<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>las &#8211; Leniwym piórem</title>
	<atom:link href="https://leniwym-piorem.kao.pl/tag/las/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://leniwym-piorem.kao.pl</link>
	<description>blog parrafrazy</description>
	<lastBuildDate>Sun, 15 May 2022 11:09:46 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.7</generator>
	<item>
		<title>OPOWIEŚĆ O DRZEWIE</title>
		<link>https://leniwym-piorem.kao.pl/2022/05/15/opowiesc-o-drzewie/</link>
					<comments>https://leniwym-piorem.kao.pl/2022/05/15/opowiesc-o-drzewie/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[parrafraza]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 May 2022 01:19:51 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Eko]]></category>
		<category><![CDATA[humor]]></category>
		<category><![CDATA[opowieści]]></category>
		<category><![CDATA[ekologia]]></category>
		<category><![CDATA[las]]></category>
		<category><![CDATA[wycinka]]></category>
		<category><![CDATA[zieleń]]></category>
		<category><![CDATA[zielone płuca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://leniwym-piorem.kao.pl/?p=1074</guid>

					<description><![CDATA[Czasem wycięcie drzew jest konieczne, wymagają tego miejskie inwestycje. Ale zbyt często podyktowane jest to jedynie wygodą, bezmyślnością, chęcią zysku. To jest opowieść o drzewie. O jednym drzewie, choć tysiące ich pada pod toporami bezmyślnych ludzi. W wielu miejscach, w tym i w mojej najbliższej okolicy pokazać bym mogła, gdzie rosły i mogły rosnąć nadal, [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'book antiqua', palatino, serif;"><span style="font-weight: 400;">Czasem wycięcie drzew jest konieczne, wymagają tego miejskie inwestycje. Ale zbyt często podyktowane jest to jedynie wygodą, bezmyślnością, chęcią zysku. To jest opowieść o drzewie. O jednym drzewie, choć tysiące ich pada pod toporami bezmyślnych ludzi. W wielu miejscach, w tym i w mojej najbliższej okolicy pokazać bym mogła, gdzie rosły i mogły rosnąć nadal, dawać schronienie zwierzętom, produkować tlen, cieszyć oko zielenią… ale komuś nie podobało się ich istnienie. Boli mnie każde ścięte drzewo, smuci powszechny widok </span><span style="font-weight: 400;">zdekapitowanych</span><span style="font-weight: 400;"> do smętnych kikutów krzewów, gdzie kiedyś furczało od wróbli, mazurków, sikorek, a teraz w tych pozostawionych kilku na krzyż gałązkach panuje smutne milczenie. Po co są przycinane? Nie wiem, bo nikomu te gałązki przeszkadzać nie mogą, ani aut w pobliżu, ani chodników.. Widać jakiejś smutnej wizji stoją na przeszkodzie. Ale ale.. miało być o drzewie, zatem będzie o drzewie..</span></span></p>


<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="406" height="500" src="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2022/05/P4120260przyciętę.jpg" alt="" class="wp-image-1077" srcset="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2022/05/P4120260przyciętę.jpg 406w, https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2022/05/P4120260przyciętę-244x300.jpg 244w" sizes="(max-width: 406px) 100vw, 406px" /><figcaption>fot. parrafraza</figcaption></figure></div>


