<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>opowieści &#8211; Leniwym piórem</title>
	<atom:link href="https://leniwym-piorem.kao.pl/category/opowiesci/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://leniwym-piorem.kao.pl</link>
	<description>blog parrafrazy</description>
	<lastBuildDate>Mon, 06 Apr 2026 17:55:00 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.7</generator>
	<item>
		<title>D.U.P.A. opowieść przypomniana</title>
		<link>https://leniwym-piorem.kao.pl/2026/04/06/d-u-p-a-opowiesc-przypomniana/</link>
					<comments>https://leniwym-piorem.kao.pl/2026/04/06/d-u-p-a-opowiesc-przypomniana/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[parrafraza]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 06 Apr 2026 17:55:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[dyskryminacja]]></category>
		<category><![CDATA[Grzechy Kościoła]]></category>
		<category><![CDATA[humor]]></category>
		<category><![CDATA[opowieści]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[dupa]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[ksiądz]]></category>
		<category><![CDATA[Wielkanoc]]></category>
		<category><![CDATA[władza]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://leniwym-piorem.kao.pl/?p=1656</guid>

					<description><![CDATA[Chcę Wam przypomnieć wpis, który powstał dawno temu, w zamierzchłej epoce Andrzeja Dudy, w roku pańskim 2016. Aktualny w swej wymowie jest jednak nadal i taki pozostanie dopóty, dopóki istnieje władza, którą obrazić można. Czyli już na zawsze.  Był na Żmudzi ród szlachecki… nie, to brzmi zbyt sienkiewiczowsko, zatem raz jeszcze rozpocznę: Działo się to [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p style="text-align: justify;"><em><span style="font-weight: 400;">Chcę Wam <span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">przypomnieć</span> wpis, który powstał dawno temu, w zamierzchłej epoce Andrzeja Dudy, w roku pańskim 2016. Aktualny w swej wymowie jest jednak nadal i taki pozostanie dopóty, dopóki istnieje władza, którą obrazić można. Czyli już na zawsze. </span></em></p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-full"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="300" height="175" src="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2026/04/mazurek1.jpg" alt="" class="wp-image-1657"/></figure>
</div>


<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Był na Żmudzi ród szlachecki… nie, to brzmi zbyt sienkiewiczowsko, zatem raz jeszcze rozpocznę: Działo się to dawno, bardzo dawno, w czasach, gdy do szlacheckich dworków ksiądz proboszcz zajeżdżał, aby nie mały koszyczek z kilkoma jajkami i wędliną, lecz wielki stół bogato zastawiony do wielkanocnego śniadania – poświęcić. Przygotowania więc do takiego poczęstunku były niemałe. Szynki i kiełbasy z ubitych świniaków wisiały już w wędzarni, baby z kopy nieomal jaj, wielkie jak góry, wyrastały w piecach, w makutrach z twarogu, masła, jajek i cukru ucierano w pocie czoła przepyszną paschę. Oczywiście jako jedno z tradycyjnych ciast wielkanocnych, upieczone już mazurki ozdabiano przepięknie, to  rodzynki, migdały i orzechy układając w przepiękne wzory, to rozpuszczoną czekoladą lub lukrem wyciskając wymyślne na mazurach napisy.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">I o owych napisach, a właściwie o jednym nieszczęsnym napisie opowieść wysnuję.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Mojemu pradziadowi, który był wtedy uczniakiem oraz jego braciom niewiele od niego starszym, jako, że zdolności artystyczne posiedli, powierzono poważne zadanie ozdobienia mazurków, inwencję i sposób wykonania pozostawiając chłopcom. Nie wiedzieli o biedni rodziciele jak dalece w inwencji owej chłopcy się posuną. Bowiem, gdy ksiądz proboszcz końmi do dworu zajechał i stanął przed bogato zastawionym stołem, by skropić wodą święconą dary Boże i modlitwę przed rozpoczęciem uroczystego śniadania, odmówić, spojrzał, oczom nie wierząc, poczerwieniał cały z wściekłości, rękę ze zgrozą wyciągnął wskazując na stół i wycharczał: – Niee! Ja TEGO święcić nie będę!</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Podążyli za wskazaniem wielebnego palca przerażeni mieszkańcy dworu, spojrzeli i zbledli jak jeden mąż. Na samym środku, pośród innych potraw, pysznił się olbrzymi mazurek czekoladowy z misternie  ozdobnymi, z lukru wykonanymi literami D. U. P. A.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"><span style="font-weight: 400;">Sługa Boży odjechał śmiertelnie obrażony na cały ubogi dworek szlachecki i jego mieszkańców, za profanację darów Bożych i jego świątobliwej osoby ośmieszenie. Winnych odnaleziono wciśniętych w sam najmroczniejszy kątek strychu. Tłumaczyli się wprawdzie, że nic zdrożnego na myśli nie mieli, że skrót to jeno od słów “</span><b>Dzień Uroczystości Pańskiej Alleluja</b><span style="font-weight: 400;">“, ale na nic się kulawe tłumaczenia zdały. Synowie szlacheccy dostali całkiem nieszlacheckie „kropidupum punktatum”, tak bolesne, że przez dni kilka jeść musieli na stojąco.</span></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Przeminęły wraz z wiatrami historii dworki szlacheckie, monokle, gorsety, powozy… ale historyjka w rodzinie naszej przetrwała, opowiadana z pokolenia na pokolenie. Pozostał też, już w formie żartu zwyczaj ozdabiania mazurka wspomnianym napisem. Nikt go jednak na wszelki wypadek do poświęcenia w koszyku nie zanosił <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span></p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-large"><img decoding="async" width="1024" height="859" src="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2026/04/NawRocky-1024x859.jpg" alt="" class="wp-image-1659"/></figure>
</div>


<p><strong>NowRocky</strong> ; ) <em>grafika malykub</em></p>
<p> </p>
<p style="text-align: justify;"><em><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"><span style="font-weight: 400;">Tak jak już pisałam, post ten powstał dawno temu, w zamierzchłej epoce Andrzeja Dudy. Zainspirowany został śledztwem jakie przeprowadzono w jednej ze szkół, gdzie na drzwiach toalety pojawił się napis “Andrzej Dupa”. Potraktowano wtedy ten bazgroł bardzo poważnie, </span>Dyrekcja wręcz przeprowadziła śledztwo grafologiczne z użyciem zeszytów uczennic.</span></em></p>
<p style="text-align: justify;"><em><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Dup&#8230; o pardon &#8211; Duda przeminął, ale nastał nam nowy (p)rezydent. I aż strach pomyśleć, co <strong>on</strong> mógłby zrobić widząc takie dictum na swój temat, skoro nawet zwykłe, acz niewygodne pytanie dziennikarza włączyło mu tryb kibola z dzielni. Lub co zrobić by mogli jego nadgorliwi podwładni. Władza bowiem krytyki nie lubi, a nadgorliwość może nie jest gorsza od faszyzmu, ale dużo jej nie brakuje. Szczególnie w tym snusowym przypadku.</span></em></p>
<p><em><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Spokojnych dni kochani.</span></em></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://leniwym-piorem.kao.pl/2026/04/06/d-u-p-a-opowiesc-przypomniana/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>PRIMUM NON NOCERE *</title>
		<link>https://leniwym-piorem.kao.pl/2025/04/30/primum-non-nocere/</link>
					<comments>https://leniwym-piorem.kao.pl/2025/04/30/primum-non-nocere/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[parrafraza]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Apr 2025 16:08:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[opowieści]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[Braun]]></category>
		<category><![CDATA[foliarze]]></category>
		<category><![CDATA[hejt]]></category>
		<category><![CDATA[Jerzy Zięba]]></category>
		<category><![CDATA[Mentzen]]></category>
		<category><![CDATA[nienawiść]]></category>
		<category><![CDATA[śmierć lekarza]]></category>
		<category><![CDATA[tragedia w krakowskim szpitalu]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://leniwym-piorem.kao.pl/?p=1563</guid>

					<description><![CDATA[Nie żyje lekarz zaatakowany w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie. Dobry ortopeda i dobry człowiek, który osierocił dwójkę dzieci.&#160;Do gabinetu, gdzie przyjmował pacjentkę wtargnął 35 letni mężczyzna i zadał mu kilkakrotnie ciosy w brzuch i klatkę piersiową. Lekarza nie udało się uratować. Napastnika zatrzymano. Tak naprawdę nie znamy jego motywów.Podobno to były pacjent. Podobno miał pretensje [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[


<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"><span style="font-weight: 400;">Nie żyje lekarz zaatakowany w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie. Dobry ortopeda i dobry człowiek, który osierocił dwójkę dzieci.&nbsp;<br></span><span style="font-weight: 400;">Do gabinetu, gdzie przyjmował pacjentkę wtargnął 35 letni mężczyzna i zadał mu kilkakrotnie ciosy w brzuch i klatkę piersiową. Lekarza nie udało się uratować. Napastnika zatrzymano. Tak naprawdę nie znamy jego motywów.<br></span><span style="font-weight: 400;">Podobno to były pacjent. Podobno miał pretensje o wynik leczenia. Zabił.</span></span></p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-full"><img decoding="async" width="544" height="412" src="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2025/04/PRIMUM-NON-NOCERE.jpg" alt="" class="wp-image-1564" srcset="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2025/04/PRIMUM-NON-NOCERE.jpg 544w, https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2025/04/PRIMUM-NON-NOCERE-300x227.jpg 300w" sizes="(max-width: 544px) 100vw, 544px" /></figure>
</div>


<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"><span style="font-weight: 400;">Prawo do niezadowolenia z kuracji, czasem błędu w sztuce (lekarze też są ludźmi), do sterczenia x godzin na SORze, do czekania (co najmniej) x miesięcy na wizytę u specjalisty &#8211; jedno. </span><span style="font-weight: 400;">To jak bardzo szerzy się pogarda, wręcz nienawiść wobec lekarzy i personelu medycznego, jak wciąż przekraczane są granice i usprawiedliwiane akty przemocy &#8211; drugie.</span></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"><span style="text-decoration: underline;"><em>&#8222;Konowały, sługusy i narzędzia big farmy, która nakazuje im wypisywać leki&#8221;</em></span>. Bo wiecie, wszyscy lekarze wklepują dane i objawy do komputera, a program big farmy podaje im szybciutko nazwy specyfików na których big farma najwięcej zarobi. Tak przeczytałam na jednej z foliarskich stronek. Po co zatem studia, &#8222;leczyć&#8221; może i baba wiejska, albo inżynier górnictwa.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">No właśnie. Żeby było ciekawiej szerzą te bzdury osobnicy, którzy sami na swoich cudownych środkach, takich jak przykładowa &#8222;lewoskrętna witamina C&#8221; zarabiają krocie. A ludzie wierzą, nienawiść do &#8222;morderców w fartuchach&#8221; rośnie. Morderców — bo nie “wyleczą” jak znachor, czyli &#8222;błyskawicznie&#8221; i jeszcze dzieci każo szczepić ci <span style="text-decoration: underline;"><em>&#8222;doktorzy Mengele&#8221;</em></span>. Bo jak wiadomo, <span style="text-decoration: underline;"><em>&#8222;szczepionki to śmierć, albo autyzm, albo jedno i drugie&#8221;</em></span>.  A wszystko to dzieje się z całkowitym przyzwoleniem odgórnym, bo przecież nikt z tym nic nie zrobi. Można siać foliarskie bzdury, można judzić na lekarzy, można &#8222;leczyć&#8221; kredą w proszku. Bo jakoś widać nie ma na to paragrafów.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;"><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Jeden kandydat na prezydenta uważa, że nie trzeba kończyć studiów medycznych, by leczyć — wystarczy wiejska baba. Drugi kandydat na prezydenta może wtargnąć do szpitala dezorganizując jego pracę, uwięzić lekarkę w jednym z pokoi, grozić jej&#8230; Bo&#8230; może? Policja wszak nie zareagowała. (Pisałam o tym w poprzednim felietonie).</span> <br /></span><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">I a propos tej samej sprawy. Niesamowity hejt, jaki wylewa się na wspomnianą lekarkę, łącznie z groźbami śmierci też pozostaje jak na razie bez konsekwencji. I obawiam się, by nie skończyło się to tragicznie. Siewcy nienawiści działają cały czas i to pod egidą &#8222;obrońców życia&#8217;. Byłoby śmieszne, gdyby nie było tragiczne i straszne.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Kilka lat temu zdenerwowany zbyt długim czekaniem bodajże na SORze pacjent zdemolował dyżurkę, porozwalał drogi sprzęt, w tym komputery. Lekarzom i pielęgniarkom udało się uciec, chyba tylko dlatego nie było ofiar. W socjalmediowych komentarzach przeważała radość i satysfakcja. <span style="text-decoration: underline;"><em>&#8222;Nie dziwię się&#8221;</em></span>, <span style="text-decoration: underline;"><em>&#8222;dobrze im tak&#8221;</em></span>, <span style="text-decoration: underline;"><em>&#8222;wreszcie ktoś się za nich wziął&#8221; </em></span>i szyderczy śmiech&#8230; Naprawdę? Zastanawiam się co takimi ludźmi kieruje. Frustracja, niezadowolenie z leczenia, z oczekiwania (takie nasze realia) na to leczenie? No to wreszcie się tym IM dostało. Zdemolowana dyżurka, zniszczony sprzęt, dezorganizacja pracy na tym SORze na pewno poprawiły jakość i szybkość usług. Na długo.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Niedawno ratownik medyczny dostał nożem od pijanego pacjenta, którego ratował. Nie przeżył.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">I tak nam rośnie to przyzwolenie na hejt, rozkręca się spirala nienawiści, a hejt przechodzi w przemoc.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Najpierw PiSowskie &#8222;włożyć w kamasze&#8221;, &#8222;niech jadą&#8221; i słynne zdanie Ziobry, &#8222;już nikt, nigdy przez tego pana życia nie straci&#8221;. Katoprawica na przestrzeni lat sukcesywnie podsyca nienawiść do środowisk medycznych, choć nie tylko do nich. <br /></span><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Więcej nienawiści, więcej akceptowanego foliarstwa i płaskoziemstwa, więcej przeróżnych Ziębów, Mentzenów, Braunów&#8230;</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;"><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Pod artykułami o śmierci lekarza wśród słów współczucia również nie brakuje hejtu.</span> </span></p>
<p><span style="background-color: #000000; color: #ffffff;"><em><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f4cc.png" alt="📌" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />Zabiliście ponad 200 tys. ludzi podczas kataru19. Pozamykaliście przychodnie i widzieliście tylko jedną chorobę, a teraz płacz?</span></em></span></p>
<p><em><span style="font-weight: 400; background-color: #000000; color: #ffffff; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f4cc.png" alt="📌" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />Ciekawe co lekarzyna odwalił?</span></em></p>
<p><em><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif; background-color: #000000; color: #ffffff;"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f4cc.png" alt="📌" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />Może pacjenta zaczniecie traktować jak człowieka?  To że pacjent czeka kilka lat na specjalistę i często w tej kolejce umiera nie doczekawszy pomocy to jak to nazwać? Frustracja i agresja pacjentów nie bierze się znikąd&#8230;</span></em></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Owszem, to prawda. I dlatego, że system źle działa, że brakuje lekarzy &#8211; można wbić nóż w klatkę piersiową.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"><span style="font-size: 24px;"><strong>Edytuję</strong></span>, bo wiemy już, dlaczego ten człowiek zaatakował, dlaczego zabił. To podobno były pracownik służby więziennej mający problemy psychiczne, któremu operację łokcia wykonał właśnie ten lekarz. Ten człowiek wierzył, że lekarz wstrzyknął mu do łokcia truciznę (jakież to bliźniacze z wieloma foliarskimi &#8222;łączeniami kropek&#8221;).<strong> Od dwóch lat</strong> groził doktorowi śmiercią. I co? Ano nic.<br />Niezależnie od jego choroby, jeśli słyszał słowa pełne pogardy do środowiska medycznego, jeśli czytał o &#8222;lekarzach mordercach&#8221;, jeśli widział pana Brauna, który bez żadnych konsekwencji wkracza sobie do szpitala, więzi lekarkę i jej grozi &#8211; jaki wpływ mogły mieć takie informacje na chorego człowieka? Możemy się tylko domyślać. Przyzwolenie na sianie nienawiści powinno się kategorycznie skończyć. Tylko jak tego dokonać? Czy w szpitalach i przychodniach powinno ustawić się bramki, by żaden szaleniec z nożem, lub inną bronią się nie prześlizgnął? Może w takich miejscach powinni być zatrudniani przez 24 godziny ochroniarze, tacy z prawdziwego zdarzenia, w kamizelkach kuloodpornych i ze spluwami? A może po prostu na hejt i groźby śmierci powinna być natychmiastowa reakcja służb, niezależnie od tego, kogo one dotyczą? I niezależnie od tego, czy to groźby w realu, czy w Internecie. Może cyberprzemoc powinno się wreszcie zacząć traktować poważnie?<br /></span><span style="font-weight: 400;"><br /><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Może poważnie należałoby też zacząć podchodzić do foliarskich bzdur, które nie tylko piętnują lekarzy i zachęcają do ich hejtowania, ale również po prostu szkodzą? </span></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Może powinno się ukrócić działania wiadomego europosła? O drugim, wspomnianym tu kandydacie na prezydenta napiszę być może w osobnym poście.</span></p>
<p style="text-align: left;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Zróbmy coś, naciskajmy, postulujmy, zgłaszajmy, zanim wydarzy się, nie daj borze szumiący, kolejna tragedia.  Bo presja ma sens.</span></p>
<p> </p>
<p style="text-align: center;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;.</span></p>
<p><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif; font-size: revert; color: initial;">Składam ogromne wyrazy współczucia rodzinie zmarłego lekarza oraz Jego przyjaciołom i kolegom.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><br /><em>P.S. (*)<strong> Primum non nocere</strong> to fragment przysięgi Hipokratesa. Oznacza &#8222;po pierwsze nie szkodzić&#8221;. Myślę, że to zdanie powinno dotyczyć wszystkich, nie tylko lekarzy.</em><br /><br /></p>
<p> </p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://leniwym-piorem.kao.pl/2025/04/30/primum-non-nocere/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>SŁOWO O CIERPIENIU</title>
		<link>https://leniwym-piorem.kao.pl/2025/04/19/slowo-o-cierpieniu/</link>
					<comments>https://leniwym-piorem.kao.pl/2025/04/19/slowo-o-cierpieniu/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[parrafraza]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 19 Apr 2025 16:48:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[dyskryminacja]]></category>
		<category><![CDATA[opowieści]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[aborcja]]></category>
		<category><![CDATA[prawa kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[protest]]></category>
		<category><![CDATA[szpital w Oleśnicy]]></category>
		<category><![CDATA[terminacja ciąży]]></category>
		<category><![CDATA[wada genetyczna]]></category>
		<category><![CDATA[zakaz aborcji]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://leniwym-piorem.kao.pl/?p=1553</guid>

