<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>dziecko &#8211; Leniwym piórem</title>
	<atom:link href="https://leniwym-piorem.kao.pl/tag/dziecko/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://leniwym-piorem.kao.pl</link>
	<description>blog parrafrazy</description>
	<lastBuildDate>Sat, 29 May 2021 18:44:32 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.7</generator>
	<item>
		<title>Matka idealna</title>
		<link>https://leniwym-piorem.kao.pl/2021/05/29/matka-idealna/</link>
					<comments>https://leniwym-piorem.kao.pl/2021/05/29/matka-idealna/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[parrafraza]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 29 May 2021 18:15:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[humor]]></category>
		<category><![CDATA[opowieści]]></category>
		<category><![CDATA[dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[Dzień Matki]]></category>
		<category><![CDATA[feminizm]]></category>
		<category><![CDATA[macierzyństwo]]></category>
		<category><![CDATA[matka]]></category>
		<category><![CDATA[prawa kobiet]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://leniwym-piorem.kao.pl/?p=885</guid>

					<description><![CDATA[Spóźniłam się z postem, Dzień Matki minął, ale temat aktualny jest przecież przez cały rok. Czas to dla mnie dość trudny, energia słabnie, bo bateria trochę wyeksploatowana, ciężko było mi zatem pozbierać słowa, ale wreszcie udało mi się, jakem cura domestica, coś naskrobać.&#160; Matka. Matka Polka.Życiowa rola każdej kobiety. Takie w każdym razie nadal panuje [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span style="font-weight: 400; font-family: 'courier new', courier, monospace;">Spóźniłam się z postem, Dzień Matki minął, ale temat aktualny jest przecież przez cały rok. Czas to dla mnie dość trudny, energia słabnie, bo bateria trochę wyeksploatowana, ciężko było mi zatem pozbierać słowa, ale wreszcie udało mi się, jakem cura domestica, coś naskrobać.&nbsp;</span></p>
<p><span style="font-weight: 400; font-family: 'courier new', courier, monospace;"><strong>Matka. Matka Polka.<br></strong>Życiowa rola każdej kobiety. Takie w każdym razie nadal panuje dość szerokie przekonanie. Każda kobieta spełniać się ma w roli matki. A jeśli takiej potrzeby nie czuje, to do niej z pewnością “nie dorosła”.</span></p>


<figure class="wp-block-image size-large"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="457" height="381" src="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2021/05/Matka-idealna.jpg" alt="" class="wp-image-886" srcset="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2021/05/Matka-idealna.jpg 457w, https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2021/05/Matka-idealna-300x250.jpg 300w" sizes="(max-width: 457px) 100vw, 457px" /></figure>


<p><span style="font-family: 'courier new', courier, monospace;"><span style="font-weight: 400;">Matka musi być IDEALNA. A jeśli matka nie jest idealna, no to, cóż, niech się nauczy być. Inaczej będzie matką WYRODNĄ.</span><span style="font-weight: 400;"><br></span><span style="font-weight: 400;">Spełnić jednak te oczekiwania społeczne nie jest łatwo. Tak właściwie jest to nierealne, niepotrzebne i wręcz szkodliwe. Niestety w pułapkę idealności macierzyństwa wpada wiele młodych mam.</span></span></p>
<p><span style="font-family: 'courier new', courier, monospace;"><span style="font-weight: 400;">Kształtowanie tego lukrowanego obrazu rozpoczyna się już <br>w ciąży. Być może mieliście możliwość zobaczyć te wszystkie stylizowane piękne zdjęcia kobiet ciężarnych. W lawendzie, tiulach, koronkach, serduszkach… i czym tylko fotograf wymyślił, lub nawet takie sobie najzwyklejsze pstryknięte komórką przez przyszłego tatusia. Łączy je jedno. Twarz <br>i postawa ciała&nbsp; tchną spokojem i oczekiwaniem.. Nie ma <br>w nich śladu bólu przeciążonego do granic możliwości kręgosłupa i wciąż pełnego pęcherza, nie widać opuchniętych nóg, spoconej nabrzmiałej twarzy, nie można dopatrzeć się strachu przed porodem, lęku o zdrowie przyszłego dziecka, ani buzujących wściekle hormonów. Nie znać na tych spokojnych twarzach myśli: “Niech ja już cholera jasna urodzę, bo mam serdecznie dość!” Jest tylko cicha, łagodna radość oczekiwania. </span><span style="font-weight: 400;"><br></span><span style="font-weight: 400;">Takie zdjęcia są piękne, muszą być piękne, bo takie jest społeczne oczekiwanie, ukazać mają przecież miłość przyszłej matki i stan, nazwany kiedyś, (całkiem możliwe, że przez mężczyznę) “błogosławionym”. Nie ma tam miejsca na niedoskonałości, niedogodności i cierpienie. Oto archetyp Kobiety &#8211; Matki.</span></span></p>