<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'book antiqua', palatino, serif;"><span style="font-weight: 400;">Przed moim blokiem rosło sobie potężne drzewo. Zielono było za oknem i świergotało od wróblich pierzastych kulek. Nie podobało się drzewo niektórym moim sąsiadom, bo hałas, bo liście, bo.. zieleń? Wystosowali więc petycję i zaczęli zbierać pod nią podpisy innych mieszkańców. Tak dowiedziałam się o tym zamiarze, a i szybko poszła fama, że zgoda na ścięcie drzewa została udzielona.. Podpisania petycji odmówiłam, ale wiedząc co drzewu grozi, postanowiłam interweniować, i to szybko, bo właśnie na nim zaczęła sobie wić gniazdo sroka.<br></span><span style="font-weight: 400;">Poszłam zatem do urzędu i proszę.<br></span><span style="font-weight: 400; color: #993300;"><em>&#8211; Słyszałam, że chcecie ściąć drzewo, przy bloku x. Bardzo proszę, byście z tym poczekali, bo sroka właśnie na nim gniazdo wije. Albo ścięli je od razu, zanim pojawią się pisklęta.</em><br></span><span style="font-weight: 400;"><em><span style="color: #993300;">&#8211; Chce, żeby drzewo ściąć, tak?</span></em> &#8211; mruknęła bezosobowo urzędniczka patrząc w papiery rozłożone na biurku i&nbsp; poprawiając coś długopisem. Czułam tę namacalną wręcz niechęć do intruza, który przeszkadza błahymi sprawami w urzędniczej pracy.<br></span><span style="font-weight: 400;"><span style="font-size: 16px; color: #993300;"><em>&#8211; Nie, absolutnie nie chcę. Ale, jeśli już miałoby być ścięte, to proszę o szybką egzekucję lub poczekanie, aż młode z gniazda</em> <em>wyfruną, bo sroka na nim właśnie gniazdo sobie wije..</em></span> powtórzyłam czując z każdym słowem, że strzały moich argumentów trafiają w próżnię.<br></span><span style="font-weight: 400;"><span style="font-size: 16px; color: #993300;"><em>&#8211; I to gniazdo&nbsp; tak panią obchodzi?</em> </span>-urzędniczka aż okulary zdjęła, żeby na dziwadło przed sobą spojrzeć okiem nieuzbrojonym.<br></span><span style="font-weight: 400;"><span style="color: #993300;"><em>&#8211; Obchodzi. Przecież tam pisklęta będą..</em></span> zatkało mnie i nie wiedziałam co odpowiedzieć na takie nieczułe dictum.<br></span><span style="font-weight: 400;">Pani patrzyła na mnie jeszcze długą chwilę, jakby mi nagle antenki zielone na rozczochranej głowie wyrosły, po czym wzruszyła ramionami.<br></span><span style="font-weight: 400;"><span style="color: #993300;"><em>&#8211; Proszę chwilę poczekać</em></span> &#8211; mruknęła i zagłębiła się w papierologię.<br></span><span style="font-size: inherit;"><em><span style="color: #993300;">&#8211; Nic takiego do mnie nie wpłynęło</span> &#8211;</em> powiedziała po chwili chłodno. <span style="color: #993300;"><em>&#8211; Nie mam tu zezwolenia na ścięcie.</em></span></span></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'book antiqua', palatino, serif;"><span style="font-weight: 400;">…Wyszłam z urzędu zadowolona, że i drzewu i małym (in spe) sroczkom nic na razie nie grozi, ale pełna przykrego zdumienia nad urzędniczym umysłem.&nbsp;<br></span><span style="font-weight: 400;">&#8222;<em>…I to gniazdo&nbsp; tak panią obchodzi?&#8230;</em>&#8222;</span></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: 'book antiqua', palatino, serif;">To było dawno, dawno temu, drzewo rosło jeszcze dobrych parę lat, dając ludziom zieleń, a ptakom schronienie, aż w końcu jego przeciwnicy dopięli swego i padło pod ciosami toporów i pił. Na jego miejscu posadzono małe drzewko, które w ciągu dekad wyrosło sobie całkiem ładnie. Niewysokie, ale jego przepiękne konary stanowiły wspaniały ornament kilkakrotnie przeze mnie fotografowany. Zamierzałam zrobić kwadryptyk tych pięknych gałęzi, pokazujący wszystkie pory roku. Nie było to może jakieś wielkie dzieło fotograficzne, ale.. niestety nie zdążyłam ukończyć projektu.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: 'book antiqua', palatino, serif;">Pewnego zimowego dnia, skoro świt przyszli wysłani przez urzędników robotnicy i ścieli wszystkie niższe gałęzie, pozostawiając nieatrakcyjny drapak. W ten sam sposób postąpiono z kilkoma innymi pobliskimi drzewkami. Po co to zrobiono, pojęcia nie mam. Nie przeszkadzały przecież nikomu. Może jakiś plan zagospodarowania pieniędzy na konkretny cel musiał wydział do końca roku wyrobić? Jak by nie było, oszpecili drzewko, a mnie pozbawili bezpowrotnie dokończenia sesji zdjęciowej. I tak codziennie wychodząc z domu patrzyłam na te szpetne, smutne ślady po odrąbanych gałęziach, bielejące jak blizny na ciemnej korze.