					<description><![CDATA[Wiecie co to jest mizerykordia?  To krótki, wąski sztylet służący do dobijania rannego lub konającego przeciwnika ((łac. misericordia &#8211; miłosierdzie). Od średniowiecza skracanie cierpienia było cnotą. Celowe zadawanie i przedłużanie męki zarezerwowane było dla najgorszych skazańców, którzy nie mogli liczyć na szybki zgon od miecza. Dla nich wymyślano tortury mające na celu przedłużenie im życia aż [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"><span style="font-weight: 400;">Wiecie co to jest mizerykordia?  </span><span style="font-weight: 400;">To krótki, wąski sztylet służący do dobijania rannego lub konającego przeciwnika ((łac. misericordia &#8211; miłosierdzie). </span><span style="font-weight: 400;">Od średniowiecza skracanie cierpienia było cnotą. Celowe zadawanie i przedłużanie męki zarezerwowane było dla najgorszych skazańców, którzy nie mogli liczyć na szybki zgon od miecza. Dla nich wymyślano tortury mające na celu przedłużenie im życia aż po powolną śmierć w męczarniach. </span></span></p>
<p> </p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="916" src="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2025/04/slowo-o-cierpieniu-1024x916.jpg" alt="" class="wp-image-1555"/></figure>



<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; background-color: #000000; color: #ffffff; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">&#8222;Lekarka Gizela Jagielska, polski doktor Mengele zabiła dziecko zastrzykiem prosto w serce!&#8221; <br />&#8222;Matka- potwór dokonała aborcji w 36 tygodniu życia&#8221;. <br />&#8222;Potworna zbrodnia na dziecku, które mogła urodzić, mogła oddać do adopcji, które mogło żyć!&#8221;</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;"><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">NIE &#8211; to dziecko nie przeżyłoby najprawdopodobniej nawet dwóch tygodni. </span><br /></span><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">A czas jaki przebywałoby pod najlepszą nawet opieką byłoby dla niego  pasmem potwornego cierpienia.</span></p>
<p><strong><span style="background-color: #000000; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif; color: #ffffff;">&#8222;DLACZEGO zrobiono TO dopiero w 36 tygodniu! Dlaczego nie wcześniej?!&#8221;</span></strong></p>
<p><span style="font-weight: 400;"><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Dlaczego? </span><br /><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"><strong>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;</strong></span></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"><span style="font-weight: 400;"><span style="text-decoration: underline; font-size: 16px;"><strong>20 tydzień ciąży</strong> </span>&#8211; Anita zostaje skierowana na amniopunkcję w celu wykrycia ewentualnych wad genetycznych. </span><span style="font-weight: 400;">Prof. Moczulska mówi: <strong>&#8222;plastyczne kości, ale to nie powód do obaw.&#8221;</strong> Stwierdza, że <strong>&#8222;taka Felka uroda&#8221;</strong>. Informuje Anitę, że pobrany materiał posłuży też do kolejnych, bardziej zaawansowanych badań genetycznych. <strong>Anita myśli, że to normalna praktyka i ze spokojem czeka na syna.</strong></span></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"><span style="text-decoration: underline; font-size: 16px;"><strong>28 tc.</strong></span> &#8211; Anita wraca do szpitala na kontrolne badania USG. Wynik: &#8222;skrócone i wygięte kości udowe, pozostałe w zakresie normy&#8221;. <strong>Prof. Moczulska dalej zapewnia, że nie ma się czym martwić.</strong><br /></span><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Przychodzą wyniki testów DNA. „Proszę natychmiast przyjechać na pilne badania. Dziecko ma wrodzoną łamliwość kości&#8221;. <br /></span><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Prof. Moczulska potwierdza diagnozę. <strong>Mówi też, że to wada w najlżejszej postaci.</strong> Po powrocie do domu Anita i jej mąż analizują wyniki, ich zdaniem wada wygląda na znacznie poważniejszą. &#8222;<strong>Ale dlaczego mielibyśmy nie ufać lekarzom?&#8221;</strong> -zastanawia się Anita.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"><span style="text-decoration: underline;"><strong><span style="font-size: 16px;">34 tc.</span> &#8211; </strong></span><span style="font-weight: 400;">Anita dostaje telefon ze szpitala w Łodzi, że zwolniło się miejsce i może przyjechać. Myśli, że jedzie jedynie zrobić KTG i wróci do domu. Na to nie zgadzają się lekarze. Anita ma zostać w szpitalu do porodu, bo może urodzić w każdej chwili i należy monitorować czynności płodu.<br /></span><span style="font-weight: 400;">Cały czas jest przekonana, że wada jest niegroźna.<br /></span><span style="font-weight: 400;">Anitę w towarzystwie swoich studentów przychodzi zbadać prof. dr hab. n. med. Piotr Sieroszewski (prezes Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników oraz kierownik Kliniki Medycyny Płodu i Ginekologii UM). <strong>Podczas badania to  studenci komentują obraz na ekranie USG. Dla Anity jest to moment zwrotny. Właśnie wtedy uświadamia sobie, że nie jest to drobna wada płodu.</strong></span></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"><span style="font-weight: 400;">Bada ją lekarka specjalizująca się w chorobach kości. <strong>Stwierdza, że to najcięższa postać tej wady. Mówi też, że wada musiała być widoczna już w 20 tc.</strong><br /></span><span style="font-weight: 400;">Anita nie wie co robić, lekarze najwyraźniej ignorują słowa specjalistki. Twierdzą, że dopóki Anita nie urodzi, nie będą pewni co do stopnia wady.<br /></span><span style="font-weight: 400;">Zrozpaczona kobieta kontaktuje się z Fundacją FEDERA. Tam dowiaduje się, że istnieje możliwość, by oszczędzić Felkowi bólu. </span></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Gdy zaczyna mówić o możliwości aborcji, miłe podejście lekarzy znika, nie chcą z nią rozmawiać, unikają odpowiedzi.  Anita prosi o konsultację z psychologiem. To staje się <strong>pretekstem do zamknięcia jej wbrew woli na 3 dni w zakładzie psychiatrycznym na polecenie prof. Sieroszewskiego.</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Na konsylium Anita składa podanie o aborcję napisane przez Kamilę Ferenc z Fundacji FEDERA. Tego samego dnia Anita ma kolejne konsylium dotyczące jej stanu psychicznego.<br /></span><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Dostaje opinie, że w jej przypadku: &#8222;istnieją przesłanki do terminacji ciąży&#8221;.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Prof. Sieroszewski odmawia wykonania aborcji, proponuje cięcie cesarskie w pełnym znieczuleniu. Anita dostaje też propozycję porodu naturalnego i oddania noworodka do &#8222;pełnej opieki neonatologicznej&#8221; i ewentualnego zrzeczenia się praw do dziecka. Odmawia.<br />Jedzie do szpitala w Oleśnicy. Nie chce, by Felek cierpiał. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;"><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Oleśnica na wszelki wypadek czeka jeszcze na wyniki dodatkowych badań. Chcą mieć stuprocentową</span> <span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">pewność. Anita jeszcze ma nadzieję. Niestety potwierdza się najgorszy scenariusz &#8211; mutacja DE NOVO.</span></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="text-decoration: underline; font-size: 16px; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"><strong>36 tc. &#8211; </strong></span><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Zastrzyk z chlorku potasu, by oszczędzić dziecku strasznego bólu podczas porodu, potem poród martwego już płodu, potworna tragedia matki, dla której ta ciąża była chciana i kochana.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Anita do dziś chodzi na terapię.<br /><span style="font-weight: 400;"><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"><strong>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;</strong></span></span><br /></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Czym jest Osteogenesis Imperfecta typ II w skrócie OI II. Oznacza ona albo śmierć dziecka tuż po porodzie albo jego niewyobrażalne cierpienie w każdym momencie.<br /></span><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Oddajmy głos dr n. med. Maciejowi Jędrzejko, ginekologowi:</span></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">„Taki płód przechodzi przez kanał rodny z połamanymi wszystkimi kośćmi podczas porodu a podczas cięcia przy próbie wyjęcia go przez lekarza &#8211; kości czaszki się łamią i dochodzi do uszkodzenia mózgu. Nie ma rozwiązania. Dziecko rodzi się z połamanymi rękami i nogami, klatką piersiową i czaszką. Kości są tak niestabilne, że łamią się nawet przy kładzeniu dziecka. Nie da się tego uniknąć. Dziecko wyje z bólu przez cały czas aż do zgonu… zwykle włącza się medycynę paliatywną i utrzymuje się noworodka w sedacji paliatywnej”. </span></strong></p>
<p><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif; background-color: #000000; color: #ffffff;">Lekarka Gizela Jagielska, polski doktor Mengele zabiła dziecko zastrzykiem prosto w serce!&#8221;<span style="background-color: #ffffff; color: #000000;">?</span></span></p>
<p><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Nie &#8211; za tą decyzją stało miłosierdzie.<br /></span><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Wbrew oskarżeniom postąpiła też całkowicie zgodnie z prawem kierując się przesłankami o zagrożeniu zdrowia psychicznego pacjentki.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"><span style="color: #ffffff; background-color: #000000;">&#8222;Matka- potwór dokonała aborcji w 36 tygodniu życia&#8221;. &#8222;Potworna zbrodnia na dziecku&#8221;</span>? <br /></span></p>
<p><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Nie &#8211; tą decyzją powodowała miłość.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Kobietę która tyle przeszła, która ma złamane serce, bo dziecko było chciane i kochane ukrzyżowano w imię dezinformacji i ideolo. </span></p>
<p><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Lekarze uspokajali ją, wmawiali, ukrywali, zwlekali, wreszcie zamknęli nawet w psychiatryku.. Aby &#8222;ratować życie&#8221;.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Dziecko &#8211; Ile cierpień przeszło to małe ciałko, któremu w pęcherzu płodowym przy każdym ruchu mogły łamać się kości &#8211; tak zwanych &#8222;obrońców&#8221; życia to nie wzrusza. </span><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Co czuła i czuje matka, jeszcze mniej.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">O całej tej potwornej tragedii nikt by zapewne nie wiedział, utknęłaby w mrokach gabinetów i szpitalnych korytarzy, gdyby pani Anita nie poszła do mediów. O ilu innych nigdy się nie dowiemy? Pozostaną na zawsze uciszone, zamknięte w szpitalnych kartotekach.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Ale pani Anita podzieliła się swoją tragedią. I ruszyła prawicowa nagonka, ruszył hejt na nią, na lekarkę, na szpital w Oleśnicy. Podczas Wielkiego Postu, podczas modułów pod ukrzyżowanym Jezusem &#8211; ukrzyżowano dwie kobiety w imię &#8222;ratowania życia&#8221;. Życia skazanego już przez los na cierpienie i śmierć.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;"><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Ruszyła do ataku prawica. W imię &#8222;obrony nienarodzonego&#8221; do szpitala w Oleśnicy wtargnął europoseł</span> <span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Braun &#8211; kandydat na prezydenta, dezorganizując pracę szpitala, uniemożliwiając dotarcie lekarki do</span> <span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">rodzących pacjentek. Twierdził, że w ramach interwencji poselskiej dokonuje </span></span><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">&#8222;obywatelskiego zatrzymania lekarki&#8221;. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Policja przybyła do szpitala, jednak: &#8222;nie użyła wobec europosła z immunitetem siły fizycznej, aby nie eskalować negatywnych emocji.&#8221; Posła, pod warunkiem, że złapie się go na przestępstwie można zatrzymać, immunitet naprawdę nie jest tu przeszkodą. No cóż. Negatywne emocje eskalował sam Braun i ludzie z którymi bezprawnie wtargnął do szpitala.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Minister Sprawiedliwości Adam Bodnar na swoim profilu napisał, że Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy wszczęła postępowanie w tej sprawie.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Świetnie. Ale&#8230; </span><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Ta sama prokuratura prowadzi postępowanie w sprawie wykonania wspomnianej aborcji. Mimo, że odbyła się ona całkowicie zgodnie z obowiązującym prawem. To wszczęcie postępowania uruchomiło tak naprawdę machinę gigantycznego hejtu.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Jak długo jeszcze prawicowi fanatycy będą grali życiem kobiet w imię ideolo i swoich karier politycznych?</span><span style="font-size: revert; color: initial; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Jak długo jeszcze klauzula tak zwanego “sumienia” będzie bezkarnie panoszyć się w polskich szpitalach i gabinetach i zbierać żniwo niepotrzebnych zgonów i tragedii?</span></p>
<p><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Te pytania pozostają bez odpowiedzi.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Jutro Wielka Niedziela, opłakiwanie ukrzyżowanego Jezusa zastąpi radość zmartwychwstania. Hejt na przeżywającą tragedię matkę, lekarkę, która ulżyła w cierpieniu, ataki na szpital w Oleśnicy i groźby śmierci dla personelu &#8211; nie ustają. </span></p>
<p><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Alleluja</span></p>
<p> </p>
<p><span style="font-weight: 400; font-size: 12px;">Fragmenty cytatów i wykorzystane przeze mnie informacje pochodzą m.in. ze strony FEDERY Fundacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, Legalnej Aborcji, oraz ze strony ginekologa Macieja Jędrzejko.</span></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://leniwym-piorem.kao.pl/2025/04/19/slowo-o-cierpieniu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>OPOWIEŚĆ WIGILIJNA &#8211; przypomnienie</title>
		<link>https://leniwym-piorem.kao.pl/2024/12/26/opowiesc-wigilijna-przypomnienie/</link>
					<comments>https://leniwym-piorem.kao.pl/2024/12/26/opowiesc-wigilijna-przypomnienie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[parrafraza]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Dec 2024 16:43:01 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[humor]]></category>
		<category><![CDATA[opowieści]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[opowieść]]></category>
		<category><![CDATA[Opowieść Wigilijna]]></category>
		<category><![CDATA[rodzina]]></category>
		<category><![CDATA[Święta]]></category>
		<category><![CDATA[wigilia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://leniwym-piorem.kao.pl/?p=1541</guid>

