś wątpliwości? No właśnie.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">&#8211; Dr Max – ma zasugerować, że jest to dawka duża</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">&#8211; tabletki z możliwością podziału na pół również to sugerują</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Ergo – mamy myśleć, że mamy do czynienia z Ibupromem o podwójnej dawce i być szczęśliwi i radośni jak szczypiorek na wiosnę, że tak tanio kupiliśmy lek silniejszy, lub taki, który służyć nam będzie dłużej.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Ponieważ wszystko to tylko sugestie, skarżyć o błędną informację możemy tylko własny, czyściutki, bez jednej fałdki &#8211; mózg.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Chciałam wrzucić link do tego produktu, ale nie znalazłam ulotki takiego leku, w każdym razie nie po polsku, jest tylko 400 miligramowy. Wycofali? Kupowany był zimą, gdybym nie miała opakowania w domu, sama pewnie zaczęłabym wątpić w swoją pamięć <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Teraz rzecz będzie o telewizyjnych nonsensach.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Widzieliście na pewno niejedną reklamę cudownych leków mających nas wyleczyć &#8211; z GRYPY i PRZEZIĘBIENIA. I znów dajemy sobą manipulować. Prostuję: Grypa to ciężka choroba przebiegająca z temperaturą sięgającą 41 stopni, mogąca skończyć się powikłaniami w postaci zapalenia płuc na przykład, lub nawet w skrajnych wypadkach &#8211; śmiercią. Przeziębienie  no cóż, wiadomo, to przeziębienie…  Na grypę nie ma żadnego lekarstwa, można się na nią zaszczepić, a nawet powinno jeśli jest się osobą o obniżonej odporności. Chorym można podawać leki obniżające gorączkę, ale one tylko walczą z objawami, a nie leczą. Poza tym zrównywanie przeziębienia i grypy, czyli de facto lekceważenie tej choroby, może się źle skończyć.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Nie chorujesz właśnie na grypę lub przeziębienie? Niee? Ale może zabolało cię gardełko? Ojej, biegnij więc szybciutko do apteki po cudowny środek, który zapobiegnie wszelkim strasznym infekcjom gardła. Bo jeśli jest już zaczerwienienie, to zaraz pewnie umrzesz!</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">STOP! Nie, nie biegnij i się nie truj świństwami jakimiś. Przepłucz wodą z solą, rumiankiem, albo w ogóle daj sobie spokój, jeśli zachorujesz to wtedy będzie czas na leczenie.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Strasznie dużo łykamy różnych cudownych środków. Lek na sklerozę, lek na grypę, lek na złamaną nogę.. O tak, był kiedyś taki. Pani w reklamie przekonywała nas, mówiąc z uśmiechem: „Gdy złamałam nogę – pomogła mi pyralgina.”</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Poza wszelakimi cudownymi środkami są jeszcze środki obrzydliwe. Zdarzyło wam się jeść pyszne kanapeczki lub heh pizzę z pieczarkami i usłyszeć nagle głos z TV zachwalający grzybicę stóp? .. YYY to znaczy – lek na grzybicę stóp? Albo na mnożące się i rozprzestrzeniające na podłodze kurzajki? Odkładasz człowieku wtedy kanapeczkę i stopę sobie oglądasz, czy tam jakieś saprofity nie pełzają. Albo zerkasz na podłogę, czy kurzajki  się nie wymnożyły. Brrr.. Już o nieapetycznych zarumienionych pupach siadających na krzesełkach (lek na hemoroidy) wspominać nie będę.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Tak jak na początku wspomniałam miało być o lekach na bolączki wszelakie. Skoro na wszelakie, to na wszelakie. Co powiecie o leku na… depresję po utracie dziecka? To nie żart. Nigdy nie żartowałabym sobie z czegoś takiego.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">„Lek” nosi nazwę <a href="http://sklep.stanislawbm.pl/pl/p/CONSOLATYNA.-Zestaw-antydepresyjny-po-utracie-dziecka/1607" target="_blank"><span style="font-size: large"><strong>CONSOLATYNA</strong></span></a>, a wskazania do stosowania są następujące: „Utrata dziecka, poronienie naturalne, poczucie winy, lęki i stany depresyjne po utracie dziecka, przerwanie ciąży, syndrom poaborcyjny, <em>in vitro</em>.”</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">W skład tego „medykamentu” wchodzą:</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Ikona Matki Bożej &#8211; 1 szt.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Modlitewnik &#8211; 1 szt.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Pojednanie z Bogiem, sobą i utraconym dzieckiem &#8211; 1 szt.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Cena – jedyne 9,90</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Sprzedaje ten zadziwiający produkt „Wydawnictwo Św. Stanisława BM”. Kto nie wierzy, niech sobie kliknie i poczyta.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Naprawdę nie wiem co o tym myśleć. Prawo do szukania pociechy w modlitwie ma każdy, jeśli to mu/jej ulgę przynosi. Ale już sprzedaż tej pociechy, zarobek na niej – to już jest naprawdę nie na miejscu i zakrawa na paskudny żart księży z księgarni św. Stanisława. Kupczenie  w Internecie modlitwami, nazywanie tego „lekiem” w dodatku lekiem na rozpacz po stracie dziecka??  