&nbsp;</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: 'book antiqua', palatino, serif;">Aż nadeszła wiosna i wraz z nią nadzieja na lepsze jutro. Pewnego dnia zobaczyłam, że z odciętych kikutów wychyliły nieśmiało na świat listki, a z pnia na samym dole, tuż przy ziemi wyrosła i zakwitła pierwsza gałązka. Teraz wszystkie te smutne blizny obsypane są już gąszczem listków.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: 'book antiqua', palatino, serif;">Natura zawsze znajdzie sposób. Może za kilka lat będą nowe piękne gałęzie. Eh, marzycielka że mnie..&nbsp; Byle się zbyt szybko o tym nie dowiedzieli krwiożerczy urzędnicy.</span></p>


<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="601" height="608" src="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2022/05/kwadryptyk.jpg" alt="" class="wp-image-1075" srcset="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2022/05/kwadryptyk.jpg 601w, https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2022/05/kwadryptyk-297x300.jpg 297w" sizes="(max-width: 601px) 100vw, 601px" /><figcaption>Oto mój niedokończony kwadryptyk. Pozostało puste miejsce. Może kiedyś ktoś go dokończy, wszak drzewo, choć szpetnie przycięte, rośnie i puszcza nowe, jeszcze nieśmiałe gałązki.<br>fot. parrafraza</figcaption></figure>


<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: 'book antiqua', palatino, serif;">Słowa urzędniczego zdziwienia sprzed wielu lat <em>“I to gniazdo tak panią obchodzi?”</em> odbijają mi się nadal piłeczką pingpongową w głowie, mimo upływu czasu. Byłam wtedy młodą kobietą, naiwnie widzącą świat, od tej pory niejedno zobaczyłam i już dawno nie powinnam się dziwić, że kogoś może nie obchodzić życie jakichś piskląt. A jednak nadal dziwi. Jak każdy inny przejaw okrucieństwa wobec żyjących, czujących istot.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: 'book antiqua', palatino, serif;">Czasem wycięcie drzew jest konieczne, ale zbyt często podyktowane jest to jedynie wygodą, chęcią zysku lub bezmyślnością. Niedawno (aczkolwiek nie po raz pierwszy, bo to częsty proceder) ponieważ komuś przeszkadzały &#8211; kolejny raz okaleczono w moim mieście kilka drzew pozbawiając je korony, by same uschły. Takie uschnięte drzewo można wszak wyciąć bez większych problemów. I choć odnaleziono sprawcę i udowodniono mu celowe ich ogłowienie, nie poniesie żadnej kary. Tak zdecydowano, choć bezkarność będzie z pewnością zachętą dla innych. Rodzi się tu pytanie, czy nie zrobiono tego celowo, bo niestety często to miastu na rękę. Drzewa stanowią przecież sporą przeszkodę w postawieniu kolejnego marketu, a uzyskanie pozwolenia na wycinkę, bywa trudne. Ostatnio zauważyłam jak interesujący rządzący w moim mieście mają stosunek do topoli. Te wysokie, szybko rosnące drzewa bywają łamliwe, spróchniałe i niebezpieczne lub… są ozdobą wychuchanego projektu. Może wszystko zależy od tego, czy teren na którym rosną jest miastu potrzebny i w jaki sposób włodarze chcą go zagospodarować. Jednak to zbyt obszerny temat. Betonoza, nieracjonalne zarządzanie zielonymi płucami miasta.. to materiały na odrębny post, który na razie buja sobie gdzieś w przestrzeni jako wstępny projekt.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: 'book antiqua', palatino, serif;">Instytucja Lasów Państwowych nie potrzebuje chyba specjalnych zezwoleń. Niedawno wyrżnięto kawał lasu, koło którego zdarza mi się przejeżdżać. Wycięto go ot tak po prostu, nie dlatego, że potrzebny był teren pod budowę, lecz dla zarobku. Polska wycinką stoi. I nie potrzebny nam jakiś Szyszko, sami radośnie pozbawiamy się zielonych płuc. Kiedyś zostaniemy w pustym, oblanym betonem świecie próbując bezskutecznie znaleźć jakikolwiek zielony cień &#8211; ochronę przed palącym słońcem i z trudem łapiąc resztki powietrza przez maskę tlenową.</span></p>