					<description><![CDATA[Z pisaniem u mnie od jakiegoś czasu krucho. Problemy które opadły mnie niczym ptaki z filmu Hitchcocka przeszkadzają się skupić, rozdziobują litery, porywają słowa, furkotem drapieżnych skrzydeł rozpraszają ułożone już zdania&#8230; Przypomnę Wam zatem Opowieść Wigilijną, którą napisałam sześć lat temu. Może nie wszyscy tu zaglądający ją czytali. A jeśli znacie.. to też posłuchajcie. Kiedy [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="color: #008000;">Z pisaniem u mnie od jakiegoś czasu krucho. Problemy które opadły mnie niczym ptaki z filmu Hitchcocka przeszkadzają się skupić, rozdziobują litery, porywają słowa, furkotem drapieżnych skrzydeł rozpraszają ułożone już zdania&#8230;</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #008000;">Przypomnę Wam zatem Opowieść Wigilijną, którą napisałam sześć lat temu. Może nie wszyscy tu zaglądający ją czytali. A jeśli znacie.. to też posłuchajcie.</span></p>
<p><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Kiedy przeminie już ten przedświąteczny czas szaleńczych gonitw z obłędem w oczach i ścierką do kurzu w ręce, tych wyścigów sześciowózkowych po hiper i supermarketach, a zapachy detergentu i proszku do czyszczenia wszystkiego, co doczyścić się da zastąpione zostaną aromatem pierników, gotujących się suszonych grzybów i choinkowym wspomnieniem lasu… Wtedy wyłaniają się z szarej niepamięci wszystkie te Duchy Przeszłych Świąt Bożego Narodzenia. Są i te wesołe dziecięcą radością oczekiwania na pierwszą gwiazdkę, i te śmieszne, i te straszne i te bardzo smutne… Popędźmy zatem w przeszłość.</span></p>

<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="406" height="627" src="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2024/12/opowiesc-3-opis.jpg" alt="" class="wp-image-1544" srcset="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2024/12/opowiesc-3-opis.jpg 406w, https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2024/12/opowiesc-3-opis-194x300.jpg 194w" sizes="auto, (max-width: 406px) 100vw, 406px" /></figure>
</div>

<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Oto Duch z lat bardzo odległych, gdy ja pląsałam jeszcze wśród gwiazd, a moi rodzice sami byli małymi dziećmi.|<br />Uwaga – oto nadchodzi Duch straszny, Duch Wojennych Świąt Bożego Narodzenia. Ma na sobie poszarpane łachmany, w ręku trzyma piernik z marchwi, na jego twarzy gości przerażenie.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Małe mieszkanie, na stole kilka chudziutkich potraw przyrządzonych z trudem zdobytych produktów. Licha to wigilia, choć paaachnie przepysznie wiecznie głodnym dzieciom. Ale nikt nie je, nikt o jedzeniu nawet nie myśli. Bo oto rodzice stoją w kącie tuląc do siebie dwie dziewczynki. Jedna z nich, z kokardą na czubku rozwichrzonej czupryny, kurczowo trzymająca na rękach pieska –  to moja Mama. Na środku pokoju rozzłoszczony niemiecki oficer głośno krzyczy, dwóch żandarmów przetrząsa bez powodzenia biedniutkie mieszkanko. Czegoś szukają, wrzeszczą pytająco: Jude? Jude? Dorośli kręcą  przecząco głowami… Niemcy złoszczą się, bo nikogo i niczego znaleźć nie mogą. Na szczęście żydowska rodzina w porę ostrzeżona uciekła do lasu. I oto nagle, w tej pełnej napięcia atmosferze z rąk mojej Mamy wyrywa się mały dzielny piesek, z groźnym warczeniem dopada butów oficera i zatapia w nich zęby. Świat zamiera. Rodzice widzą już los i psa i dzieci i ich samych. Ale oficer wybucha nagle serdecznym śmiechem i mówi dziwnym twardym językiem:</span></p>
<p><em><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">– Sher Gut, topry pes, odwaszny. Tesz mam f domu hunt, o taki maly – i pokazuje ręką gest poniżej kolana.</span></em></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Chwilę później nadal się śmiejąc wychodzi zabierając swoich aniołów stróżów. A malutka sunia Lalka zostaje wielką bohaterką tego dnia i wszystkich następnych.</span></p>

<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="520" height="346" src="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2018/12/opowieść-2.jpg" alt="" class="wp-image-534" srcset="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2018/12/opowieść-2.jpg 520w, https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2018/12/opowieść-2-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 520px) 100vw, 520px" /></figure>
</div>

<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Przenieśmy się w czasie o lat …dzieści. Nadchodzi kolejny Duch Świąt. Ubrany w koszulę non iron, minę ma wesołą, kpiące iskierki w oczach, a w ręce trzyma płomyk.</span></p>
<p><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">– Synku usiądź spokojnie –  mówi moja Mama</span></p>
<p><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">– Choinka się pali!</span></p>
<p><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">– Tak, wiem, pięknie prawda?</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Przy suto zastawionym stole tłoczno i wesoło. To czasy PRL-u, ale udało się zdobyć to, „załatwić” owo i wystarczyło, by stół zapełnił się przysmakami. Jest karp w galarecie spod lady i kompot z suszonych jesienią w piekarniku owoców i doskonałe pierniczki Stasi, gospodyni dziadków, jest i makowiec z maku pracowicie mielonego w maszynce do mięsa. No i kutia, obowiązkowa tradycyjna potrawa z dalekich, a jakże bliskich sercu mojego Dziadka, Kresów. W kącie stoi wielka choinka, na której palą się świeczki.</span></p>
<p><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">– Choinka się pali! – woła mój brat ponownie</span></p>
<p><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">– Tak, tak, pali się – odpowiadają zniecierpliwionym chórem dorośli, już źli odrobinkę, że im w rozmowie łobuziak przeszkadza.</span></p>
<p><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">– Świeczki się palą, podoba ci się, tak? – pyta Mama.</span> <span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">– Zjesz trochę rybki?</span></p>
<p><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">– Ale choinka się pali!</span> <span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">– woła malec ponownie.</span></p>
<p><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">– Tak, wiemy – zaczyna dziadek, ale zerka przy tym na choinkę…</span></p>
<p><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">– Rany Boskie – choinka się pali! – krzyczy.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Faktycznie. Od świeczki zapaliła się gałązka, od niej druga, płomyki wesoło skacząc po zielonych lecz suchych igłach powędrowały coraz wyżej, i tak choinka zajęła się powoli ogniem, który teraz już bucha i wesoło strzela iskrami.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Akcja gaśnicza w której uczestniczy cała rodzina trwa dłuższą chwilę. Na pierwszy, trafne określenie – ogień – idzie kompot z suszonych pracowicie jabłek i śliwek, potem woda z wiadra w którym niedawno chlupały karpie, a tląca się jeszcze przyczyna nieszczęścia wyrzucona zostaje przez balkon do ogrodu wprost na śnieg.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">– Mówiłem, że choinka się pali</span> <span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">– kwituje mój brat.</span><br /><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Zdyszani akcją ratunkową goście siadają ponownie do stołu i wigilia przy wtórze śmiechów toczy się dalej.</span></p>

<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="300" height="119" src="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2023/12/idzie-nowe-2-1-e1703078941101.png" alt="" class="wp-image-1466"/></figure>
</div>

<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">I znów pędzimy w przyszłość. Znika nam z oczu spalona choinka i roześmiane twarze, milkną śmiechy. Nadchodzi kolejny Duch. Ubrany w czarną pogrzebową szatę, w ręku ma klepsydrę w której przesypują się ostatnie ziarenka życia.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Stół wigilijny zastawiony tym, co na kartki udało się dostać lub bez nich załatwić. Ale nikt nie myśli o jedzeniu. Siedzimy wszyscy  przy stole milcząc, opłatek leży w kręgu splecionych w rozpaczy dłoni. Czekamy z podzieleniem się nim, na moją Mamę, która jest teraz w szpitalu, przy łóżku swojego Ojca. W ciszy rozbrzmiewa dzwonek telefonu, Tata odbiera, słucha chwilę.</span></p>
<p><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">– Dobrze kochanie – mówi. – Powiem.</span></p>
<p><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Trzask odkładanej słuchawki grzmi głucho.</span></p>
<p><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">–  Dziadek nie żyje –  słowa docierają do nas jak przez grubą watę. Zostańcie, pojadę po Mamę.</span></p>
<p><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Ta Wigilia także pozostanie w pamięci na zawsze.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Pędzą lata, migają kolejne Święta. Coraz mniej bliskich przy wigilijnym stole, coraz większe pustki. Ale zapełniają się luki nowymi członkami rodziny. Życie trwa dalej.</span></p>


<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1000" height="1000" src="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2018/12/opowieść-wigilijna.jpg" alt="" class="wp-image-535" srcset="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2018/12/opowieść-wigilijna.jpg 1000w, https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2018/12/opowieść-wigilijna-150x150.jpg 150w, https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2018/12/opowieść-wigilijna-300x300.jpg 300w, https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2018/12/opowieść-wigilijna-768x768.jpg 768w, https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2018/12/opowieść-wigilijna-700x700.jpg 700w" sizes="auto, (max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></figure>


<p><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Nowy ustrój, nowa wigilia, nowa rodzina.</span></p>
<p><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Duch  tym razem nałożył szpitalny fartuch. Twarz ma zmęczoną z niewyspania, ale minę wesołą i mruga do nas okiem stetoskopu.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Niedawno wróciliśmy ze szpitala, ale choć jesteśmy wykończeni, to przy stole panuje radość, bo nasza córeczka wreszcie jest z nami. Specyficzna to wigilia. Towarzyszymy w ścisłej diecie córce, by nie było jej przykro. Zamiast grzybowej z łazankami jest chudy rosołek, gotowana na parze ryba udaje smażonego karpia, a liść sałaty kapustę. Na deser kilka wafli ryżowych. Przełamujemy się chlebem, bo nikt do kupowania opłatka głowy nie miał. Siedzimy trzymając się za ręce i uśmiechamy, a dziecko drzemie wtulone we mnie. Choć okna nie umyte, kurz na podłodze i meblach osiadł warstwą kopalną, a oczy zamykają się ze zmęczenia, to nieważne. Jesteśmy w trójkę, razem i jesteśmy szczęśliwi.</span></p>
<p><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"><strong>–  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  – </strong></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Zapominamy w pogoni za uciekającym czasem, czyszcząc okna, podłogi, meble, rywalizując w kulinarnych zapasach i prezentowych piramidach… co tak naprawdę jest najważniejsze. To my i nasi bliscy i czas z nimi spędzony. To czas magiczny, niepowtarzalny, duch przeszłych świąt, który siada z nami przy wigilijnym stole.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Łapmy te obecne chwile szczęścia, układajmy w szufladach pamięci, by starczyło na wszystkie przyszłe, owiane mgłą nieznanego dni.</span></p>
<p><strong>–  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  –  – </strong></p>


<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2024/12/P1040991-1024x768.jpg" alt="" class="wp-image-1543"/></figure>