<p><span style="font-weight: 400; font-family: 'courier new', courier, monospace;">Zdziwią się lub oburzą niektórzy, ale nie każda kobieta chce być matką. I wcale nie musi nią być. Naprawdę. Cóż tu mówić o całej szeroko zakrojonej edukacji seksualnej, jeśli nawet ta oczywistość nadal dla wielu jest niezrozumiała <br>i szokująca. &#8222;Nie chcesz mieć dzieci? = Nie jesteś prawdziwą kobietą.&#8221; Kariera, czy pasja to jedynie ewentualne ozdobniki, dodatki, breloczki.&nbsp; Bo przecież &#8222;prawdziwa kobieta&#8221; spełniać się ma przede wszystkim jako matka.&nbsp;</span></p>
<p><span style="font-family: 'courier new', courier, monospace;"><span style="font-weight: 400;">Jeśli jednak zdecydujesz się na dziecko, to wraz z nim przyjmiesz też cały bagaż stereotypów, złotych rad i słów krytyki. </span><span style="font-weight: 400;"><br></span><span style="font-weight: 400;">Są dzieci chciane i kochane, lub niekoniecznie chciane ale pokochane, są też niestety niechciane i niekochane. Obraz matki jednak, ten oficjalny &#8211; jest jeden.&nbsp;<br></span></span></p>
<p style="text-align: center;"><span style="font-weight: 400; font-family: 'courier new', courier, monospace;">Gdy urodzisz, kochasz swoje dziecko i starasz się być dla niego najlepszą mamą, to i tak wbrew tym staraniom zostaniesz poddana bezustannej ocenie i krytyce, oblanej syropem dobrej woli. Ponieważ:<br></span><span style="font-family: 'courier new', courier, monospace;"><span style="font-weight: 400;"><span style="color: #993300;"><strong>&gt;</strong></span>Jeśli n</span><span style="font-weight: 400;">ie karmisz piersią &#8211; <strong><span style="background-color: #ffffff; color: #993300;"><em>&#8222;szkodzisz dziecku&#8221;.</em></span></strong><br></span><span style="font-weight: 400;"><span style="color: #993300;"><strong>&gt;</strong></span>Karmisz piersią &#8211; <strong><span style="color: #993300;">“<em>twoje dziecko to wciąż do cyca przyklejone, jak tak można</em>”.</span></strong><br></span><span style="font-weight: 400;"><span style="color: #993300;"><strong>&gt;</strong></span>Karmisz piersią dłużej niż rok &#8211; <strong><span style="color: #993300;">&#8222;<em>robisz dziecku <br>krzywdę emocjonalną</em>&#8222;.</span></strong><br></span><span style="font-weight: 400;"><span style="color: #993300;"><strong>&gt;</strong></span>Karmisz piersią publicznie &#8211; <span style="color: #993300;">&#8222;<strong><em>to: skandal/ekshibicjonizm/obrzydliwość</em>!&#8221; &#8211; niepotrzebne skreślić, lub wszystko dodać.</strong></span><br></span><span style="font-weight: 400;"><span style="color: #993300;"><strong>&gt;</strong></span>Nosisz, gdy płacze &#8211; <strong><span style="color: #993300;">&#8222;<em>rozpieszczasz</em>&#8222;.</span></strong><br></span><span style="font-weight: 400;"><span style="color: #993300;"><strong>&gt;</strong></span>Nie nosisz, gdy płacze &#8211; <strong><span style="color: #993300;">&#8222;<em>jesteś wyrodną matką</em>&#8222;.</span></strong><br></span><span style="font-weight: 400;"><span style="color: #993300;"><strong>&gt;</strong></span>Karmisz Gerberem &#8211; <strong><span style="color: #993300;">&#8222;<em>kupne jedzenie?!</em>&#8222;</span></strong><br></span><span style="font-weight: 400;"><span style="color: #993300;"><strong>&gt;</strong></span>Przecierasz pracowicie domowe zupki &#8211; <strong><span style="color: #993300;">&#8222;<em>niezdrowe, <br>bo nie przebadane!</em>&#8222;</span></strong><br></span><span style="font-weight: 400;"><span style="color: #993300;"><strong>&gt;</strong></span>Decydujesz się wrócić do pracy &#8211; <strong><span style="color: #993300;">&#8222;<em>jesteś karierowiczką</em>&#8222;</span></strong><br></span><span style="font-weight: 400;"><span style="color: #993300;"><strong>&gt;</strong></span>Decydujesz się zostać z dzieckiem w domu &#8211; <br><strong><span style="color: #993300;">&#8222;<em>jesteś ograniczoną kurą domową bez ambicji</em>&#8222;.</span></strong></span></span></p>