<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="948" height="570" src="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2022/05/opowieść-o-drzewie.jpg" alt="" class="wp-image-1078" srcset="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2022/05/opowieść-o-drzewie.jpg 948w, https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2022/05/opowieść-o-drzewie-300x180.jpg 300w, https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2022/05/opowieść-o-drzewie-768x462.jpg 768w, https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2022/05/opowieść-o-drzewie-700x421.jpg 700w" sizes="(max-width: 948px) 100vw, 948px" /><figcaption>Tę klimatyczną postapokaliptyczną ponurą wizję przelała na papier parrafraza. <br>Chociaż nie umie rysować, jednak tu nie musiała specjalnie się starać. <br>Świat to wszak wykrzywiony i straszny.. jak jej rysunki. ; )</figcaption></figure>


<p><strong><span style="color: #ff0000;">!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!</span><br /><span style="font-size: 20px;">Bardzo WAŻNE!</span></strong> Kolejny raz dzieje się to o czym właśnie pisałam. Tym razem to chciwość jest tu motorem działania. <br />Na przepięknej Hali Jaworowej w gminie Brenna chcą postawić olbrzymi hotel z ośrodkiem narciarskim. Decyzja ma być podjęta w ten poniedziałek! Potrzebujemy jak największej liczby podpisów, by pokazać radnym gminy jak bardzo wielu osobom się to nie podoba i spróbować ocalić ten najpiękniejszy zakątek Beskidu Śląskiego.<br />To jedna z tych petycji, która może wywrzeć faktyczny nacisk na organy decyzyjne.</p>
<p>Bardzo Was proszę o podpisy pod poniższym linkiem<span style="color: #ff0000;">! <span style="color: #000000;">Czasu jest niewiele.</span></span><br /><a href="https://petycja.pracownia.org.pl/akcja/w-obronie-dzikiego-kotarza?utm_medium=email&amp;utm_source=pracownia&amp;utm_content=Obronisz%20z%20nami%20górę%20Kotarz%3F%20&amp;utm_campaign&amp;fbclid=IwAR1nS3d-cmEvcVMVEm5Xj0J37MdzKm8QF-4HY6nKTsOa3iS4KpHdw_Njthw"><span style="font-size: 20px;"><strong>petycja W OBRONIE DZIKIEGO KOTARZA</strong></span></a></p>]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://leniwym-piorem.kao.pl/2022/05/15/opowiesc-o-drzewie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>8</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Korników brak</title>
		<link>https://leniwym-piorem.kao.pl/2017/09/27/kornikow-brak/</link>
					<comments>https://leniwym-piorem.kao.pl/2017/09/27/kornikow-brak/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[parrafraza]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 27 Sep 2017 18:27:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[opowieści]]></category>
		<category><![CDATA[etcetera]]></category>
		<category><![CDATA[humor]]></category>
		<category><![CDATA[las]]></category>
		<category><![CDATA[OW Warta]]></category>
		<category><![CDATA[rzeka]]></category>
		<category><![CDATA[Szklanym Okiem]]></category>
		<category><![CDATA[wakacje]]></category>
		<category><![CDATA[wypoczynek]]></category>
		<category><![CDATA[Zakole Warty]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://leniwym-piorem.blog.pl/?p=348</guid>