<p><span style="color: #008000;">Tyle opowieść z świąt zaprzeszłych.</span><br /><span style="color: #008000;">Tę wigilię spędziłam bardzo miło w gronie rodziny, bez wcześniejszego szału sprzątania, mycia, czyszczenia wszystkiego, co doczyścić się da&#8230; I tak jest najlepiej.</span><br /><span style="color: #808000;"><span style="color: #008000;">Duch</span> <span style="color: #008000;">Teraźniejszych Świąt minę ma niewesołą, ale bardzo się stara patrzeć z nadzieją w przyszłość.</span></span></p>
<p><span style="color: #008000;">Tusząc że pan Dickens wybaczy mi tę marną parafrazę jego Opowieści spokojnego czasu Wam życzę.</span></p>
<p> </p>]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://leniwym-piorem.kao.pl/2024/12/26/opowiesc-wigilijna-przypomnienie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Sala nr 6</title>
		<link>https://leniwym-piorem.kao.pl/2024/01/20/sala-nr-6/</link>
					<comments>https://leniwym-piorem.kao.pl/2024/01/20/sala-nr-6/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[parrafraza]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 20 Jan 2024 19:03:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[opowieści]]></category>
		<category><![CDATA[losy ludzkie]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadanie]]></category>
		<category><![CDATA[starość]]></category>
		<category><![CDATA[szpital]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://leniwym-piorem.kao.pl/?p=1478</guid>

					<description><![CDATA[Post na temat obecnych wydarzeń politycznych pisze się, mimo wielkich starań jakoś ..niechętnie (?). Ale niewątpliwie będzie i to zapewne niedługo. Dziś opowieść. Oparta o prawdziwe wydarzenia. Trochę z racji nadchodzących Dni Babci i Dziadka. Bo ze starością wiąże się także zbyt często i samotność i choroba i niespełnione nadzieje.  A oczekiwania od losu bywają [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[


<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Post na temat obecnych wydarzeń politycznych pisze się, mimo wielkich starań jakoś ..niechętnie (?). Ale niewątpliwie będzie i to zapewne niedługo.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Dziś opowieść. Oparta o prawdziwe wydarzenia. Trochę z racji nadchodzących Dni Babci i Dziadka. Bo ze starością wiąże się także zbyt często i samotność i choroba i niespełnione nadzieje.  <br />A oczekiwania od losu bywają naprawdę bardzo różne i to niezależnie od wieku.</span></p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="600" height="600" src="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2024/01/sala-nr-6-A-e1705775414621.jpg" alt="" class="wp-image-1479"/></figure>
</div>


<p> </p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"><br />Neurologia, jeden z cięższych szpitalnych oddziałów. Po korytarzach snuje się szara mgła smutku i cierpienia. Tu wizyty bliskich często bywają krótkie lub czasem nie ma ich wcale. Choć nie zawsze.<br /></span><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Przemkniemy szpitalnym korytarzem i zajrzymy do sali numer 6.<br /><br />*<br />Pierwsze łóżko po prawej stronie, przy drzwiach. Pani Stasia. Utrata przytomności, udar niedokrwienny. Listonosz, który szczęśliwym trafem akurat zajrzał przynosząc jej lichutką rencinę wezwał karetkę. <br /></span><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"><span style="font-weight: 400;">Pani Stasia ma 80 lat. Malutka, drobniutka, twarz poprzecinana siateczką zmarszczek. Pani Stasia jest<br /></span><span style="font-weight: 400;">cichutka, życzliwa całemu światu, ze spokojem przyjmuje wszystkie pielęgniarskie zabiegi i próbuje pomagać &#8222;siostrzyczkom&#8221;, jak je nazywa. Cicho prosi o basen, lub kubek herbaty, zawsze cierpliwie czeka.<br /></span></span><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Już doszła do siebie, nie wiadomo co z nią zrobić. Mieszka samotnie, jej mieszkanie to rozlatująca się chałupka bez bieżącej wody, zatem pani Stasia codziennie nosi do domu tę wodę ze studni na podwórzu, a aby ogrzać chatkę pali w niewielkim piecyku tym co znajdzie. </span><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Aż trudno uwierzyć, że w tych naszych cywilizowanych czasach ktoś tak może mieszkać i to w środku dużego, prężnie rozwijającego się miasta. </span><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Teraz nie wolno jej się schylać, nie wolno dźwigać. Ale.. gdzie ma pójść? </span><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Wychowała troje wnucząt, matkowała im wiele lat, bo ich rodzice zginęli w wypadku. Dużo i chętnie, z ogromną miłością opowiada o swoich &#8222;dzieciaczkach&#8221;.<br /></span><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"><span style="font-weight: 400;">Kochają babcię, wpadli nawet na oddział  kilka razy w odwiedziny.. Ale żadne nie zabierze jej do siebie. Wnuczka Iwonka studiuje, mieszka w akademiku, młodszy wnuk Karol właśnie wyjeżdża do pracy w UK, </span><i><span style="font-weight: 400;">&#8222;</span></i><span style="font-weight: 400;">I can&#8217;t do that now, grandma” &#8211; rozumiesz? Teraz nie mogę cię zabrać babciu”. &#8230;Może za parę lat. Starszy, Marek niedawno się ożenił, nie może babci wziąć do siebie. Mieszkanie małe, za chwilę pojawi się dziecko, &#8222;Będzie babci niewygodnie&#8221;. <br /></span></span><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Pani Stasia kiwa z uśmiechem głową. “Jakoś sobie poradzę dzieci, nie martwcie się”.<br /><br />**<br /></span><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"><span style="font-weight: 400;">Na lewo od drzwi </span><span style="font-weight: 400;">leży</span><span style="font-weight: 400;"> czterdziestopięciolatka, pani Aldona. Przyjęta z nadciśnieniem stopnia 3 i bólami głowy. Pani Aldona nie lubi kroplówek, żąda pomocy przy jedzeniu &#8222;bo wenflon&#8221;, grymasi na smak potraw i że ubikacja daleko, próbuje sztorcować personel. Przy pani Aldonie niczym satelita kręci się mąż. Zaaferowany, opiekuńczy  podsuwa to pomarańcze, to kremik do twarzy, to własnoręcznie zrobioną sałatkę z rukolą.. Na próżno. Panią Aldonę trudno zadowolić. Może to przez rozgoryczenie, do którego za nic się nie przyzna? Prawie w ogóle nie widuje swoich dorosłych synów. W szpitalu też jej nie odwiedzili. &#8222;Pracują&#8221; mówi pani Aldona krzywiąc usta w próbie uśmiechu.<br /><br />***<br /></span></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Obok zajmuje łóżko sześćdziesięcioletnia pani Ewa. Skrzywiony w dół lewy kącik ust, lewostronny niedowład całego ciała. Udar krwotoczny.<br />Pani Ewa mówi z trudem. Dla pielęgniarek i lekarzy miła, ale opiekuńczość córki, która siedzi przy mamie cały dzień traktuje ze zniecierpliwieniem. A przecież taka córka to skarb. Co chwilę poduszkę poprawi, zapyta mamę, czy głodna, zmieni pampersa, pobiegnie do pielęgniarek prosić o leki, lekarza o mamę wypytuje po każdym obchodzie. Inne pacjentki zazdroszczą pani Ewie takiej córki. Pani Ewa próbuje jednak nad tą córczyną opiekuńczością zapanować. &#8222;Zostaw mnie już Kasiu&#8221; mówi niewyraźnie. &#8222;Idź do domu, odpocznij&#8221;. Córka zwraca poszarzałą ze zmęczenia twarz w stronę mamy. &#8222;A jak się Mamo gorzej poczujesz? mówi. “Przecież możesz mnie potrzebować. Zostanę jeszcze chociaż do kolacji, dobrze?&#8221;.<br />&#8222;No dobrze.&#8221; odpowiada pani Kasia. &#8222;Zagłaskać kota na śmierć&#8221; dodaje cicho pod nosem, ale tylko do siebie, by córka nie usłyszała. Przecież tak się stara.<br /><br />****<br /></span></p>
<p style="text-align: left;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Ostatnie łóżko, to pod oknem, oświetlają promienie zimowego słońca. Plastik okrywający goły materac odbija świetlne refleksy. Obok leży stosik zdjętej, nie zabranej jeszcze do pralni bielizny pościelowej.<br />W nocy umarła pani Barbara. Nikt z rodziny nie przyszedł. Może jej nie miała? </span><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Cicho zamykamy drzwi sali numer 6. Czas wracać do domu.<br /><br />&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;<br /><br /></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Przedstawiona powyżej opowieść zainspirowana została prawdziwymi historiami zebranymi przez autorkę podczas jej pobytu na oddziale neurologii. <br />Imiona i część mniej istotnych faktów została zmieniona.</span></p>
<p style="text-align: left;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"> </span></p>
<p><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"> </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"><span style="font-weight: 400;"> </span></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"><br /><br /><br /></span></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://leniwym-piorem.kao.pl/2024/01/20/sala-nr-6/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Widzisz &#8211; reaguj!</title>
		<link>https://leniwym-piorem.kao.pl/2023/12/03/widzisz-reaguj/</link>
					<comments>https://leniwym-piorem.kao.pl/2023/12/03/widzisz-reaguj/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[parrafraza]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 03 Dec 2023 18:21:12 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[charytatywnie]]></category>
		<category><![CDATA[dyskryminacja]]></category>
		<category><![CDATA[opowieści]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[Andrychów]]></category>
		<category><![CDATA[obojętność]]></category>
		<category><![CDATA[śmierć czternastolatki]]></category>
		<category><![CDATA[warto pomagać]]></category>
		<category><![CDATA[znieczulica]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://leniwym-piorem.kao.pl/?p=1449</guid>

					<description><![CDATA[Miał być dziś zupełnie inny post, będzie ten. Pędzimy przed siebie zajęci własnymi problemami, bo goni czas, ten wróg refleksji, gonią terminy niezałatwionych Bardzo Ważnych Spraw i tych malutkich sprawek. Nie widzimy, nie słyszymy, nie chcemy, by coś nas w tym pędzie zatrzymało. I szkoda nam tego kawałka czasu, i wstydzimy się zareagować, bo się [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Miał być dziś zupełnie inny post, będzie ten.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Pędzimy przed siebie zajęci własnymi problemami, bo goni czas, ten wróg refleksji, gonią terminy niezałatwionych Bardzo Ważnych Spraw i tych malutkich sprawek. Nie widzimy, nie słyszymy, nie chcemy, by coś nas w tym pędzie zatrzymało. I szkoda nam tego kawałka czasu, i wstydzimy się zareagować, bo się ośmieszymy, bo to na pewno nic takiego, bo nie wiadomo co i jak dalej robić, usprawiedliwieni tym, że INNI też nie reagują..</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"><span style="font-weight: 400;">W małym miasteczku umarła 14 letnia dziewczynka. Umarła, bo nie doczekała się pomocy. Umarła, bo przez kilka godzin NIKT nie zwrócił uwagi na leżące pod reklamą sklepu na parkingu lokalnego marketu dziecko, umarła, bo bo przechodzono obojętnie obok leżącej 14 latki. Policja…? Też się nie popisała, choć tu należałoby się bliżej przyjrzeć, czy zawiniły zbyt wolne procedury, czy też sami policjanci. </span><span style="font-weight: 400;">Ma to wyjaśnić kontrola jaką wszczęto w Komendzie Głównej i Komendzie Wojewódzkiej Policji w Krakowie.</span></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Umarła z powodu obrzęku mózgu po wylewie. Tu liczy się czas, szybka reakcja mogła uratować jej życie, nie pomogło olbrzymie wychłodzenie organizmu. Współczesna Dziewczynka z Zapałkami leżąc do końca naciskała palcem ekran telefonu, przez który próbowała skontaktować się z tatą.</span></p>
<p> </p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="600" height="402" src="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2023/12/WidziszReaguj-maly.jpg" alt="" class="wp-image-1453" style="width:600px;height:auto" srcset="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2023/12/WidziszReaguj-maly.jpg 600w, https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2023/12/WidziszReaguj-maly-300x201.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /></figure>
</div>