<p><span style="font-family: 'courier new', courier, monospace;"><span style="font-weight: 400;">I tak dalej i tym podobnie. Zadowolić społeczeństwa nie sposób, i w zasadzie nie należałoby się tym przejmować, albo przynajmniej starać się nie przejmować. Inni zawsze wiedzą przecież lepiej.</span><span style="font-weight: 400;"><br></span><span style="font-weight: 400;">Tyle że te oczekiwania otoczenia, rodziny, środowiska, SPOŁECZEŃSTWA kształtowane przez media, przeróżne pisemka<br>i poradniki oraz rzecz jasna Kościół, nie pozostają bez wpływu na postrzeganie siebie jako matki, kobiety <br>i &#8230;człowieka. Matka powinna być przecież wzorowa, idealna i wszechwiedząca.</span></span></p>


<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large"><img decoding="async" width="200" height="87" src="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2021/05/jakakolwiek5-1-e1622310506646.jpg" alt="" class="wp-image-889"/></figure></div>


<p><span style="font-weight: 400; font-family: 'courier new', courier, monospace;"><strong>Nie byłam.</strong> &#8222;Nie radziłam sobie z niczym&#8221;, &#8222;wszystko robiłam źle&#8221;, a podsuwane mi w dobrej wierze pisemka z idiotycznymi poradami, które pamiętam do dziś, umacniały mnie jedynie w tym przekonaniu.<br></span><span style="font-family: 'courier new', courier, monospace;"><span style="font-weight: 400;">Chociażby to:</span><span style="font-weight: 400;"><br></span><strong><span style="background-color: #ffffff; color: #993300;">„Matka INSTYNKTOWNIE potrafi rozpoznać dlaczego płacze jej dziecko.”&nbsp;</span></strong></span><span style="font-weight: 400; font-family: 'courier new', courier, monospace;">Tak po prostu? Naprawdę? To musi być jakaś matka heroska, matka jasnowidzka w spiczastej gwiaździstej czapce na rozczochranej głowie. Skąd ktoś wziął te idiotyzmy? Ile z Was potrafiło rozpoznać z miejsca, czy wasze dziecko płacze, bo jest głodne, boli je brzuszek, ma pełną pieluchę, a może zły humor? Ja nie potrafiłam, co stawiało mnie w roli matki z którą coś jest nie tak, widać ten słynny instynkt macierzyński miałam spaczony.<br></span><span style="font-weight: 400; font-family: 'courier new', courier, monospace;">Albo to: <span style="color: #993300;"><strong>„Kąpiel, to doskonały relaks dla mamy i dziecka”. </strong></span></span><span style="font-family: 'courier new', courier, monospace; font-size: inherit;">Noo, nie zawsze. Moja córeczka kąpieli nie cierpiała, najprawdopodobniej był to jakiś uraz jeszcze z czasu pielęgnowania jej w szpitalu i dawała temu bardzo głośny wyraz od momentu włożenia do kąpieli, aż do zapięcia ostatniego guziczka śpiochów i utulenia. Ten, jakże rozkoszny relaksik, któremu obie się oddawałyśmy, trwał przez dobrych parę miesięcy, aż do momentu, gdy mała odkryła, że w wodzie można się wspaniale bawić. Szkoda, że <br>w tym cudownym poradniku nie pisało, by spróbować przez dzień lub dwa wstrzymać się z kąpielą, by pomóc maleństwu zapomnieć o przeżytej poprzednio traumie. O tym dowiedziałam się jakieś dziesięć lat później.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400; font-family: 'courier new', courier, monospace;">Perełką był przeczytany w innym podsuniętym&nbsp; mi pisemku tekst, że posiadanie tylko jednego dziecka to egoizm, a uwaga: <span style="color: #993300;"><strong>„płacz nad maleńką trumienką jest dużo boleśniejszy, jeśli miało się jedno jedyne dzieciątko”</strong></span>. Wszak jeśli się ma ich kilkoro, to jakieś tam na otarcie łez zostają, prawda? Jak by powiedziało dzisiejsze młode pokolenie: WTF. To akurat była książeczka (co mnie wcale nie dziwi) katolicka.</span></p>