					<description><![CDATA[Jesień już się zaczęła, wcale nie piękna złota. Deszcz zimny, choć za oknem jeszcze drzewa zielone. Nadeszła zbyt szybko i ukazała się w swej postaci najbardziej ponurej. Zamiast lśniących  kasztanów spadających z drzew, zamiast liści mieniących się złotem, czerwienią, brązem – deszcz. Deszcz , deszcz, deszcz. I zimno. I mokro. A drzewa zielone jeszcze, a [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Jesień już się zaczęła, wcale nie piękna złota. Deszcz zimny, choć za oknem jeszcze drzewa zielone.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Nadeszła zbyt szybko i ukazała się w swej postaci najbardziej ponurej. Zamiast lśniących  kasztanów spadających z drzew, zamiast liści mieniących się złotem, czerwienią, brązem – deszcz. Deszcz , deszcz, deszcz. I zimno. I mokro. A drzewa zielone jeszcze, a ludzie jeszcze tacy w letnich wspomnieniach po same koniuszki włosów, po duże palce u stóp zatopieni. No jakże tak można.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">A mnie jest szkoda lata i letnich pięknych wspomnień.</span></p>
<p><a href="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2017/09/01.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-349 aligncenter" alt="OLYMPUS DIGITAL CAMERA" src="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2017/09/01-300x200.jpg" width="300" height="200" srcset="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2017/09/01-300x200.jpg 300w, https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2017/09/01-768x512.jpg 768w, https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2017/09/01.jpg 1024w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></a></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Zatem powspominam.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Spałam w Pile, piłam w Spale… a nie, to nie to.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">W lasach i na polach byłam. W przepięknym zakątku Polski, parku krajobrazowym Zakole Warty. O ile uwielbiam zwiedzać, poznawać nowe okolice, zabytki, miejsca<i> </i>i nudzą mnie przyjazdy wciąż w te same rejony, to Zakole Warty jest tu wyjątkiem. Co kilka lat wracam, zawsze nieodmiennie do tego samego ośrodka „Warta” przepięknie położonego wprost  w lesie, w pobliżu rzeki.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Do najbliższej wsi (Załęcze Wielkie) i tym samym do zdobyczy cywilizacyjnych w postaci sklepiku spożywczego jest około 2,5 kilometra. A ponieważ nie jesteśmy zmotoryzowani, gdy ogarnie nas nieprzeparte pragnienie (to adekwatne słowo) zakupu czegoś konkretnego, na przykład piwa… no, ewentualnie czegoś wyżej procentowego – to możemy albo przejść się spacerkiem podziwiając piękne krajobrazy, albo ewentualnie pożyczyć rowery lub kajaki od przemiłej właścicielki ośrodka. Ale ponieważ wyżywienie jest na miejscu, bardzo smaczne i obfite, żądza zakupów ogarnia nas rzadko.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Oczywiście jest w pobliżu droga, ale nie jest to droga szybkiego ruchu, a jeden samotny autobus poza okresem nauki szkolnej kursuje tu w porywach do trzech razy dziennie, zatem błogie wrażenie odcięcia od cywilizacji jest spore. Tym bardziej, że zasięg jest tylko w niektórych domkach kempingowych oraz na parkingu<i>. I oczywiście można w takim właśnie domku zamieszkać, ale my wolimy całkowite odcięcie się od sieci. Są też w domkach telewizory</i>, odbierają nawet podobno Polsat, a nie tylko TVP. Ale od lat na naszych wspólnych wakacjach przyjęliśmy zwyczaj całkowitego bojkotu telewizora. Uroczyście jest odłączany i odstawiany w kąt. Jak odpoczynek to odpoczynek. Bez neta, telewizji, cywilizacji. Jest pięknie.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">W okolicy też. Pola, lasy i znów pola i znów lasy. Może to nie Bory Tucholskie, ale do pieszych wędrówek wystarczy. Nadwarciańskie krajobrazy warte są tych dziesiątków przemierzanych kilometrów i setek zdjęć. Tam po prostu jest prześlicznie.