<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"><strong>Kiedyś.<br /></strong><span style="font-weight: 400;">Mam 10 lat. Jest mroźny, śnieżny dzień. Zima, taka prawdziwa, peerelowska nasza zima zła. Wracam ze szkoły okutana po uszy, w taki dzień to nawet bałwana nie ma się ochoty lepić. W pobliżu domu widzę pana leżącego na śniegowym trawniku. Jest lekko przysypany bez przerwy padającym śniegiem. Nie rusza się. Podchodzę, wołam, nie otwiera oczu. Wokół pusto, bo dzień do spacerów nie nastraja. Tylko ta jedna sąsiadka wracająca ze sklepu. Staje, patrzy przez chwilę na leżącego pana i mówi:<br /></span><em><span style="font-weight: 400;">&#8211; E tam, pewnie pijak, zostaw go Aniu.<br /></span></em><span style="font-weight: 400;">Wiem, że jest mróz i ten pan, jeśli nawet śpi może zamarznąć, biegnę do domu, do rodziców, na szczęście mama jest dziś w domu, bo zwykle o tej porze jeszcze pracuje. Wpadam i wołam, że tu obok pan leży i się nie rusza. Wiem, że Mama będzie wiedziała co zrobić, jest lekarzem. Mama narzuca kożuch, bierze koc z tapczanu, każe mi zostać w domu i wychodzi. Wraca szybko, dzwoni po karetkę. Przedstawia się. Teraz, po latach już wiem dlaczego &#8211; żeby karetka w ogóle przyjechała musi użyć swojego lekarskiego autorytetu.<br /></span><span style="font-weight: 400;">Potem wieczorem, przy kolacji, Mama opowiada Tacie jak się zachowałam. <br /></span><span style="font-weight: 400;"><em>&#8211; Jeszcze trochę i by zamarzł</em> &#8211; mówi. <br /></span><span style="font-weight: 400;">Rodzice rozmawiają, używają jakichś dziwnych słów, jak zwykle w swoich rozmowach &#8211; tata też jest lekarzem. “Hipotermia” &#8211; słyszę. Nie wiem co to znaczy, ale na pewno coś bardzo złego.<br /></span><span style="font-weight: 400;">Tata mówi, że jestem dzielna i mądra. Mama mnie przytula. <br /></span><span style="font-weight: 400;">Jestem? Przecież ten pan by inaczej zamarzł.</span></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;"><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"><strong>Teraz. </strong></span><br /></span><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"><span style="font-weight: 400;">Maj, upalny dzień. Wracam zatłoczonym autobusem z rehabilitacji kręgosłupa. Stoję, bo wszystkie miejsca zajęte, w większości przez młodzież wracającą ze szkoły. Nagle stojąca obok dziewczyna bezwładnie osuwa się wprost na mnie. Łapię ją, choć uginam się pod ciężarem nastolatki. Krzyczę do siedzącego tuż obok chłopaka, żeby wstał. Nikt inny nie reaguje, idą tylko w ruch komórki. To przecież taki fajny filmik będzie, lajki się posypią. Krzyczę, żeby przestali filmować, część słucha i wyłącza telefony, kilkoro się śmieje. Razem z chłopakiem sadzamy omdlałą na siedzeniu. Po chwili otwiera oczy. Kontaktuje, prosi o wodę, podaję jej własną butelkę z plecaka. Mówi, że jej słabo, ale już lepiej. Ten upał.. Pytam, czy wezwać karetkę. Nie, nie, już jest lepiej. Mówi, że wysiada na dworcu. Postanawiam wysiąść razem z nią, chociaż jadę kawałek dalej. Bo poza mną nikt nie interesuje się dziewczyną. A nie, przepraszam, jeśli interesowaniem się można nazwać nagrywanie komórkami, to i owszem. Wysiadamy, jest słaba, ale chodząca. Wyprowadzam ją z autobusu razem z tym chłopakiem, który ustąpił miejsca. Siadam wraz z nią na przystanku. Stanowczo mówię, że albo wzywam karetkę, albo zaprowadzę do przychodni (jest niedaleko) albo zadzwonię do rodziców, bo jej przecież tu samej nie zostawię.. Podaje mi telefon. Czekamy tak razem około pół godziny, zanim dociera jej mama. Mówi, że zaraz zabierze córkę do lekarza. Bo ona tak miewa, takie zasłabnięcia. Dziękuje mi za pomoc. <br /></span><em><span style="font-weight: 400;">&#8211; Nie ma za co dziękować, przecież każdy…<br /></span></em><span style="font-weight: 400;"><em>&#8211; No nie każdy</em> &#8211; mówi. <br /></span><span style="font-weight: 400;">I ja to wiem.</span></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"><strong>Teraz.<br /></strong></span><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Wracam ze sklepu, widzę przycupniętą na krawężniku ulicy kobietę. Siedzi skulona, z głową między kolanami, obok rozsypane zakupy. Podchodzę…</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;"><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"><strong>Teraz.</strong></span><br /></span><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Idąca ulicą staruszka chwieje się nagle i w ostatniej chwili łapie słupa, by nie upaść. Podchodzę…</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"><span style="font-weight: 400;"><strong>Teraz.</strong><br /></span><span style="font-weight: 400;">&#8211; Mamusiu, ten pan leży i się nie rusza, mówi moja mała córeczka. Ma 8 lat. Podchodzimy…</span></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"><span style="font-weight: 400;"><strong>Teraz.</strong><br /></span><span style="font-weight: 400;">Córka wraca z koleżankami z liceum. Na przystanku leży człowiek. Nie rusza się. Pijany? Nieprzytomny? Żyje? Badają mu puls. Żyje, ale nie reaguje na bodźce. Wzywają karetkę, postępują zgodnie z instrukcjami dyspozytorki, czekają do przyjazdu ratowników<br /></span><span style="font-weight: 400;"><em>&#8211; Wspaniale postąpiłyście, dziewczyny</em> &#8211; mówię w domu.<br /></span><span style="font-weight: 400;"><em>&#8211; Normalnie</em> &#8211; odpowiada.</span></span></p>
<p><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"><span style="font-weight: 400;">Nie każdy potrafi zrobić masaż serca, ale każdy może się zainteresować, podejść, zapytać, zadzwonić po pomoc. <br /></span><span style="font-weight: 400;">Widzisz &#8211; reaguj.<br /></span><span style="font-weight: 400;">&#8222;Ktoś inny&#8221;? Nie ma “kogoś innego”. Tu i teraz jesteś tylko ty. Tu i teraz człowiek w potrzebie, zwierzę potrzebie ma tylko ciebie.</span></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Mam przyjemność i zaszczyt znać co najmniej kilkoro osób, o których wiem, że nie przejdą obojętnie obok nieszczęścia. Wiem też niestety, że nie zawsze pomoc służb łatwo jest uzyskać. Zależy i od pory dnia i od rodzaju sprawy, czasem trzeba się nadzwonić, namonitować, upierać przy swoim, nie odpuszczać. Bo od tego są te służby, żeby pomagać. Ale pierwszą deska ratunku jesteś zawsze ty. Reaguj.</span></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://leniwym-piorem.kao.pl/2023/12/03/widzisz-reaguj/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>SEZON OGÓRKOWY</title>
		<link>https://leniwym-piorem.kao.pl/2023/08/20/sezon-ogorkowy/</link>
					<comments>https://leniwym-piorem.kao.pl/2023/08/20/sezon-ogorkowy/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[parrafraza]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 Aug 2023 16:41:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[humor]]></category>
		<category><![CDATA[opowieści]]></category>
		<category><![CDATA[cenzura]]></category>
		<category><![CDATA[fb]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://leniwym-piorem.kao.pl/?p=1372</guid>

					<description><![CDATA[Wybory za pasem, a Leniwe pióro ogarnia już od dłuższego czasu pisarska niemoc. Tyle do opisania, skomentowania, rozdzielenia na czworo… a literki się nie kleją i siedzący na ramieniu grafomański gremlin szepcze do leniwopiórowego ucha: „Po co się masz wysilać, komu to potrzebne”. Zatem, by nie dać się gremlinom marazmu i nie popaść w całkowite [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[


<p><span style="font-weight: 400; font-family: helvetica, arial, sans-serif;">Wybory za pasem, a Leniwe pióro ogarnia już od dłuższego czasu pisarska niemoc. Tyle do opisania, skomentowania, rozdzielenia na czworo… a literki się nie kleją i siedzący na ramieniu grafomański gremlin szepcze do leniwopiórowego ucha: „Po co się masz wysilać, komu to potrzebne”. </span><span style="font-weight: 400; font-family: helvetica, arial, sans-serif;">Zatem, by nie dać się gremlinom marazmu i nie popaść w całkowite zapomnienie moich czytelników, napisałam taki oto post. </span><span style="font-weight: 400; font-family: helvetica, arial, sans-serif;">Wprawdzie zaczęła się bardzo gorąca kampania wyborcza, ale, że sezon ogórkowy jeszcze trwa, ten post także będzie taki bardziej ogórkowy. Kropla koloru, sporo wody dla ochłody i kilka pestek do przegryzienia. </span><span style="font-weight: 400; font-family: helvetica, arial, sans-serif;">Zawsze życzliwy swoim użytkownikom facebook dostarczył mi ostatnio materiału. </span><span style="font-weight: 400; font-family: helvetica, arial, sans-serif;">…A o meandrach kampanii z pewnością jeszcze napiszę.</span></p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="805" src="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2023/08/SEZON-OGORKOWY-1024x805.jpg" alt="" class="wp-image-1373"/></figure>
</div>


<p><span style="font-weight: 400; font-family: helvetica, arial, sans-serif;">Kto kiedykolwiek zgłaszał jakiś post lub komentarz na fb, wie jak to działa… czyli nie działa, bo ów post lub komentarz zwyczajowo najczęściej „nie narusza” jego słynnych standardów. Taki dostajemy zazwyczaj komunikat.<br /></span><span style="font-weight: 400; font-family: helvetica, arial, sans-serif;">&#8230;No, chyba, że sami komentarz popełnimy, to czasem narusza.</span></p>
<p><span style="font-family: helvetica, arial, sans-serif;"><span style="font-weight: 400;">Facebook nałożył na moje </span><span style="font-weight: 400;">konta</span><span style="font-weight: 400;"> ograniczenia. Na cały miesiąc. A za co?<br /></span></span><span style="font-weight: 400; font-family: helvetica, arial, sans-serif;">Ponieważ u pewnej pani poseł L., znanej ogółowi z pokazanego w sejmie palca, którym ponoć oko sobie podcier… wycierała — pod jej postem w którym entuzjastycznie reklamuje tforek produkcji tvpis pt. „Reset” napisałam co następuje:<br /></span><span style="font-weight: 400; font-family: helvetica, arial, sans-serif;"><em><span style="color: #993300;">GRATULUJĘ,</span></em> (tu nazwisko, które zaczyna się na Gie, a kończy na OEBBELS) <span style="color: #993300;"><em>BYŁBY DUMNY.</em></span></span></p>
<p><span style="font-family: helvetica, arial, sans-serif;"><span style="font-weight: 400;">Komunikaty, którymi hurtowo, już po godzinie od umieszczenia komentarza, zasypał mnie fejsbuczek nie dziwią. Przecież fb dba o bezpieczeństwo i higienę pracy wszystkich… z wyjątkiem osób oburzonych komentarzami seksistowskimi, rasistowskimi, homofobicznymi… oraz po prostu personalnie obraźliwymi, na których zgłoszenie otrzymują nieodmiennie od fb odpowiedź, że tych słynnych standardów zgłoszony komentarz wcale nie narusza. Co ciekawe, żale na taki stan rzeczy wypłakują wszyscy, także homofobi, rasiści, kłamcy i entuzjaści jedynie słusznej partii, co każe wysunąć przypuszczenia — raz, że też, no proszę, bywają obrażani, a dwa, iż fejsbuk bezstronnie zlewa </span><span style="font-weight: 400;">(przepraszam)</span><span style="font-weight: 400;"> wszystkich. <br /></span></span><span style="font-weight: 400; font-family: helvetica, arial, sans-serif;">W moim wypadku uruchomiły się zawsze czujne, absurdalne </span><span style="font-weight: 400; font-family: helvetica, arial, sans-serif;">algorytmy fb. Bądź co bądź, nazwisko przeze mnie wspomniane to nie byle jakie nazwisko. Nazwisko przez duże Gie. Miano mistrza propagandy ustroju bardzo słusznie niepopularnego musiało im tam w centrali uruchomić syreny alarmowe i czerwone migające światełka. Są bowiem Słowa i Symbole których lepiej jest nie wspominać. W każdym razie na tym portalu.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400; font-family: helvetica, arial, sans-serif;">Dba fb, oj dba, o niereklamowanie ustrojów totalitarnych, dba często w sposób absurdalny. Połączenie nazwiska człowieka, Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać, ze słówkiem „dumny” daje w myśl (?) fejsbuczkowych algorytmów pewnik pozytywnej konotacji. I kara gotowa. <br /></span><span style="font-weight: 400; font-family: helvetica, arial, sans-serif;">Na fb nie wolno bowiem chwalić i promować ustrojów totalitarnych… ale nie wolno również obrażać innych, czy też oszukiwać. Tak o nas dbają. </span></p>
<p><span style="font-weight: 400; font-family: helvetica, arial, sans-serif;">Tylko… heh, szkoda, że gdy pewien entuzjasta PiS wyzwał mnie powiedzmy… od swobodnego obyczajowo materiału do zachowania czystości podłogi i innych powierzchni płaskich… facebook radośnie kilkukrotnie potwierdzał, że powodów do niepokoju nie mam i mieć nie powinnam, bo wpis standardów nie narusza. W końcu, w końcu, po wielu staraniach i zgłoszonych prośbach o kolejną weryfikację — odniosłam zwycięstwo i ów komentarz został wreszcie usunięty. Ale… kto miał przeczytać, to przeczytał. <br /></span><span style="font-weight: 400; font-family: helvetica, arial, sans-serif;">O święta i niewzruszona postawo fb.</span></p>
<p><span style="font-family: helvetica, arial, sans-serif;"><span style="font-weight: 400;">Szkoda, że </span><span style="font-weight: 400;">nie łamie też</span><span style="font-weight: 400;"> jego standardów szelest ludzi w folię owiniętych (wiecie, depopulacja ludzkości poprzez szczepionki, jodek potasu z grafenem, czy tam jakieś morgellony, stworzonka tak sprytne, że aż mityczne). N</span><span style="font-weight: 400;">ie łamią ich też</span><span style="font-weight: 400;"> oszuści podszywający się pod przeróżnego rodzaju specjalistów, którzy twierdzą na przykład (autentyk), że <span style="color: #993300;"><em>kamienie odkładają się wokół wątroby, by potem powędrować ewentualnie do pęcherzyka żółciowego</em></span>… Nie pytajcie mnie, czy orbitują wokół tego największego gruczołu organizmu, a potem, gdy uzbiera się już spora gromadka biegną do pęcherzyka i pukają w szybkę, żeby im otworzyć… bo nie wiem. Autorka tej bzdury roku też zapewne nie wie.. Ale swój produkt <em><span style="color: #993300;">do oczyszczania wątroby</span></em> z (lewitujących?) <em><span style="color: #993300;">kamieni żółciowych” </span></em>wciska. Jak na razie fb na liczne zgłoszenia tego filmiku nie reaguje. Może też lewituje?<br /></span></span><span style="font-weight: 400; font-family: helvetica, arial, sans-serif;">Cóż, obecnie nie trzeba mieć wykształcenia w danej dziedzinie, by głosić prawdy objawione… <br />i zarabiać na naiwnych. Wystarczy klawiatura. </span></p>
<p><span style="font-weight: 400; font-family: helvetica, arial, sans-serif;">Obostrzenia, jakie na mnie nałożono nie były duże. Ot, zarówno Leniwe pióro jak i moje konto osobiste nie mogły: reklamować swoich produktów (nie mam ich, więc pfff), robić transmisji na żywo (pfff) oraz tworzyć połączeń messengerowych i dołączać do nich (nie pfff, ale jakoś wytrzymałam ;)) Wszystko to zapewne po to, by nie przemycać to.ta.li.tar.nej pro.pa.gan.dy.</span></p>
<p><span style="font-family: helvetica, arial, sans-serif;"><span style="font-weight: 400;">ALE — gdy czas nałożonej kary minął, okazało się, że konsekwencje są większe. Otóż </span><span style="font-weight: 400;">fejsbuczek</span><span style="font-weight: 400;"> radośnie poinformował moją stronę Leniwym piórem, że już jej polecał ani proponował innym użytkownikom fb nie będzie. A dlaczego nie będzie? Ponieważ nie proponuje stron <em><span style="color: #993300;">które naruszają</span></em> (jego) <em><span style="color: #993300;">standardy</span></em>. (Heh) Jednak w dalszej części pospieszył z informacją, że powodów do zmartwienia jednak nie mam: „Dobre wieści: Nie ma żadnych naruszeń do wyświetlenia”. Aha. Teraz już nie ma. Ale były. No i faktycznie, zasięgi zarówno fanpage Leniwego, jak i mojego osobistego konta, spadły drastycznie. Zatem kara za to jedno wspomniane wcześniej słówko ciągnie się za mną jak guma do żucia. I już się być może z tego nie wygrzebię. Pisząc niejako prawdę, nie zachowałam środków ostrożności mylących algorytmy fb, w postaci kropek pomiędzy literami lub zamiany jednej z liter na gwiazdkę. Cóż, mea culpa. Poniekąd.</span></span></p>
<p><span style="font-weight: 400; font-family: helvetica, arial, sans-serif;">Panie fejs — może nie AŻ G.oe.b.bels, ale już peerelowski GUKPPiW (*) </span><span style="font-weight: 400; font-family: helvetica, arial, sans-serif;">z pewnością byłby dumny. </span></p>
<p><span style="font-weight: 400; font-family: helvetica, arial, sans-serif; font-size: 12px;">(*)GUKPPiW &#8211; Główny Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk… czyli instytucja peerelowskiej CENZURY.</span></p>
<p> </p>
<p><span style="font-weight: 400;">PRZERWA NA REKLAMĘ<br /></span><span style="font-weight: 400;">P.S. Ponieważ zdarza się, że przecinki, tudzież inne znaczki i literki, pląsają w mojej pisaninie dość niefrasobliwie — poprosiłam o korektę tego tekstu Jagodę. I proszę, wszystkie natychmiast stanęły na baczność na swoich miejscach. Niestety program w którym piszę przechodzi trudne chwile i robi coś dziwnego ze spacjami, więc tu z braku (mojego) czasu nie zdążyła już zadziałać.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Jagoda Kubiesza ukończyła polonistykę na Uniwersytecie Śląskim, spec. edytorstwo i redakcja tekstu. Jest świetną, skrupulatną i dokładną korektorką, redaktorką oraz tłumaczką w parze językowej angielski-polski. Doskonale zna oba języki i i niestraszne jej meandry polskiej gramatyki. O, zrymowało mi się, może i wierszyk o niej napiszę. </span><span style="font-weight: 400;">Świetnie włada też piórem, w końcu — moja krew.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Gdybyście potrzebowali korekty/redakcji/tłumaczenia &#8211; piszcie</span></p>
<p><a href="mailto:jagodak@opoczta.pl"><span style="font-weight: 400;">jagodak@opoczta.pl</span></a></p>
<p><span style="font-weight: 400;">lub do mnie </span><a href="mailto:elakub@op.pl"><span style="font-weight: 400;">elakub@op.pl</span></a></p>
<p><em><span style="font-weight: 400;">Jagodokorekta zadziała!</span></em></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://leniwym-piorem.kao.pl/2023/08/20/sezon-ogorkowy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>PARAGRAF ZA PŁEĆ?</title>
		<link>https://leniwym-piorem.kao.pl/2023/08/03/paragraf-za-plec/</link>
					<comments>https://leniwym-piorem.kao.pl/2023/08/03/paragraf-za-plec/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[parrafraza]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 03 Aug 2023 16:57:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[dyskryminacja]]></category>
		<category><![CDATA[opowieści]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[anti-choice]]></category>
		<category><![CDATA[ciąża]]></category>
		<category><![CDATA[klauzula sumienia]]></category>
		<category><![CDATA[kobieta]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[prawa kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[prawo]]></category>
		<category><![CDATA[pro-life]]></category>
		<category><![CDATA[zakaz aborcji]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://leniwym-piorem.kao.pl/?p=1347</guid>