<p><span style="font-family: 'courier new', courier, monospace;"><span style="font-weight: 400;">Był jeszcze w przeróżnych gazetkach i poradnikach temat karmienia piersią. Dowiedziałam się zatem, że: <span style="color: #993300;"><strong>“Jeśli nie karmisz, jesteś egoistką. Ponieważ mleko to najlepszy pokarm dla dziecka, dostarcza przeciwciał i witamin, pomaga wytwarzać odporność, a karmienie piersią buduje tak ważną więź mamy z dzieckiem.”</strong></span> Tak, oczywiście to wszystko prawda, szkoda, że nie uwzględniono w tych złotych radach sytuacji mam, które nie mają pokarmu, budując w nich po raz kolejny wspaniałe poczucie winy. A nie, przepraszam uwzględniono: <span style="color: #993300;"><strong>„Mleko musi się pojawić, to fizjologia. Jeśli go nie ma, to widać mama za mało się stara, być może to TWOJA, młoda mamo podświadomość hamuje laktację, po prostu NIE CHCESZ karmić piersią.”</strong></span></span><span style="font-weight: 400;"><br></span><span style="font-weight: 400;">Brawo! Wspaniale można się było zadręczać myślą, że jest się egoistką, która szkodzi dziecku i nie buduje z nim więzi emocjonalnej.</span></span></p>


<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large"><img decoding="async" width="200" height="86" src="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2021/05/jakakolwiek4-e1622310955442.jpg" alt="" class="wp-image-891"/></figure></div>


<p><span style="font-family: 'courier new', courier, monospace;"><span style="font-weight: 400;">Dobre rady zawsze w cenie. I jeszcze teraz, po dwudziestu kilku latach potrafię zacytować, choć zapewne nie co do literki, niektóre z nich. Wyryły mi w mózgu głębokie bruzdy. Z perspektywy lat, gdy patrzę na tamtą siebie, uśmiecham się ze współczuciem, ponieważ całkowicie rozumiem mechanizmy w wyniku których mogłam się na to wszystko nabrać. Nie tylko ja. Społeczny nacisk na matczyną idealność był i nadal jest olbrzymi, a oczekiwania zbyt często nierealne, ba nawet całkowicie przeciwstawne &#8211; są ogromne. Kultura cierpiętniczej Matki Polki jest bowiem w naszym kraju głęboko zakorzeniona. </span><span style="font-weight: 400;"><br></span><span style="font-weight: 400;">Rola matki ma być spełnieniem każdej kobiety, pobyt z dzieckiem, gotowość na natychmiastowe zajęcie się nim, przez dwadzieścia cztery godziny na dobę to sama radość z bycia mamą. Mama ma czasem wprawdzie prawo być zmęczona, ale absolutnie nie może jej to przeszkadzać w matczynych i domowych obowiązkach, bo…&nbsp; “taka jest rola matki”. Mama musi być zawsze uśmiechnięta, radosna i chętna do wielogodzinnej opieki nad dzieckiem i zabawy z nim. Przy tym ten całkowicie nienormowany czas pracy nadal nazywany bywa lekceważąco <br>i całkowicie nieadekwatnie “siedzeniem w domu”. Wspaniały lukrowany obrazek nie mający nic wspólnego <br>z rzeczywistością.</span></span></p>


<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="200" height="88" src="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2021/05/jakakolwiek1A.jpg" alt="" class="wp-image-893"/></figure></div>


<p><span style="font-family: 'courier new', courier, monospace;"><span style="font-weight: 400;"><strong>A gdzie jest tatuś?</strong> <br />Rola ojca nadal zbyt często polega jedynie na pomocy epizodycznej oraz oczywiście na utrzymaniu rodziny. Wystarczy, gdy młody tata samodzielnie wytoczy wózek <br />z maluchem na spacer, lub nawet (!) publicznie zmieni pieluchę &#8211; postrzegany jest szczególnie w oczach, przyznaję &#8211; pań, jako bohater.</span><span style="font-weight: 400;"><br /></span><span style="font-weight: 400;">Nadal, gdy mowa o przepracowaniu matek, pada pseudoargument, że jeśli kobieta (znów ten uroczy czasownik) “siedzi w domu” z dzieckiem, a mąż pracuje i zarabia na utrzymanie rodziny, ma prawo po pracy odpocząć. Szkoda, że osoby to wysuwające nie pomyślą, iż kobieta pracuje również. Bo jest to praca.