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">W tym roku miałam obawy, czy zastanę ten krajobraz takim, jakim go zostawiłam kilka lat temu. Ale na szczęście nic się nie zmieniło. Warta płynie sobie w dal, nadal w tym samym kierunku, łany zbóż, a właściwie o tej porze roku już ścierniska, nie zamienione w betonowy parking, i nawet drzewa stoją, jak stały. Czyli Szyszko tu nie dotarł, Warty kijem nie zawrócił, drzew nie wyciął. Pot ulgi nieopisanej zrosił me czoło.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Zmienił się tylko adres Ośrodka. Do tej pory był to <i><strong>Ośrodek Wypoczynkowy „Warta” </strong>Dzietrzniki – </i>Kępowizna<i>, </i>ponieważ w pobliżu leży osada Kępowizna, ze starym zabytkowym drewnianym młynem, a najbliższą większą trochę miejscowością są Dzietrzniki. Ale ponieważ nowo mianowani urzędnicy muszą się wykazać, zmieniono adres na OW „Warta” Kałuże. Które to Kałuże leżą dużo dalej od Ośrodka niż Kępowizna. Co ciekawe na drodze widnieje teraz drogowskaz z dziwnym przesłaniem dla osób niezorientowanych. Kałuże ( w prawo) 1 km, Kałuże (w lewo) 0,5 km.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Zatem i tu dotarła Dobra Zmiana. Ale nic to, ważne, że drzewa stoją a Warta płynie wedle starych przepisów.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Chodziłam po tych pięknych nadwarciańskich lasach i choć usilnie szukałam, nie spotkałam ani jednego kornika. I całe szczęście, bo pretekstu do destrukcyjnych wizyt pana Szyszki brak.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Są natomiast sarny, zające tudzież inni, mniej reprezentatywni ale równie interesujący przedstawiciele fauny. To w lasach i na polach. Rzeka natomiast obfituje w ryby i …małże, które spotkać można brodząc po piaszczystych mieliznach Warty.</span></p>
<p><a href="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2017/09/07.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-350 aligncenter" alt="OLYMPUS DIGITAL CAMERA" src="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2017/09/07-300x249.jpg" width="300" height="249" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Wszystkich, którzy lubią ciszę, piękne krajobrazy, las pełen grzybów, spływy kajakowe, rowerowe wycieczki i rzecz jasna kąpiele w (o dziwo, dość czystej) Warcie zachęcam do zajrzenia w te rejony.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Osobiście polecam pięknie położony Ośrodek Wypoczynkowy „Warta”. Wygodne domki kempingowe z aneksem kuchennym, lodówką, rtv. Istnieje (bardzo smaczna) możliwość całodziennego wyżywienia. No i domowe zwierzaki są bezproblemowo a nawet miło przyjmowane.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Korników &#8211; stwierdzam to autorytatywnie &#8211; brak.</span></p>
<p style="text-align: center"><span style="color: #993300">&#8211; &#8211; &#8211; &#8211; &#8211; &#8211; &#8211; &#8211; &#8211; &#8211; &#8212; &#8211; &#8211; &#8211; &#8211; &#8211; &#8211; &#8211; &#8211; &#8211; &#8212; &#8211; &#8211; &#8211; &#8211; &#8211; &#8211; &#8211; &#8211; &#8211; &#8212; &#8211; &#8211; &#8211; &#8211; &#8211; &#8211; &#8211; &#8211; &#8211; &#8211;</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Zdjęcia widniejące w tekście są mojego autorstwa, ciekawych zapraszam do obejrzenia fotografii z tych pięknych okolic w moim świeżutko założonym portfolio, o <span style="font-size: large"><strong><a href="http://photographykub.kao.pl" target="_blank">TUTAJ</a>.<br />
</strong></span></span></p>
<p style="text-align: justify">Tak, <strong>etcetera</strong> to ja <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://leniwym-piorem.kao.pl/2017/09/27/kornikow-brak/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>20</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