					<description><![CDATA[Kobieta musi dojrzeć do tego, aby być matką. Ale jak do 25. roku życia daje w szyję nie jest to dobry prognostyk w tych sprawach. Jarosław Kaczyński Może rozczaruję. Miało być o czym innym, miało być o mieczu za ćwierć miliona podarowanym ot tak Tadeuszowi Rydzykowi z pieniędzy podatników i de facto kupowaniu za nasze [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><span style="color: #993300;"><em><strong><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Kobieta musi dojrzeć do tego, aby być matką. <br />Ale jak do 25. roku życia daje w szyję nie jest to dobry prognostyk w tych sprawach.</span></strong></em></span></p>
<p style="text-align: center;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif; color: #993300;">Jarosław Kaczyński</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Może rozczaruję. Miało być o czym innym, miało być o mieczu za ćwierć miliona podarowanym ot tak Tadeuszowi Rydzykowi z pieniędzy podatników i de facto kupowaniu za nasze kościelnego poparcia, o przekrętach i machlojach, kolesiostwie i nepotyzmie.. Ten rząd wciąż dostarcza nowych bulwersujących tematów. I właściwie czasami nie wiadomo co do opisania wybrać. <br />W świetle ostatnich wydarzeń wybrałam co poniżej.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Pan Romanowski, wiceminister sprawiedliwości na swoim facebookowym profilu rzucił:<br /></span><span style="color: #993300;"><em><span style="font-weight: 400;">Zagraniczni turyści zachwycają się Polską. Opozycja wciąż nie potrafi zobaczyć piękna własnej Ojczyzny.<br /></span></em></span><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Zagraniczni turyści się zachwycają, bo Polska (nadal) ma przepiękne góry, lasy i inne okoliczności przyrody, te które nie zostały jeszcze zniszczone/zatrute/wycięte.. Ale zagranicznych turystów  polskie prawo i polska sprawiedliwość nie dotyczy.<br /></span><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Ludzie tu żyjący, ci którzy myślą samodzielnie zamiast łykać propagandę tvp, też może i zachwycają się krajobrazami, bo jest czym, ale daleko im do zachwytu nad nieudolnością władzy, sortowaniem ludzi, szczuciem na tych co jej &#8222;nie pasują&#8221;, łamaniem praw kobiet, wyrzucaniem z własnego kraju nie podobających się panu Kaczyńskiemu, nie przestrzeganiem konstytucji i praw demokracji.. etc. etc. etc.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Epimeteusze zachwycają się jeszcze może socjalem.  Ale tu nic do zachwycania się nie ma. <br />Oczywiście, że pomoc finansowa bywa potrzebna, jednak powinna być rozdysponowana mądrze.</span></p>

<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="500" height="482" src="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2023/08/PARAGRAF-ZA-PLEC-1-e1691076108250.jpg" alt="" class="wp-image-1349" srcset="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2023/08/PARAGRAF-ZA-PLEC-1-e1691076108250.jpg 500w, https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2023/08/PARAGRAF-ZA-PLEC-1-e1691076108250-300x289.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 500px) 100vw, 500px" /><figcaption>Autor grafiki <a href="https://andrzejrysuje.pl">Andrzej rysuje</a></figcaption></figure>
</div>

<p><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Niedawno w dyskusji z pewną obrończynią życia (jedynie) poczętego dowiedziałam się, że zakaz aborcji jest super, bo rodzi się za mało dzieci, więc tę dzietność trzeba podnieść. Rozumiecie &#8211; <strong>należy ją</strong> <strong>podnieść nakazując kobietom rodzić dzieci.</strong> Zamiast dać możliwość wyboru, równocześnie zachęcając &#8211; i to nie jakimś ochłapkiem w postaci 500 plus, które jako że jest marnym samotnym światełkiem bynajmniej nie rozjaśniającym mroków polskiej antyrodzinnej polityki, efektów zatem nie daje &#8211; tylko dobrym długofalowym programem prorodzinnym, wzorującym się choćby na Czechach, gdzie żłobki i przedszkola są tanie, opieka zdrowotna i okołoporodowa i prokreacyjna bardzo dobra, in vitro dofinansowane przez państwo, a&#8230; zakazu aborcji nie ma, ale efekty w postaci wysokiej dzietności jakoś są. </span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Tu nie o &#8222;dawanie w szyję&#8221; chodzi, panie Kaczyński, tylko o to by kobiety czuły się bezpieczne, by nie bały się zachodzić w ciążę, nie bały się rodzić i wychowywać dzieci. W kraju z tektury i patyków, gdzie prawo dzierży PiS, ideologia ważniejsza bywa od medycyny, a życie poczęte od kobiety &#8211; nie pomogą zakazy. Kobiety rodzić w Polsce nie chcą.  W kraju niestabilnym pod każdym względem trudno mieć dzieci.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Chcieliście nakazami i zakazami zwiększyć dzietność? No to wam się nie udało. Według raportu GUS ze stycznia b.r. współczynnik urodzeń w kraju spadł do najniższego poziomu od II wojny światowej! <br /></span><span style="font-weight: 400;">A wspomniany wcześniej nakaz rodzenia jako lekarstwo na wzrost dzietności to już czysty Gilead z &#8222;Opowieści podręcznej&#8221;. Taki pomysł mógł, nomen omen, urodzić się jedynie w chorych głowach psychopatycznych dyktatorów.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">PiS wprowadził zakaz aborcji z powodów ciężkich wad genetycznych płodu, co równa się niemal całkowitemu zakazowi aborcji w Polsce. Konfederacja dokłada już nie cegiełkę, lecz całą wielką żelbetową płytę &#8211; chce dla kobiet które usunęły ciążę (obecnie kobieta karana nie jest) nawet <strong>10 lat więzienia</strong>,  chce także zakazać aborcji będącej wynikiem przestępstwa. Czyli <strong>nakazać urodzenie dziecka z kazirodztwa lub gwałtu.</strong> Niewyobrażalne? A jednak.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Mam pytanie do tych co to na wybory nie pójdą bo: <span style="color: #666699;"><em>PiS PO jedno zło, Lewica i tak nie ma szans, ja się polityką nie interesuję, a tak w ogóle to nie ma na kogo głosować..</em></span> Takiej Polski chcecie dla swoich żon, córek, sióstr, wnuczek?? A jeśli ktoś chce głosować na Konfederację, bo urzekły go bajki o domu, grillu i dwóch samochodach, no to niech się dobrze zastanowi.   Ludzie którzy nie chcą w Polsce ateistów, obcokrajowców, innowierców, osób lgbt i wszystkich innych nie mieszczących się w określonych przez nich kato-narodowych ramkach mogą za chwilę nie znaleźć miejsca i dla ciebie.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Dostępność antykoncepcji, a w szczególności antykoncepcji awaryjnej staje się w Polsce, szczególnie w małych miastach i miasteczkach coraz bardziej problematyczna. Istniejąca jeszcze opcja wystawienia e-recepty i kupna tabletki przez Internet,o czym nie wszystkie kobiety wiedzą &#8211; jest sporo droższa, co powoduje ograniczenia ze względów finansowych.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Tak zwana klauzula sumienia ustanowiona już w 1996 roku, za rządów PiS kwitnie. ..Tak jak     i wpływy Kościoła, ale o tym już w innym poście. Wyrok TK, ideolo i klauzula sumienia są powodem tragedii. Umarło już kilka kobiet (o których wiemy). <strong>Dorota, Marta, Agnieszka, Izabela, Anna, Justyna&#8230;.</strong></span></p>

<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="462" height="1024" src="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2023/08/PARAGRAF-ZA-PLEC-462x1024.jpg" alt="" class="wp-image-1354"/><figcaption>rys. Malykub</figcaption></figure>
</div>