A’propos kupczenia. Przypomina mi się średniowieczna praktyka sprzedaży odpustów. Można było wykupić sobie kilka dni/miesięcy/lat odpustu z czyśćca – zależnie od zamożności petenta. O, albo tzw. „święte relikwie” sprzedawane przez przeróżnych szarlatanów. Na przykład (tu za panem Sienkiewiczem powtórzę) &#8211; „szczebel z drabiny, która się śniła Jakubowi”. Taak… Zastanawiałam się, czy to był żart pisarza mający na celu ukazanie sposobu myślenia ludzi w wiekach średnich, czy fakt historyczny, do którego dotarł.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Już się nie zastanawiam, mamy XXI wiek a kupczenie do Sanderusowego podobne odbywa się nadal. Można kupić kość św. Faustyny, fragment słomianego siennika innej świętej, a nawet podobno jeśli wierzyć pisarzowi Steven’owi  Sora, który znalazł takie „skarby” podczas poszukiwań materiałów do swojej książki &#8211; mleko Matki Bożej, czy cierń z Chrystusowej korony. Te ostatnie, twierdzi pisarz, nie są sprzedawane jawnie, lecz oznaczone specjalnymi, dla laików nie zrozumiałymi kodami. Najwięksi internetowi sprzedawcy relikwii posługują się łacińskimi skrótami, na przykład  Ex Lacte BVM (mleko Matki Bożej).</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"><a href="http://www.focus.pl/czlowiek/swieci-na-sprzedaz-kto-i-dlaczego-handluje-dzis-relikwiami-9325?strona=2" target="_blank"><span style="font-size: large"><strong>TUTAJ</strong></span></a> możecie o tym poczytać.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium;line-height: 1.5em">Zaczynam wątpić w świat, który mnie otacza. Jednak bezkonkurencyjnie odstręczającym mnie produktem pozostaje nadal CONSOLATYNA. Relikwie można kupić, lub nie. Ale ten „lek” ma za zadanie zagrać na uczuciach matki po stracie dziecka. A wszystko to pod patronatem Krzyża.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">I jak przy tym wszystkim wygląda irytująca i obrzydliwa reklama na saprofity oblepiające uparcie nasze stopy? Tak, tak, bywają rzeczy mniej wybaczalne niż to.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Na zakończenie, aby weselej na duszy się zrobiło fragment refleksyjnej piosenki mojego ulubionego barda Piwnicy pod Baranami. Fragment ten przychodzi mi do głowy zawsze wtedy, gdy nie zdążę wyciszyć dźwięku i dopadnie mnie reklamowy GŁOS zachęcający do kupna/użycia/spróbowania… właściwie większości rzeczy, ponieważ  znakomita ich część irytuje i obraża ludzką inteligencję.</span></p>
<p><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> </span></p>
<p style="text-align: center"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Głosiciele nowej wiary </span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> Ogłaszają różne dziwy </span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> Kup człowieku lepszą pralkę </span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> A poczujesz się szczęśliwy </span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> I koniecznie wiadro proszku </span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> Który w mig jak z bata strzelił </span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> Przy okazji prania koszul </span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> Jeszcze duszę ci wybieli </span></p>
<p><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> Pan redaktor ze stolicy </span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> Zadał ważnych pytań szereg </span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> Czy na przykład Michał Anioł </span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> Byłby dziś copywriterem </span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> I czy zamiast kuć w marmurze </span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> Albo też malować freski </span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> Stukałby na komputerze </span><br />
<span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium"> Reklamowe makabreski</span></p>
<p><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Kto ma ochotę, może posłuchać całej piosenki Leszka Wójtowicza.Zapraszam <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span></p>
<p style="text-align: center"><a href="https://youtu.be/l8Ao5_R89d8" target="_blank">MALOWNICZA WYLICZANKA</a></p>
<p style="text-align: left"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">P.S. Reklamo &#8211; pocałuj mnie w &#8230;mazurek <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-size: small"><span style="font-family: 'courier new', courier">Zainteresowanych tym, o co chodzi z całowaniem mazurka,</span><span style="font-family: 'courier new', courier">zapraszam do mojego poprzedniego artykułu pt </span></span><span style="font-size: small"><span style="font-family: 'courier new', courier"><a href="http://leniwym-piorem.blog.pl/2016/04/05/d-u-p-a/" target="_blank"><strong>D. U. P. A</strong>.</a></span></span></p>
<p style="text-align: left">(zbuntował mi się blog i nie mogłam dodać normalnie w powiązanych wpisach, więc podlinkowałam)</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://leniwym-piorem.kao.pl/2016/04/16/reklamo-pocaluj-mnie-w-mazurek/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>13</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