<br />Od rana do wieczora, a czasem także i w nocy. Mama nie może wziąć urlopu, l4, zmienić zatrudnienia. Przez 24 godziny na dobę egzystuje z włączonym trybem stand by. </span><span style="font-weight: 400;"><br /></span><span style="font-weight: 400;">Ta praca rzecz jasna ma po jakimś czasie swój, jeśli nie koniec, to przynajmniej </span><span style="font-weight: 400;">przełącza się</span><i><span style="font-weight: 400;"> na</span></i><span style="font-weight: 400;"> tryb “oszczędne zużycie energii”. Chyba.. że urodzi się drugie dziecko.. lub dziecko jest niepełnosprawne. Wtedy praca nigdy się nie kończy. /O opiece mamy nad dzieckiem z niepełnosprawnościami pisałam już kilkukrotnie, i na pewno jeszcze napiszę. To smutny temat rzeka./<br /></span></span><span style="font-family: 'courier new', courier, monospace;"><span style="font-weight: 400;"> Oczekiwania tak czy tak nie nikną wraz z dorastaniem potomka, zmieniają jedynie formę. </span><span style="font-weight: 400;"><br /></span><span style="font-weight: 400;">“Gdzie była matka! ”, “jak matka ją/jego wychowała”, to tylko drobna próbka niesprawiedliwych, oceniających wypowiedzi. Chciałoby się odpowiedzieć: <em>&#8222;A tatuś to na wojnie był?&#8221;</em> Niestety same kobiety widząc jakieś swoje faktyczne lub jedynie projekcyjne błędy sprzed lat, obwiniają najczęściej wyłącznie siebie, zupełnie jakby partner był nieobecny podczas całego cyklu wychowawczego. Taki sposób myślenia, z czego często nie zdajemy sobie sprawy, to wynik systemu patriarchalnego podziału ról i co <br />z tym związane &#8211; olbrzymich oczekiwań wobec matki przy minimalnych, jeśli chodzi o ojca. </span></span></p>
<p><span style="font-weight: 400; font-family: 'courier new', courier, monospace;">Szkoda, że jako młoda mama nie potrafiłam trzeźwo na to wszystko spojrzeć, tylko poddałam się oczekiwaniom społecznym i hmm również rodzinnym, zamiast cieszyć się macierzyństwem, które gdy chciane, dostarcza pomimo permanentnego zmęczenia, niedosypiania, dźwigania, schylania.. bycia równocześnie pielęgniarką, kucharką, praczką, sprzątaczką, specjalistką od zdrowego żywienia, przedszkolanką, nauczycielką, psycholożką… olbrzymiej radości i wielkich pokładów miłości. </span></p>
<p><span style="font-weight: 400; font-family: 'courier new', courier, monospace;">Nie byłam i nie jestem mamą idealną, bo takich nie ma. Kocham swoją córkę, która jest w moich oczach najwspanialszą młodą kobietą. I to jest najważniejsze.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400; font-family: 'courier new', courier, monospace;">Dziewczyny, kobiety &#8211; nie dajcie się wpędzić w pułapkę wygórowanych oczekiwań. Ideały nie istnieją. </span></p>
<p>&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;..</p>
<p>P.S. Wszystkie obrazki, prócz jednego są mojego autorstwa. (Nie potrafię rysować). Pozostały &#8211; czyli &#8222;super-ojciec na spacerze&#8221; naszkicował <strong>malykub</strong> dostosowując się ciut stylem do moich bohomazów, bo rysować potrafi. Dziękuję. &lt;3</p>
<p>P.S. 1. Nowego filmu na vlogu na razie nie będzie. Zachrypłam i słowa wyskrzeczeć nie potrafię. Tym bardziej tyyylu słów, bo post napisał mi się długi niczym  rządy PiSu.</p>
<p style="text-align: center;">Nowych zaglądających zapraszam do zajrzenia na You Tube.<br /><a href="https://www.youtube.com/channel/UC7xUMPnXYFimyA5AiVYhV9Q"> <strong>Leniwym piórem – vlog</strong></a></p>]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://leniwym-piorem.kao.pl/2021/05/29/matka-idealna/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Magiczne słowo.</title>
		<link>https://leniwym-piorem.kao.pl/2016/05/26/magiczne-slowo/</link>
					<comments>https://leniwym-piorem.kao.pl/2016/05/26/magiczne-slowo/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[parrafraza]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 May 2016 12:54:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[córka]]></category>
		<category><![CDATA[dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[Dzień Matki]]></category>