<p><span style="font-weight: 400;"><span style="font-size: 24px;"><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif; font-size: 60px; color: #ff0000;">§</span>   </span><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"><strong>JOANNA<br /></strong></span></span><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Ostatnio głośno zrobiło się o Joannie z Krakowa, która wykonała aborcję tabletkami, które sama kupiła przez internet. Zarówno własna aborcja jak i zakup leków na swój użytek są <strong>legalne</strong>. A jednak policja pod pretekstem szukania sprzedawcy tabletki poronnej potraktowała kobietę po prostu strasznie.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Joanna zadzwoniła do swojej lekarki, bo czuła się źle fizycznie i psychicznie. Podobno powiedziała jej, że myśli o samobójstwie. Podobno, bo tak twierdzi lekarka, ale Joanna zaprzecza. Lekarka (zgodnie z procedurami)  zadzwoniła na 112. Powiedziała o myślach samobójczych pacjentki, powiedziała też o aborcji, co akurat już takie proceduralne nie było. I zapewne to słowo &#8222;aborcja&#8221; uruchomiło stróżów prawa i całą akcję policyjną wobec, a raczej przeciw Joannie. Pojechali z nią do szpitala, przeszkadzali lekarzom w zajęciu się pacjentką, bezprawnie (o czym już zdecydował sąd) zabrali jej laptop i komórkę <em>żeby znaleźć informacje jak i gdzie kupiła tabletki poronne</em>, upokarzali.. </span></p>
<p><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"><span style="font-weight: 400;">Postępowali tak z roztrzęsioną kobietą, pacjentką, a nie przestępczynią, która zwróciła się przecież do swojej lekarki po pomoc, potrzebowała opieki lekarskiej i psychologicznej. </span><span style="font-weight: 400;">Zamiast tego dostała obstawę policyjną i <span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">poczęstowano</span> ją nadużyciem ze strony ludzi nazywanych stróżami prawa. <br /></span></span><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Czyżby każąc się Joannie rozebrać, zabierając rzeczy osobiste, otaczając kordonem i nie dopuszczając lekarzy, pomagali dzielni policjanci w udaremnieniu próby samobójczej i chronili jej życie?</span></p>
<p><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"><strong><em><span style="color: #993300;">Podczas działań policji nie byłam osobą, byłam przedmiotem</span></em></strong> &#8211; mówi Joanna. </span></p>
<p><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Co na to pan Ziobro &#8211; prokurator generalny i minister sprawiedliwości w jednym? Potępia zachowanie policji? Karze &#8211; eufemistycznie rzecz ujmując  &#8211; &#8222;nadgorliwych&#8221;? Ano nie. Wysmaża twitta w którym ironicznie odnosi się do tego kim jest Joanna. A skoro według tego pana jest &#8222;proaborcyjną aktywistką&#8221; i &#8222;aktywistką LGBT&#8221;, widać prawa obywatelskie jej się nie należą. Dorzuca w poście pan Zet  także jej zdjecia, bynajmniej nie podarowane mu przez Joannę, lecz ściągnięte wprost z jej instagrama i pisze ironicznie o &#8222;urzekajacej wizji polskiej kobiety&#8221;. Widać ochrona prawna należy się jedynie osobom których zdjęcia spodobają się panu Ziobrze o ile oczywiście oceni on również pozytywnie ich sposób bycia i to, czym się zajmują.<br />Dzięki pełnomocniczce Joanny, mecenasce Kamili Ferenc z Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny sąd zajął się sprawą bezprawnego odebrania Joannie przez policję rzeczy osobistych. Teraz zapowiedziała, że za akcję policji będzie w imieniu swojej klientki domagać się rekompensaty od Skarbu Państwa. <em><span style="color: #993300;">Nie ma żadnych podstaw takiego działania policji. Te działania były bezprawne, nieproporcjonalne, przekraczające uprawnienia i władzę przyznaną organom ścigania. To jest dramatyczny i wcale niewyolbrzymiony obraz sytuacji kobiet w Polsce <span style="color: #000000;">&#8211; mówi.</span></span></em></span></p>
<p><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"><span style="font-weight: 400;">Pani Ola (imię zostało zmienione) </span><span style="font-weight: 400;">zdecydowała się na opowiedzenie swojej historii poruszona sprawą Joanny. <span style="color: #993300;"><strong><em>To jej odwaga sprawiła, że chcę głośno mówić o tym, co mnie spotkało, jak zostałam potraktowana przede wszystkim przez prokuratorkę.</em></strong></span></span></span></p>
<p><span style="font-weight: 400;"><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif; font-size: 60px; color: #ff0000;">§</span>   <span style="font-size: 16px;"><strong><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">OLA</span><br /></strong></span></span><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Pani Ola, 41 letnia mężatka ma już synka, o którego długo się starała &#8211; miała za sobą dwa poronienia. Gdy ponownie zaszła w ciążę zdecydowała się urodzić mimo wieku i problemów ginekologicznych. Niestety poroniła. Stało się to w toalecie. Ból był straszny, krwawiła, a synek dobijał się do drzwi. Nie wiedziała jak ma wstać, co robić. Odcięła wystającą pępowinę aby wyjść jakoś z łazienki i zadzwonić po pogotowie. Powiedziała dyspozytorce, że poroniła i bardzo krwawi.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Gdy trafiła do szpitala, czekali już na nią policjanci, Wyobrażacie to sobie? Kobieta która poroniła, musiała przejść zabieg, przeżywała traumę psychiczną i fizyczną, otoczona została przez policję i poddawana przesłuchaniom. Policjanci chcieli pobrać jej krew do badania, &#8222;bo tak nakazała pani prokurator&#8221;. Gdy wróciła załamana i zmaltretowana do domu, tam również czekali na nią kolejni stróże prawa, a prokuratorka kazała opróżnić szambo i szukać płodu. Gdy nic nie znaleziono, chciała to szambo jeszcze raz przepuszczać przez sitko. Zabezpieczono &#8222;dowody rzeczowe&#8221;, m.in. &#8222;nożyczki, którymi odcięła pępowinę, legginsy, które tego dnia miała na sobie, krew z podłogi, podpaski, a także łożysko i materiał biologiczny&#8230;&#8221;  Gdzie w tym wszystkim był człowiek? Pani Ola, jej synek, przed którym próbowała ukryć co się stało? To jak została potraktowana było jakimś horrendum przekraczającym wszelkie granice. Nadgorliwość wyparła zwykłe ludzkie odruchy. Choć nie wiem, czy owa prokuratorka w ogóle je posiada.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Sprawa z art. 152 §. 2 (kto udziela kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży) choć jako żywo ani ciąża nie została przerwana, bo było to poronienie, ani nikt w tym nie pomagał &#8211; ciągnęła się pół roku i wreszcie została umorzona, jednak kobieta nie doczekała się przeprosin ani od policji ani od prokuratury.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Pani Ola zdecydowała się mówić zachęcona determinacją Joanny. Ile jest jeszcze takich kobiet, spraw, tragedii, o których nie wiemy, w państwie podobno prawa i sprawiedliwości?</span></p>
<p><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">To nie tabletki aborcyjne są zagrożeniem, tylko przemoc policyjna i prokuratorska. To nie usunięcie ciąży tak wpływa na psychikę kobiety, tylko stygmatyzacja podsycana przez środowiska kościelne i rządowe. A poronienie może być osobistą tragedią lub nią nie być, ale na bór szumiący nie powinno być tematem brutalnego śledztwa. </span></p>
<p><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Zaczęłam perełką z ust pana Nadpremiera i kolejną perełką zakończę:</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;"><span style="color: #993300;"><em><strong><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Każdy średnio rozgarnięty człowiek może załatwić aborcję za granicą. W moim przekonaniu nic takiego, co by zagrażało interesom kobiet, się nie stało</span></strong></em></span> &#8211; rzekł Jarosław Kaczyński.</span></p>
<p><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"><span style="font-weight: 400;">No cóż, nie każdy, nie każdy, bo to panie Kaczyński kosztuje sporo pieniędzy. I jednak się stało, skoro ani usunąć własnej ciąży, ani poronić w Polsce nie można bez zainteresowania władz i prokuratorskiego śledztwa. </span><span style="font-weight: 400;">Może żeby &#8222;spokojnie&#8221; poronić, trzeba poronić za granicą? Taki czarny humor.</span></span></p>
<p><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"><span style="font-weight: 400;"> </span><span style="font-weight: 400;">Na koniec równie czarny żarcik ze stronki Andrzej rysuje:<br /></span></span><span style="color: #993300;"><em><strong><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Przychodzi baba do lekarza, a tam prokurator, policja i ksiądz.<br /></span></strong></em></span><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Śmieszne? Może, ale jest to śmiech przez mocno zaciśnięte zęby.</span></p>
<p><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"><span style="font-weight: 400;">&#8230;W świetle tego co dzieje się od lat ośmiu i wciąż rosnącego poparcia dla Konfederacji, </span><span style="font-weight: 400;">nasuwa się pytanie &#8211; czy za chwilę będzie paragraf za samo bycie kobietą?</span></span></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://leniwym-piorem.kao.pl/2023/08/03/paragraf-za-plec/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>ALE GIPS</title>
		<link>https://leniwym-piorem.kao.pl/2023/01/22/ale-gips/</link>
					<comments>https://leniwym-piorem.kao.pl/2023/01/22/ale-gips/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[parrafraza]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Jan 2023 18:56:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[humor]]></category>
		<category><![CDATA[opowieści]]></category>
		<category><![CDATA[poezja]]></category>
		<category><![CDATA[GIPS]]></category>
		<category><![CDATA[wiersz]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://leniwym-piorem.kao.pl/?p=1229</guid>

					<description><![CDATA[Było tu ostatnio bardzo poważnie, a nawet smutno. Zatem zmieniamy atmosferę.Wprawdzie złamana ręka nie jest może powodem do śmiechu, jednak lepiej sobie pożartować ze swojej, czasowej mam nadzieję ułomności niż się nad sobą użalać.&#160; Rękę złamałam tuż przed świętami, i to wcale nie na dworze, choć wtedy akurat panowała jedna wielka ślizgawka na chodnikach i [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Było tu ostatnio bardzo poważnie, a nawet smutno. Zatem zmieniamy atmosferę.</span><br><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Wprawdzie złamana ręka nie jest może powodem do śmiechu, jednak lepiej sobie pożartować ze swojej, czasowej mam nadzieję ułomności niż się nad sobą użalać.&nbsp;</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Rękę złamałam tuż przed świętami, i to wcale nie na dworze, choć wtedy akurat panowała jedna wielka ślizgawka na chodnikach i ulicach, tylko w domu. Konkretniej &#8211; zaczepiłam stopą o nisko położone nóżki taboretu od pianina i&#8230; poleciałam w tył, posługując się językiem medycznym &#8211; upadłam z dość niewielkiej, bo jedynie 162cm w kapeluszu &#8222;wysokości własnej&#8221;. A w próbie zamortyzowania upadku złamałam sobie nadgarstek w dwóch miejscach.&nbsp;</span><br><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">I tak już sobie egzystuję od miesiąca z jedną praktycznie ręką.&nbsp; Tak, wiem, mogło być gorzej. Kto nie miał jednak nigdy wyłączonej z obiegu ręki, choćby i nawet lewej, ten nie zdaje sobie myślę sprawy jak bardzo jest nam potrzebna w najprostszych czynnościach. Ja sobie nie zdawałam, a lista jest naprawdę długa.</span><br><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"> &#8230;I tak powstał wierszyk.&nbsp; Nawet napisanie na klawiaturze tego tekstu było ciut męczące. Dlaczego? </span><br><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">O tym poniżej.</span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="color: #993300;"><em><strong>ALE GIPS</strong></em></span></p>
<p><span style="color: #993300;"><em><strong>Rękę złamałam. Skutek upadku<br>Gips się nakłada w takim wypadku<br>Czego nie zrobisz, gdy ręka w gipsie?<br>Nie zgadniesz co jest na takiej liście.</strong></em></span></p>
<p><span style="color: #993300;"><em><strong>Pierwsze &#8211; nie wyjdziesz z pieskiem na smyczy,&nbsp;<br>Bo drzwi kilkoro musisz zaliczyć.&nbsp;<br>Drzwi od mieszkania i te od kraty,<br>potem od windy i to dwa razy.&nbsp;<br>Na dole jeszcze czeka cię zmora&nbsp;<br>wyjścia głównego dla lokatora.&nbsp;<br>I wszędzie zamknąć, wszędzie otworzyć,&nbsp;<br>smycz (z psem na końcu) przez drzwi przełożyć&#8230;<br>To nie granatnik co sam odpali<br>i mknie wesoło z sali do sali..&nbsp;</strong></em></span></p>
<p><span style="color: #993300;"><em><strong>Bo ręka jedna, choćby i prawa&nbsp;<br>no nie podoła, taka to sprawa.&nbsp;<br>Choć się nawalczysz niczym A. Duda&nbsp;<br>Z ostrym mgły cieniem &#8211; to się nie uda&nbsp;</strong></em></span></p>
<p><span style="color: #993300;"><em><strong>Dwa &#8211; zęby umyć. Pasty nie stworzysz,&nbsp;<br>ktoś ci ją musi przecież nałożyć.<br>Smarujesz kromkę? Chyłkiem ci zwiewa<br>Jak Macierewicz od&nbsp; Tupolewa</strong></em></span></p>
<p><span style="color: #993300;"><em><strong>Kończyna boli, chcesz zażyć leki,&nbsp;<br>spróbuj odkręcić butlę z apteki<br>Zamieść podłogę, włożyć skarpety,&nbsp;&nbsp;<br>sprzątnąć okruchy, czy inne bzdety,&nbsp;<br>Wszystkie najmniejsze nawet czynności&nbsp;<br>okoniem stają do bólu kości.</strong></em></span></p>
<p><span style="color: #993300;"><em><strong>Trzy &#8211; piszesz? Ręka przy klawiaturze<br><span style="font-size: revert;">też jest potrzebna &#8211; słowa &#8222;podnóżek&#8221;,&nbsp;</span></strong></em></span></p>
<p><span style="color: #993300;"><em><strong>&#8222;źdźbło&#8221;, &#8222;bliźni&#8221;, &#8222;bruździć&#8221;, &#8222;bezradność ścięgien&#8221;..<br>Wszystkie są poza kończyn zasięgiem.</strong></em></span></p>
<p style="text-align: left;"><span style="color: #993300;"><em><strong>Fotografujesz? Tu mam ścisk szczęki<br>Sprzęcik wymaga wszak pewnej ręki<br>A nawet obu, by przyzoomować<br>Światło ustawić, tło dopasować..&nbsp;<br>Rozpacz ogarnia, złość cię ogarnia<br>Włos nieczesany w rękę zagarniasz.</strong></em></span></p>
<p><span style="color: #993300;"><em><strong>Znaki diaktryczne kuszą i nęcą<br>Kadry już tęsknią, softboksy jęczą<br>..I tak ten wierszyk w niemałym znoju<br>Powstawał z trudem jak wrak z popiołu.</strong></em></span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><em>A tutaj wersja video-bloga, czyli vlog.&nbsp; Zapraszam.&nbsp; : )<br>Link do kanału YT&nbsp;&nbsp;<a href="https://www.youtube.com/channel/UC7xUMPnXYFimyA5AiVYhV9Q?view_as=subscriber">LENIWYM PIÓREM</a><br>…pozdrawiam zaglądających.&nbsp;<br></em></p>



<figure class="wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-block-embed-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<iframe loading="lazy" title="ALE GIPS!" width="640" height="360" src="https://www.youtube.com/embed/Y3BCd6FIQ4M?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen></iframe>
</div></figure>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" src="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2023/01/obrazek-do-bloga.jpg" alt="" class="wp-image-1230" width="800" height="600" srcset="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2023/01/obrazek-do-bloga.jpg 800w, https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2023/01/obrazek-do-bloga-300x225.jpg 300w, https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2023/01/obrazek-do-bloga-768x576.jpg 768w, https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2023/01/obrazek-do-bloga-700x525.jpg 700w" sizes="auto, (max-width: 800px) 100vw, 800px" /><figcaption><em>Grafiki wykonali wespół-zespół: parrafraza, malykub, JagodaK</em></figcaption></figure>


<p>..NA ZAKOŃCZENIE:<br /><span style="font-weight: 400;">Autorka przedstawia wyłącznie swój, znany jej z autopsji, punkt widzenia. Autorka postury jest niewielkiej, co sprawy jej nie ułatwia. Jeśli ktoś potrafi z gipsem na ręce zrobić to, czego autorka nie umie i tu wymienia &#8211;  to bardzo ją to cieszy. I zazdrości.</span></p>]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://leniwym-piorem.kao.pl/2023/01/22/ale-gips/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>8</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>SŁUŻYĆ I CHRONIĆ ..czy jakoś tak?</title>
		<link>https://leniwym-piorem.kao.pl/2022/12/10/sluzyc-i-chronic-czy-jakos-tak/</link>
					<comments>https://leniwym-piorem.kao.pl/2022/12/10/sluzyc-i-chronic-czy-jakos-tak/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[parrafraza]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 10 Dec 2022 18:19:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[dyskryminacja]]></category>
		<category><![CDATA[humor]]></category>
		<category><![CDATA[opowieści]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[policja]]></category>
		<category><![CDATA[prezes]]></category>
		<category><![CDATA[PRL]]></category>
		<category><![CDATA[protest]]></category>
		<category><![CDATA[przemoc]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://leniwym-piorem.kao.pl/?p=1185</guid>

					<description><![CDATA[&#8222;Są ludzie, których celem jest sprowadzić nasze społeczeństwo do poziomu lumpenproletariatu. Osiem gwiazdek, to jest tego rodzaju akcja. Zniszczymy tych ludzi.&#8221;Jarosław Kaczyński w Chojnicach. Być spisaną przez policję nie jest przyjemne i budzić może niemiłe skojarzenia z czasami słusznie minionymi, ale to taki malutki, najniższy stopień represji. Stopnie sporo wyższe, to na przykład być trzymanym [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><span style="color: #993300; font-size: 14px;"><em><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"><span style="font-size: 16px;"><strong>&#8222;Są ludzie, których celem jest sprowadzić nasze społeczeństwo do poziomu lumpenproletariatu. <br>Osiem gwiazdek, to jest tego rodzaju akcja. Zniszczymy tych ludzi.&#8221;</strong></span><br><span style="font-size: 16px;">Jarosław Kaczyński w Chojnicach.</span></span></em></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"><span style="font-weight: 400;">Być spisaną przez policję nie jest przyjemne i budzić może niemiłe skojarzenia z czasami słusznie minionymi, ale to taki malutki, najniższy stopień represji. Stopnie sporo wyższe, to na przykład być trzymanym w kordonie przez kilka godzin bez podania przyczyny, być szarpanym/ pałowanym/zlanym gazem, </span><span style="font-weight: 400;">wyniesionym z miejsca, które się blokuje, wrzuconym do suki, zatrzymanym i przetrzymanym w areszcie..&nbsp; No i oczywiście ciąganym na przesłuchania, oraz często w konsekwencji sądzonym.&nbsp;</span></span></p>