		<category><![CDATA[Mama]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[rodzina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://leniwym-piorem.blog.pl/?p=125</guid>

					<description><![CDATA[Mama, mom, maman, mamma, mamãe, mamička, мама… najpiękniejsze słowo na świecie, słowo magicznie międzynarodowe, bo choć mówimy od czasów wieży Babel różnymi językami, MAMA  brzmi bardzo podobnie w wielu, bardzo wielu z nich. Przychodzimy na świat. Jest nam zimno, zniknęła gdzieś przytulna i ciepła ciemność, ostre światło razi delikatne, dopiero uczące się widzieć oczka, głosy [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Mama, mom, maman, mamma, mamãe, mamička, мама… najpiękniejsze słowo na świecie, słowo magicznie międzynarodowe, bo choć mówimy od czasów wieży Babel różnymi językami, MAMA  brzmi bardzo podobnie w wielu, bardzo wielu z nich.</span></p>
<p><a href="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2016/05/Dzien-Matki.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-126 aligncenter" alt="Dzien-Matki" src="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2016/05/Dzien-Matki-300x172.jpg" width="300" height="172" /></a></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Przychodzimy na świat. Jest nam zimno, zniknęła gdzieś przytulna i ciepła ciemność, ostre światło razi delikatne, dopiero uczące się widzieć oczka, głosy do tej pory ściszone, delikatne, szepczące &#8211; nagle zaczynają otaczać nas ze wszystkich stron, głośne i  przerażające. W płuca po raz pierwszy wdziera się haust powietrza, boimy się, zaczynamy płakać…</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">I nagle głos, głos który już przecież znamy, zaczyna do nas mówić. Cicho, miło, delikatnie.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">-Moja córeczko, choć kochanie, nie płacz, mama cię przytuli.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Jakieś ręce podnoszą nas, przytulają. I znów jest ciepło, miło, dobrze. Zamykamy oczka, przestajemy płakać, znów czujemy się bezpiecznie. Mama…</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Mama to słowo klucz. Gdy jesteśmy dziećmi koimy swoje smutki Jej obecnością. Przychodzimy z rozbitym kolanem, albo żeby się po prostu poprzytulać. Opowiadamy o Witku, który pokazał język, i o tej wstrętnej Weronice. I o tym chłopaku z ławki pod oknem, który oczy ma koloru nieba…  </span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">A potem dorastamy, odchodzimy z domu rodzinnego, zakładamy własne gniazdo. Ale, gdy jest nam źle przychodzimy do swojej mamy. Dopóki jest.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Mama to słowo klucz. Czy jesteśmy mali, czy już zupełnie dorośli, gdy nas coś boli, gdy ogarnia nas strach, smutek  – pojawia się na ustach, lub w myślach, a nawet w głębokich myśli zakamarkach wołanie – Mamo!</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Moja mama nie żyje już od dawna, więc życzeń złożyć jej nie mogę.  Ale sama jestem mamą i wiem, że od momentu, gdy dowiadujesz się, że nią będziesz zaczynasz się martwić nie tylko o siebie. I martwisz się już tak do końca swoich dni. I radości też już przeżywasz podwójne. Co za niesamowite uczucie – być Mamą. Lepsze niż lody czekoladowe, a czasem słone, jak wylane łzy. Wspaniałe.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Swojej Mamie, bytującej daleko, gdzieś w zaświatach, powiedzieć tylko mogę – dziękuję, że byłaś.</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-family: 'courier new', courier;font-size: medium">Swojej córeczce, dorosłej od niedawna, ale wciąż w moich oczach malutkiej kruszynce, dziękuję, że mnie kocha, choć nie zawsze idealną jestem matką, że pamięta zawsze o mnie… że po prostu jest.</span></p>
<p style="text-align: center">
<p style="text-align: center"><a href="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2016/05/Dzień-Mamy-laurka.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-127" alt="Dzień-Mamy---laurka" src="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2016/05/Dzień-Mamy-laurka-253x300.jpg" width="253" height="300" /></a></p>
<p style="text-align: center">Laurka od mojej kruszynki.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://leniwym-piorem.kao.pl/2016/05/26/magiczne-slowo/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>20</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Mądrzejsi myślą za nas, czyli wyż demograficzny w natarciu.</title>
		<link>https://leniwym-piorem.kao.pl/2016/02/12/madrzejsi-mysla-za-nas-czyli-wyz-demograficzny-w-natarciu/</link>
					<comments>https://leniwym-piorem.kao.pl/2016/02/12/madrzejsi-mysla-za-nas-czyli-wyz-demograficzny-w-natarciu/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[parrafraza]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 12 Feb 2016 18:40:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[500+]]></category>
		<category><![CDATA[bez recepty]]></category>
		<category><![CDATA[demografia]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[dzień po]]></category>
		<category><![CDATA[in vitro]]></category>
		<category><![CDATA[matka]]></category>
		<category><![CDATA[pigułka]]></category>
		<category><![CDATA[Polacy]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polka]]></category>
		<category><![CDATA[recepta]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[władza]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://leniwym-piorem.blog.pl/?p=21</guid>

					<description><![CDATA[Mało nas, mało nas do pieczenia chleba, zatem trzeba jakoś tę dzietność w państwie polskim podnieść. Choćby się ją wydźwigało na własnych, rządowych barkach. Władza ma niejedno już remedium na niknące w oczach społeczeństwo Lechitów. No to panowie lecimy: -Program 500 plus – aby zachęcić matki Polki do rodzenia dzieci. Ale uwaga, ten nowiutki banknocik [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Mało nas, mało nas do pieczenia chleba, zatem trzeba jakoś tę dzietność w państwie polskim podnieść. Choćby się ją wydźwigało na własnych, rządowych barkach. Władza ma niejedno już remedium na niknące w oczach społeczeństwo Lechitów.</p>
<p>No to panowie lecimy:</p>
<p>-Program 500 plus – aby zachęcić matki Polki do rodzenia dzieci. Ale uwaga, ten nowiutki banknocik przysługuje dopiero na drugie dziecko, bo wtedy będzie to pierwsze dziecko i może sobie ludziska pomylą i doprodukują kolejne, żeby się jedynak samotnie nie wychowywał. Natomiast samotnym matkom z jednym potomkiem już rzucono propozycję, co by sobie jakiegoś męskiego żywiciela rodziny dokooptowały i rozmnożyły się z nim, dla poprawienia bytu przynajmniej swojego drugiego jedynaka. O pierwszym jedynaku ustawa milczy.</p>
<p>&#8211; Dla tych, którzy chcieliby pomnażać rodzinę, a mają z tym niejakie problemy natury zdrowotnej, jest propozycja. W zamian za wygaszany pospiesznie program In vitro, ładnie opakowana paczuszka, a w niej &#8211; kalendarzyk i termometr.</p>
<p>&#8211; Na wypadek jednak, gdyby nowa, kalendarzykowa metoda leczenia bezpłodności zawiodła, panowie u steru szykują już kolejną, mającą podnieść dzietność w Polsce metodę.</p>
<p>To pomysł dopiero lęgnący się w rządowych głowach, ale rozważyć go trzeba z całą powagą, której sytuacja wymaga.</p>
<p>Pigułka „dzień po” &#8211; ponownie na receptę. Przy takich kolejkach do lekarzy problem niejako załatwi się sam. Zanim receptę specjalista wypisze (o ile wypisze, bo klauzula sumienia czyha), to będzie już po problemie. Gdy się tak dobrze zastanowić, to problemy z dostępnością służby zdrowia staną się remedium na biedę. Co rok kolejne 500 złotych do portfela wpadać zacznie.</p>
<p style="text-align: center"> <a href="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2016/02/demograficznywyz.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-24" alt="demograficznywyz" src="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2016/02/demograficznywyz-300x150.jpg" width="300" height="150" /></a></p>
<p>Brawo oni!</p>
<p>Oby Polska rosła w siłę, a ludziom żyło się lepiej!</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://leniwym-piorem.kao.pl/2016/02/12/madrzejsi-mysla-za-nas-czyli-wyz-demograficzny-w-natarciu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