<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="858" height="1024" src="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2022/12/Policja-TeczochowaA-858x1024.jpg" alt="" class="wp-image-1186"/><figcaption>fot. parrafraza</figcaption></figure>
</div>

<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Za co? Ano za aktywizm opozycyjny. Szczególnie ożywione działania podejmuje ostatnio policja podczas objazdowego kina z Kaczyńskim w tytule. No cóż, pan Nadprezes nie chce słyszeć, widzieć i czuć jak bardzo kochają go Polacy ani tego co nie po jego myśli mają do powiedzenia. To byłby niepotrzebny zgrzyt, na spotkaniach przecież same uśmiechnięte twarze, bo wejścia wyłącznie za zaproszeniami, żaden mąciciel się nie przeciśnie. <em>/..No prawie, bo ostatnio się przecisnął i zapytał, czego pan Kaczyński się tak boi/.</em> A i pytania na kontrolowanych wiecach przedwyborczych starannie selekcjonowane, spisywane na karteczkach, wybierane przez prowadzących.. aby tylko nic pana prezesa niemile nie zaskoczyło. Cud, miód i ciasteczko z dziurką polane lukrem fałszu i obłudy. Bo <em>&#8222;Prezes jest debezd&#8221;.</em></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Spisano mnie trzy razy. Tylko spisano, mały pikuś.. Raz za tzw. komuny za przebywanie w miejscu, gdzie przebywać podobno nie powinnam. A pozostałe dwa wraz z innymi aktywistkami i aktywistami w tak zwanej wolnej Polsce pod rządami PiS. Dlaczego? Bo władzy nie podobało się moje przebywanie tam, gdzie przebywałam. Ostatnio pod Muzeum Śląskim, które nawiedzał pan prezes. Tylko nas spisano, a ostatnim razem niektórzy z chłopaków tłumnie obstawiających teren&nbsp; byli nawet całkiem sympatyczni. Ot, rozkazy wydano, wykonać trzeba.&nbsp; Jednak analogia do czasów ustroju słusznie minionego wydaje się dość czytelna.&nbsp;</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Dlaczego o tym piszę? Policyjne działania się radykalizują. Proces ten, który trwa od samego początku władzy PiS, eskalował podczas Strajków Kobiet w 2020, a obecnie znów wspina się na wyżyny. Cóż, zbliżają się wybory i w polskim kociołku temperatura rośnie.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Ostatnio wydarzenia w Krakowie 11.11 i 18.11 były tu haniebnym tego, choć nie jedynym przykładem. Trzymanie aktywistów <strong>LEGALNEGO</strong>, zgłoszonego zgromadzenia w kordonie kilka godzin bez podania przyczyny, zakaz używania nagłośnienia, a potem po zabraniu, a właściwie przemocowym wyrwaniu nagłośnienia, zakaz używania gwizdków, a nawet własnych gardeł, rozwiązanie <strong>LEGALNEGO</strong> zgromadzenia, o szarpaniu i spisywaniu znanych już przecież doskonale tamtejszej policji osób, już nie wspomnę (ba, spisano nawet fotografa). Na bezprawne działania policji poszły już pisma do prokuratury. Ale.. do prokuratury Ziobry przypominam. Bo mamy jak mamy. Notabene poprzedni z-ca komendanta krakowskiej policji został tam już wcześniej odwołany ze stanowiska, bo nie posłuchał odgórnego nakazu urzędasów, by legalnie&nbsp; protestującym legalne nagłośnienie bezprawnie odebrać. I było to, jak teraz widać, ostrzeżenie dla jego następcy wystarczająco czytelne, by &#8222;nacisk prewencyjny&#8221; na niepokornych zwiększyć.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Ponieważ aktywiści protestują już od bardzo dawna 18 każdego miesiąca, gdy pan Kaczyński wjeżdża z wielką pompą, acz bez żadnego trybu,&nbsp; na Wawel, potem udając się na.. &#8222;spotkanie towarzyskie&#8221;, a dotychczasowe próby powiedzmy <em>zniechęcenia</em>&nbsp;ich nie zadziałały, no to ostatnio olbrzymi teren wokół Wawelu decyzją odgórną objęto.. zgromadzeniem cyklicznym zwolenników pana K., których bywa na nich w porywach do sztuk pięciu. Te desperackie działania władzy świadczą o nieradzeniu sobie, pomimo stosowania coraz ostrzejszych represji,&nbsp; z determinacją protestujących. Co będzie dalej? Zobaczymy.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Za każdym razem, gdy nawiedza jakieś miejsce pan Kaczyński, angażuje się olbrzymie siły policyjne. Setkom chłopaków za stanie trzeba zapłacić, na benzynę do kilkudziesięciu suk wydać. Czy ktoś pomyślał z jakich to środków? Ano z naszych. I tak właściwie bez żadnego trybu ta gigantyczna ochrona, te olbrzymie wydatki, bo nie jest pan Kaczyński, przynajmniej nominalnie, żadną personą rządową. O całodobowej ochronie przez tabuny policji willi na Żoliborzu i to od kilku już lat, już nie wspominam.&nbsp;</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Policjanci też ludzie i bywają różni. Wiadomo, rozkaz wykonać trzeba (?), ale można go po prostu wykonać czyli stać w obstawie lub kordonie jak granatowy słupek, można też być nadgorliwcem, a nawet psycholem. Szarpać człowieka, wykręcać mu ręce aż do złamania, rzucać na ziemię, czy lać gazem. Choć oczywiście już samo w sobie bycie policjantem w tych czasach naraża na wykonywanie rozkazów niezgodnych z własnym sumieniem. O ile się je posiada.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Gdy jednak czytam jak obecną policję nazywa się zomowcami, o gestapo nie wspominając, to myślę sobie, że za chwilę braknąć nam może odniesień. Bo to nie jest ZOMO. Jeszcze nie.&nbsp;</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Pytanie tylko, gdzie są jakieś granice? Czy gdyby dostała ta policja nakaz pałowania tłumu ludzi to też go wykona? O innych alternatywach nie chcę nawet myśleć.. No i tak sobie przypominam jak to podczas Strajków Kobiet, w październiku 2020, świeżo upieczony wicepremier pan Kaczyński w orędziu do narodu podjudzał chłopców narodowców na protestujące kobiety, wzywał do obrony kościołów i wiary&#8230; Zrobił to oczywiście ze strachu, bo tłumy na ulicach przemawiały do wyobraźni. A gdyby z tego strachu wydał wtedy policji rozkaz całkowitej pacyfikacji strajków kobiet? Co zrobiłaby policja? Ano właśnie. Na szczęście, choć mógł, to nie wydał, doprawdy ludzki pan. Jednak rodzi się niepokojące pytanie, jaką mamy gwarancję na przyszłość? Żyjemy od kilku lat w kraju niestabilnym, gdzie rząd (a może &#8222;żond&#8221;) uchwala sobie przeróżne ustawy bez żadnego trybu, bo może, bo ma sejmową większość. Może też uchwalić wszystko co mu się spodoba, albo po prostu dać panu Kaczyńskiemu mikrofon do ręki. Taki to kraj. Mimo budzącej nadzieje na zmiany, czyli niewątpliwej klęski PiSu na Ślasku i sporych przepychanek w rządowych kuluarach, jest to nadal państwo prawnie niestabilne. Tu przydałaby się wyborcza miotła.&nbsp; I wybory już za niecały rok. Pytanie &#8211;&nbsp; kto wierzy, że na pewno, na sto procent będą uczciwe, jeśli wyniki okażą się nie po myśli rządzących?&nbsp; Przecież to kraj, w którym trzeba <strong>aż</strong> wyrokiem sądu (chwała niezależnym sędziom!) <strong>nakazywać prokuraturze przyjęcie zgłoszenia i zajęcie się sprawą oskarżenia</strong>, jak&nbsp; chociażby w przypadku takiej Kai Godek, której sprawy prokuratura bała się dotknąć nawet końcem kija od szczotki. Bała.. <em>sami wiemy kogo</em> i komu narazić się nie chciała.</span></p>


<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="923" src="https://leniwym-piorem.kao.pl/wp-content/uploads/2022/12/Policja-Teczochowa-2A-1024x923.jpg" alt="" class="wp-image-1187"/><figcaption>fot. parrafraza</figcaption></figure>


<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"><span style="font-weight: 400;">Poczytuję sobie, w ramach poszukiwania materiałów, blog pewnego policjanta. Jest ciekawie, choć tak jak i lektura na fb tvpinfo dostarcza mi on sporo zdrowego _urwu.<br /></span><span style="font-weight: 400;">Dużo tu seksistowskich rubasznych &#8222;żarcików&#8221; i dziaderskiego dzbanizmu, jest i qeerfobia, a także kilka oburzających wpisów, jak ten w którym przyklaskuje stawianiu na równi pomocy uchodźcom na granicy polsko białoruskiej i (o nieświęta aberracjo) mordów rzeźników z Buczy.. Judzi swoimi wpisami do hejtu, a ma sporo komentujących..<br /></span><span style="font-weight: 400;">No i jest tam też oczywiście powszechna pochwała Polskiej Policji, czemu akurat na tej stronce dziwić się nie należy. Jest to jednak pochwała bezrefleksyjna. Oburza się pan policjant na przykład na generalizowanie i ocenianie całej formacji przez pryzmat działań pojedynczych osób, a sam radośnie w wielu swoich postach wrzuca do jednego wora wszystkich sędziów, wszystkie (<em>&#8222;hehe&#8221;</em>) kobiety, wszystkich członków OSP na przykład etc. etc. etc. czyli każdą grupę w której ktoś tam mu kiedyś podpadł, lub się nie spodobał. I kompletnie nie widzi w tym ani żadnej sprzeczności, ani niczego złego. Szczyci się zresztą publicznie (przypominam  &#8211; to blog policyjny) tym, że obiektywizm jest dla niego obelgą. Tak zupełnie, ale zupełnie nie generalizując &#8211; fajny PR robi swojej formacji. ; ) A  co do tych ewentualnych i baardzo jednostkowych złych działań, nie zalicza do nich ten pan oczywiście przekraczania uprawnień podczas stania na straży dobrego samopoczucia pana Kaczyńskiego na przykład. Ba, wciąż cynicznie przypomina, że ci, którzy na policję z tego powodu psioczą, gorliwie będą wołać ją na pomoc, gdy ich życie, czy mienie będą zagrożone. </span></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">…Ale od tego chyba jest policja? Tak mi się jeszcze kilka lat temu wydawało. Zapytałam pana policjanta, pod postem w którym wychwala swoją rzekomą polityczną bezstronność (bo służył już wszak pod kilkoma rządami) czy skoro policja jest tak bezstronna jak pisze, to czy istnieją  granice działań, których ci wspaniali bezstronni ludzie stojacy na straży dobrego samopoczucia rządzących &#8211; nie przekroczą.  Odpowiedzi, co mnie wcale jakoś nie zdziwiło, do tej pory nie otrzymałam. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">I kiedy mój były już znajomy wypomina <em>&#8222;chowanie się jak szczur&#8221;</em> za plecami policjantów, których przemocowe działania tak gromko krytykujemy, wtedy gdy na LEGALNYM zgromadzeniu wspierającym osoby lgbt lecą na nas butelki i jajka, a tłuszcza kiboli życzy nam śmierci i wrzeszczy, że nas &#8222;zaje*ie&#8221;&#8230; to mam również do niego to pytanie: <span style="color: #800000;"><em>Jarku &#8211; od czego jest policja?</em></span> Bo chyba właśnie od ochrony obywateli. Nie od tego, by ich spisywać pacyfikować, trzymać w kordonach&#8230; bo pewien dyktatorek nie ma ochoty widzieć niezadowolonych z jego rządów ludzi. </span></p>
<p><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;"><span style="font-weight: 400;">&#8222;Służyć i chronić&#8221; to słowa przysięgi, którą składa każdy policjant. <br /></span><span style="font-weight: 400;">Tylko komu służy i kogo chroni?</span></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;"><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Jeśli zobaczę pożar, powiadomię Straż Pożarną, jeśli będę czuła się zagrożona, zadzwonię na policję. Skorzystam też z ochrony policyjnego kordonu idąc w Marszu Równości. Policja naprawdę żadnej łaski mi tu nie robi, bo na tym polega jej, przyznaję &#8211; ciężka i niewdzięczna praca &#8211; by chronić. I tego, jako obywatelka oczekuję. Kiedy polecą na mnie jajka, butelki i wyzwiska, gdy stać będę na legalnym zgromadzeniu <em>&#8222;nie schowam się&#8221;</em> Jarku <em>&#8222;jak szczur&#8221;</em> za plecami policjantów, tylko skorzystam z przysługującego mi prawa ochrony. ..No chyba, że policja dostanie rozkaz ochrony zupełnie kogo innego. Wtedy nie skorzystam.<br /></span></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Tak, wiem, że policjant idzie tam, gdzie mu każą i chroni tego kogo mu każą. Czy to Marsz Równości, Manifa Śląska, ..czy bibka rządzących. Dostaje rozkaz, więc ochrania. Czy jest potrzeba, czy nie i czy mu się to podoba, czy nie podoba. Policjant też człowiek, jeden jest lepszy, drugi gorszy. Fajnie się woła &#8222;zdejmij mundur, przeproś matkę&#8221;, sama tak nieraz wołałam, ale tak sobie myślę, że gdyby ci wszyscy, których by to obeszło, faktycznie zdjęli mundury, to.. jacy wyłącznie ludzie w tej formacji zostaną? Strach się bać.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Absolutnie daleka jestem przy tym od usprawiedliwiania działań przemocowych. O nie. Nie zapominajmy jednak, że policja jest tylko groźnym  narzędziem w rękach władzy.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">I to nie policjanci stanowią najgorszy problem, tylko ci, którzy wydają im rozkazy. Mam świadomość, że te sympatyczne młode chłopaki spod Muzeum Śląskiego, jeśli dostaną rozkaz otoczenia nas kordonem, załadowania do suk, czy zlania gazem &#8211;  zrobią to. Bo nie liczyłabym niestety, że zrzucą mundury i przeproszą matki. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Nadal jednak miejmy wszyscy świadomość, że ktoś im takie, czy inne rozkazy wydaje. Tam tam, na samej samej górze w tym naszym małym kraiku jarosławionym. Pamiętajmy o tym.</span></p>
<p>Przedświątecznie gwiazdkowo pozdrawiam.</p>
<p> </p>
<p style="text-align: center;"><span style="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif; font-size: 32px;"><strong><span style="color: #ffcc00;">*****   ***</span></strong></span></p>
<p> </p>
<p> </p>]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://leniwym-piorem.kao.pl/2022/12/10/sluzyc-i-chronic-czy-jakos-tak/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
